Co z ustawą odorową?Justyna Czupryniak/canva
StoryEditorustawa odorowa

"Ludzie skarżą się na smród". Nowe przepisy dla obór i chlewni coraz bliżej

25.05.2026., 16:30h

Temat ustawy odorowej znów wraca. Rzecznik Praw Obywatelskich dopytuje rząd o konkretne działania, a Ministerstwo Klimatu i Środowiska odpowiada: prace trwają, ale droga do nowych przepisów wciąż jest długa. W tle są zaniepokojeni rolnicy, mieszkańcy i konflikty o zapachy, który nie cichną od lat.

RPO ponownie naciska: „ludzie dalej skarżą się na smród”

Sprawa uciążliwości zapachowych wraca jak bumerang. Prace nad ustawą odorową, która ma uregulować problem uciążliwych zapachów (np. z ferm hodowlanych czy zakładów przemysłowych) trwają od lat. Głównym celem jest ochrona mieszkańców przed uciążliwymi odorami poprzez ustalenie dopuszczalnych norm stężenia zapachów oraz minimalnych odległości nowych inwestycji od domów.

Rzecznik Praw Obywatelskich w kolejnym najnowszym piśmie (z 16 kwietnia br.), skierowanym do resortu klimatu, podkreśla, że skargi od mieszkańców i samorządów nadal spływają, a obecne prawo po prostu nie daje narzędzi, które rozwiązywałyby problem.

- Szanowny Panie Ministrze, w zainteresowaniu Rzecznika Praw Obywatelskich wciąż aktualny pozostaje problem uregulowania i ograniczania uciążliwości zapachowych (immisji odorowych) - przypomina Rzecznik. I dodaje: - Ponownie podkreślam, że kwestia ta wymaga pilnej interwencji legislacyjnej.

Co ważne, sprawa dotyczy nie tylko wsi. W pismach Rzecznika od lat pojawiają się fermy trzody chlewnej i drobiu, zakłady przemysłowe, spalarnie i wysypiska, ubojnie i instalacje komunalne. Czyli cały miks inwestycji, które, mówiąc krótko, potrafią dać się we znaki mieszkańcom.

Bo nawet jeśli formalnie wszystko jest zgodne z procedurami, ludzie żyją obok intensywnych uciążliwości zapachowych, natomiast rolnicy funkcjonują w ciągłej w obawie o przyszłość, że nowa ustawa wyeliminuje ich dotychczasowe źródło utrzymania.

Ministerstwo Klimatu odpowiada: „prace trwają, ale system musi być spójny”

Resort klimatu odpowiada Rzecznikowi.

- Podzielam stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich, iż problem uciążliwości zapachowych stanowi istotne wyzwanie z punktu widzenia ochrony jakości życia mieszkańców oraz wymaga systemowego podejścia legislacyjnego - czytamy w piśmie. 

Jednocześnie potwierdza, że temat nie został zamrożony. W odpowiedzi z 15 maja br., podpisanej przez wiceministra Krzysztofa Bolestę, pada jasny komunikat: prace nad regulacją są prowadzone i zmierzają do wpisania projektu do wykazu prac Rady Ministrów.

Bolesta tłumaczy, że problem jest złożony, bo przepisy są dziś rozproszone w różnych ustawach, nie ma jednolitej definicji „uciążliwości zapachowej”, a Unia Europejska nie ma wspólnych norm w tym zakresie. Krótko mówiąc, zapachy są trudne do zmierzenia, a jeszcze trudniejsze jest ich zapisanie w przepisach. Efekt jest taki, że dziś wiele konfliktów rozstrzyga się lokalnie i często dopiero wtedy, gdy problem już istnieje.

Rolnicy kontra mieszkańcy: temat, który wraca od dekad

W dokumentach rządowych mowa jest o systemowym, a nie sektorowym już podejściu. Kwestia odorowa to jeden z bardziej konfliktowych tematów na wsi. Rolnicy od lat obawiają się, że nowe przepisy mogą ograniczyć możliwość rozwoju gospodarstw, zwiększyć koszty inwestycji, a nawet utrudnić modernizację chlewni czy obór. Takich spraw było już wiele, choćby jedna z głośniejszych Szymona Kluki.

Z drugiej strony mieszkańcy terenów wiejskich i podmiejskich skarżą się, że zabudowa mieszkaniowa „wchodzi” w strefy rolnicze, a uciążliwości zapachowe obniżają komfort życia. I właśnie między tymi dwoma światami ma znaleźć równowagę przyszła ustawa. 

Prace trwają i trwają

Przypomnijmy, że na zapytanie naszej redakcji o to, na jakim etapie znajdują się prace nad ustawą odorową, skierowane do Ministerstwa Klimatu i Środowiska w lutym tego roku, resort klimatu odpowiedział, że przygotowywany jest wniosek o wpisanie projektu ustawy do wykazu prac Rady Ministrów.

– Obecnie przygotowywany jest wniosek o wpisanie projektu ustawy do wykazu prac Rady Ministrów oraz ocena skutków regulacji. Ostateczne propozycje zostały porównane z ekspertyzą z grudnia 2025 r., dotyczącą analizy przepisów i określenia potencjalnych poziomów emisji zapachowej dla wybranych branż i inwestycji, które mogą powodować uciążliwości – poinformował w lutym resort.

Tymczasem, w maju w odpowiedzi do Rzecznika Praw Obywatelskich czytamy, że prace nad wnioskiem wciąż trwają.

- W Ministerstwie Klimatui Środowiska trwają obecnie wewnętrzne prace uzgodnieniowe nad przygotowanymi rozwiązaniami prawnymi dotyczącymi uciążliwości zapachowej, a także prace związane z przygotowaniem wniosku o wpis projektu do Wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów wraz z opracowaniem oceny skutków regulacji (OSR). Działania te stanowią kolejny etap prac zmierzających do przygotowania kompleksowej regulacji prawnej w tym obszarze.  Po zakończeniu etapu uzgodnień wewnętrznych projektowane rozwiązania, zgodnie zobowiązującym procesem legislacyjnym, będą przedmiotem uzgodnień międzyresortowych oraz konsultacji społecznych.

Podsumowując najnowszą korespondencję RPO i MKiŚ wynika jedno: ustawa odorowa wciąż jest w przygotowaniu i wciąż daleko do gotowego projektu. Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapowiada rozwiązania systemowe i szerokie, obejmujące rolnictwo, przemysł i komunalne źródła emisji zapachów. Ale na razie: trwają analizy, trwają ekspertyzy, trwają uzgodnienia. A mieszkańcy i rolnicy dalej czekają na konkrety.

źródło: RPO, tygodnik-rolniczy

Agnieszka Sawicka

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
25. maj 2026 16:32