Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Skorzystaj

r e k l a m a

Partner serwisu

Sytuacja na rynku nawozów może się jeszcze pogorszyć [ANALIZA]

Magdalena Szymańska
Kamila Szałaj
Kategoria: Pieniądze i Prawo
Sytuacja na rynku nawozów może się jeszcze pogorszyć [ANALIZA]
Pieniądze i Prawo Nawozy
Data publikacji 07.04.2022r.

Po tym, jak Rosja wezwała krajowych producentów nawozów do ograniczenia eksportu, a niektórzy producenci w Europie, jak chociażby Yara czy Borealis, ograniczyli produkcję, sytuacja na rynku nawozów staje się coraz bardziej napięta. Wojna w Ukrainie powoduje nie tylko ograniczenia eksportowe, ale także wzrost kosztów gazu ziemnego – głównego czynnika kosztowego większości nawozów azotowych. Polscy producenci zapewniają, że nawozów dla naszych rolników nie zabraknie, chociaż u wielu dystrybutorów pustki. Nasi rolnicy z niecierpliwością czekają na dopłaty do nawozów.

r e k l a m a

Grupa Azoty jest gotowa na różne scenariusze

Grupa Azoty zapewnia Czytelników "Tygodnika", iż pomimo bardzo wymagającej sytuacji na rynkach surowcowych, a przede wszystkich drastycznych wzrostach cen gazu i ich dużej zmienności, produkcja nawozów w Grupie Kapitałowej Grupa Azoty jest kontynuowana. Firma na bieżąco monitoruje dynamiczną sytuację na rynkach surowcowych i przygotowuje się na różne ewentualne scenariusze.

Jak przekazała "Tygodnikowi" do Polski nie trafiają nawozy z importu i to zarówno ze Wschodu jak i z Zachodu, gdzie wysokie ceny gazu prowadzą do ograniczania produkcji. W przypadku Rosji i Białorusi do Polski nie wjeżdżają głównie nawozy wieloskładnikowe oraz mocznik. Grupa Azoty traktuje krajowy rynek priorytetowo i dzięki temu w dużej części udaje się zastąpić naszymi nawozami te, które nie dojechały z dotychczasowego importu. Jednocześnie zapewniono "Tygodnik", iż nawozy Grupy Azoty są jednymi z najtańszych w Unii Europejskiej. Na pewno drożej było pod koniec marca w Niemczech, gdzie za tonę mocznika płaciło się od 930 do 1200 euro, fosforanu amonu 830–1200 euro/t a RSM 28% - między 640 a 850 euro/t netto.

Azoty otrzymują bardzo dużo pytań z innych krajów dotyczących ich zakupu. Ale dla firmy, jak zapewniają, priorytetem jest rynek polski.

Cena gazu nie bez znaczenia

Według Grupy Azoty, o tym, jak długo będą drożały nawozy zadecydują ceny gazu, który Azoty kupują w oparciu o europejskie indeksy giełdowe. W lutym ceny gazu w porównaniu do 2021 r. wzrosły o 300%. Zdrożały także fosforyty o 96% oraz sól potasowa o 93%.

A co z Anwilem?

Z informacji przekazanych "Tygodnikowi" w dniu 17 marca, w spółce trwa postój techniczny linii produkcyjnych nawozów. Po jego zakończeniu firma będzie dążyła do utrzymania produkcji na dotychczasowym poziomie. Kiedy to jednak nastąpi, nie podano.

Grupa Azoty zdaje sobie sprawę z tego, że w wielu przypadkach rolnicy mogą ograniczać nawożenie mineralne, zwłaszcza w obszarze fosforu i potasu. Jeśli chodzi o nawozy azotowe, jak na razie (stan na 18 marca), nie zauważa, aby rolnicy w stosunku do poprzednich lat, w większym stopniu ograniczali ich zakup.

Będzie problem z potasowymi

r e k l a m a

Dla przypomnienia, krajowa produkcja nawozów azotowych pozwala na pokrycie standardowego zapotrzebowania krajowego. Nasza produkcja nawozów koncentruje się bowiem głównie na nawozach azotowych a ich produkcja w ostatnich latach wzrosła. Natomiast w przypadku nawozów potasowych zaspokajamy potrzeby krajową produkcją w ok. 40%, resztę importujemy. W przypadku nawozów fosforowych ich produkcja odpowiada ok. 90% krajowego popytu.

Do największych światowych eksporterów nawozów potasowych należą Białoruś i Rosja. Unia Europejska zaczęła wprowadzać sankcje na import nawozów potasowych po wyborach prezydenckich na Białorusi latem 2020. W czerwcu 2021 r. sankcje te rozszerzono do ok. 20% wartości importu nawozów potasowych do Unii. Od 2 marca br. zakaz importu dotyczy już całego białoruskiego sektora nawozów potasowych. Z Białorusi nie wyjeżdżają też nawozy do krajów poza Unią, ponieważ nie mają oni dostępu ani do portów w Litwie, ani w Łotwie czy Estonii. Jak podkreśla Maciej Rozkrut z departamentu analiz ekonomicznych PKO BP, kanadyjska firma Nutrien, zapowiedziała, że będzie w stanie zwiększyć produkcję o 29%. Czy to wystarczy? Kanada, podobnie, jak Białoruś i Rosja łącznie, odpowiada za 40% światowego eksportu nawozów potasowych. Tak więc, zwiększenie produkcji o 29% mogłoby bardzo mocno rozładować kryzys podażowy w tym segmencie nawozów, oczywiście pod warunkiem, że zdecydowana większość zostałyby wyeksportowana. Jeśli tak by się nie stało, trzeba będzie liczyć się z kolejnymi podwyżkami cen nawozów potasowych.

Na nie więcej niż 50 ha upraw

Polska jako jedyny unijny kraj, wyszedł z propozycją uruchomienia rolnikom dopłat do nawozów. Komisja Europejska co prawda nie zaakceptowała polskiego wniosku o wypłatę dopłat do nawozów dla polskich rolników, ale minister rolnictwa Henryk Kowalczyk złożył kolejny wniosek, tym razem w ramach pomocy „wojennej”, ogłoszonej przez UE w celu wsparcia gospodarki po agresji Rosji wobec Ukrainy. I tym razem ma przyrzeczenie komisarza Janusza Wojciechowskiego, że Polska uzyska zgodę KE.

Polska założyła, że będzie ona wypłacana z budżetu krajowego w ramach pomocy publicznej w z związku z COVID -19. Planuje na nią przeznaczyć 3,9 mln złotych. O dopłatę do nawozów mogą wnioskować rolnicy, którzy złożyli wnioski o przyznanie płatności bezpośrednie w 2022 r. Stąd zapewne przyjęto, że wnioski o pomoc nawozową będą składane maksymalnie do 16 maja br. Będą je przyjmowały oddziały powiatowe ARiMR.

Dofinansowanie ma przysługiwać do nawozów mineralnych zakupionych między 1 września 2021 r. a 15 maja br. Pomocą nie jest objęte wapno nawozowe i wapno nawozowe zawierające magnez. Na nie bowiem rolnicy otrzymują inne dopłaty.

W wyliczeniu skutków budżetowych tej pomocy przyjęto, że ok. 7,9 mln ha upraw i 2,8 mln ha łąk i pastwisk oraz traw na gruntach ornych znajduje się w Polsce w gospodarstwach o powierzchni do 50 ha oraz że jedynie 12 405 rolników wnioskujących o płatności bezpośrednie posiada gospodarstwa rolne o powierzchni powyżej 50 ha. Dlatego też założono, że pomoc będzie ograniczona do 50 ha. Stawka pomocy do 1 ha powierzchni upraw rolnych, z wyłączenie łąk i pastwisk oraz traw na gruntach ornych wyniesie 500 zł. Natomiast do hektara powierzchni łąk, pastwisk i traw na gruntach ornych, z wyłączeniem powierzchni wspieranych w ramach działania rolno-środowiskowo-klimatycznego z PROW, na których obowiązuje całkowity zakaz nawożenia – 250 zł.

Jak będzie wyliczana pomoc?

Ten produkt może Ciebie zainteresować

Koszulka damska Rolniczka - top agrar Polska

Koszulka damska Rolniczka - top agrar Polska

Płacisz tylko

29,00 zł

Cena regularna 39,00 zł

SPRAWDŹ

Do wniosku o pomoc rolnik musi dołączyć faktury bądź ich duplikaty lub imienne dokumenty księgowe dokumentujące zakup nawozów we wskazanym okresie. Stawka pomocy będzie zależała od tego, jaka jest różnica pomiędzy cena nawozu, jaką rolnik zapłacił od września ubiegłego roku do 15 maja bieżącego roku, a tym, ile wydał na ten nawóz kupując go między wrześniem 2020 r. a 15 maja 2020 r. Rolnik może to udokumentować fakturami zakupu, a jeśli ich nie ma, Agencja wyliczy tę różnicę na podstawie cen na nawozy ogłoszonych przez ministra rolnictwa w Biuletynie Informacji Publicznej.

Wysokość pomocy nie może przekroczyć iloczynu:

  • deklarowanej przez rolnika we wniosku o przyznanie płatności bezpośrednich powierzchni upraw rolnych, jednak nie więcej niż 50 ha i stawki pomocy;

  • liczby ton nawozów mineralnych zakupionych od 1 września 2021 r. do 15 maja 2022 r. oraz różnicy ceny między tą za jaką kupił on tonę nawozów w tym okresie a ceną, jaką zapłacił za ten nawóz w okresie od 1 września 2020 r. do 15 maja 2021 r.

Jeśliby resort rolnictwa posiłkował się cenami nawozów podawanymi przez GUS, to np. w marcu ubiegłego roku, tona mocznika, w workach 500 kg, kosztowała 1654 zł, saletry amonowej – 1266 zł a saletrzaku – 1139 zł. Jeślibyśmy te ceny odnieśli do cen hurtowych nawozów publikowanych od 9 marca br. przez Agrochem Puławy, obecnie są one odpowiednio o 3950 zł/t, 3134 zł/t oraz o 3160 zł/t wyższe.

W przypadku, gdy ze złożonych wniosków o pomoc będzie wynikać, że zapotrzebowanie na tę pomoc przekracza łącznie 3,9 mld zł, wysokość pomocy będzie obliczana z uwzględnieniem współczynnika korygującego.

Magdalena Szymańska
fot. M. Szymańska

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody