Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za jedyne 12 zł Skorzystaj

r e k l a m a

Partner serwisu

Czy można zapewnić żyzność glebie tylko zielonymi nawozami?

Kategoria: Uprawa Data: 15.01.2020
Czy można zapewnić żyzność glebie tylko zielonymi nawozami?
Uprawa nawożenie
Data publikacji 15.01.2020r.

Konwersja gospodarstwa w Drzewcach z konwencjonalnego na ekologiczne rozpoczęła się 12 lat temu i po okresie przejściowym zakończyła się uzyskaniem certyfikatu. Głównym motorem żyzności gleby jest tam uprawa koniczyny czerwonej.

Pozostało 0% artykułu.
Więcej przeczytasz dzięki prenumeracie lub kupując dostęp.

Masz już prenumeratę lub dostęp?

Możesz już teraz kupić dostęp do wszystkich treści lub do wybranego artykułu

Kup dostęp Kup ten artykuł za 3,69 zł Kup ten artykuł za 0 złpo wyrażeniu zgód

r e k l a m a

Opłacalnie bo ekologicznie

W moim przypadku ekologia nie jest wyłącznie specjalizacją, wyborem agrotechniki prowadzenia upraw. To jest sposób na życie – podkreśla Zbigniew Kałdonek. – Ekonomia przyszła później. Bo trzeba przyznać, że rolnictwo ekologiczne jest opłacalne.

Pan Zbigniew wspomina, że impulsem do myślenia o rolnictwie w nowych, ekologicznych kategoriach, który po jakimś czasie zaowocował decyzją o konwersji, było spotkanie z pionierami rolnictwa ekologicznego w Polsce Mieczysławem Babalskim i Tadeuszem Szymkiewiczem z woj. kujawsko-pomorskiego.

Do tego spotkania doszło jeszcze w latach 90. Przez  kilka lat prowadziłem nadal gospodarstwo konwencjonalne, ale myśl o zmianie dojrzewała we mnie stopniowo.

Nasz rozmówca od początku prowadzenia działalności rolniczej specjalizuje się w uprawie warzyw, gospodarstwo stworzył praktycznie od podstaw.

Zaczęło się od hektara ojcowizny – precyzuje. – Sukcesywne powiększanie doprowadziło do obecnych 14 ha. To dobre w uprawie gleby klasy IIIa, niewątpliwie duża wartość w prowadzeniu gospodarstwa. Widoków na zwiększenie areału raczej nie ma, w okolicy ciężko o ziemię uprawną.

Zielony nawóz to podstawa

r e k l a m a

Zbilansowanie składników odżywczych jest jednym z podstawowych warunków odpowiedniego plonowania. Podstawą nawożenia w gospodarstwie ekologicznym w Drzewcach jest zielona masa pojawiająca się na stanowiskach zarówno jako przedplon, jak i poplon.

W mojej ocenie, kluczowym elementem gwarantującym powodzenie jest odpowiedni płodozmian. W przypadku mojego gospodarstwa to klasyczna czteropolówka – mówi pan Zbigniew. – Co roku czwartą część areału zajmuje jeden gatunek warzyw, drugą część kolejny gatunek warzyw, trzecia część to gryka. Ostatnia „ćwiartka” to uprawy przeznaczone na zielony nawóz, czyli siane i nie zbierane. To przede wszystkim czerwona koniczyna, ale także żyto czy facelia. Nawozy zielone to podstawa rolnictwa ekologicznego – podkreśla rolnik. – Głównym motorem żyzności gleby w moim gospodarstwie jest uprawa koniczyny czerwonej.

Ta motylkowata (bobowata) roślina zasobna w składniki mineralne (wapń, fosfor, potas, magnez) jest szczególnie doceniana w gospodarstwach ekologicznych i zrównoważonych jako uprawa odtwarzająca zasobność i żyzność gleby. Bardzo istotna z uwagi na azot. Wchodząc w symbiozę z bakteriami Rhizobium asymiluje azot atmosferyczny i pobiera mineralny z gleby.

 – To ważne, ponieważ w rolnictwie ekologicznym nie ma możliwości stosowania szybko działających mineralnych nawozów azotowych – wyjaśnia pan Zbigniew.– Średnio przyjmuje się, że uprawa koniczyny czerwonej na przeoranie może dostarczyć roślinom następczym od 150–200 kg azotu na ha, ale w przypadku bardzo udanej koniczyny można osiągnąć nawet 400 kg.

Żyto na tym stanowisku zostanie zmulczowane, posłuży jako zielony nawóz dla warzyw. Od kilku lat pan Zbigniew nie stosuje orki w myśl zasady „głębokie spulchnianie, płytkie odwracanie”
  • Żyto na tym stanowisku zostanie zmulczowane, posłuży jako zielony nawóz dla warzyw. Od kilku lat pan Zbigniew nie stosuje orki w myśl zasady „głębokie spulchnianie, płytkie odwracanie”

Uprawa ekologiczna a nawożenie

Nasz rozmówca dodaje, że w rolnictwie ekologicznym są dopuszczone nawozy azotowe takie, którymi można uzupełniać braki azotu w glebie.

Stosuję w tym celu organiczny nawóz azotowy Fertil. Nie należy on do tanich, podobnie zresztą jak i inne dopuszczone w ekologii nawozy. Nikt więc nimi nie szasta „na zapas”, jak to czasem zdarza się w przypadku nawozów mineralnych w rolnictwie konwencjonalnym. W moim gospodarstwie nawożenie odbywa się zawsze na podstawie wyników analiz badań zasobności gleby, aby zbilansować składniki odżywcze – zaznacza rolnik.

Co do potasu to, jak informuje pan Zbigniew, dopuszczony w ekologii jest siarczan potasu.

Jeśli chodzi o fosfor to stosuję Physio-Mescal G18, znajdujący się w wykazie nawozów i środków poprawiających właściwości gleby zakwalifikowanych do stosowania w rolnictwie ekologicznym – wyjaśnia plantator. Pytany o preparaty dolistne odpowiada, że wychodzi z założenia, że do pobierania składników pokarmowych służy głównie korzeń. A odnosząc się do preparatów dolistnych podkreśla znaczenie środków wytwarzanych ze zmielonych skał, które wzmacniają działanie aminokwasów i przyczyniają się do wzmocnienia naturalnej odporności roślin na choroby i szkodniki. – Co do aminokwasów, stosuję preparat SL, ale jestem przekonany, że aminokwasy innych marek także spełniają swoją rolę – stwierdza.

Pan Zbigniew informuje, że w jego gospodarstwie obecnie stosuje się niewiele nawozów wapniowych.

To nie więcej niż, uśredniając, 250 kg kredy rocznie na ha – precyzuje.– Nie ma potrzeby większej dawki, skoro badanie pH gleby mierzone w roztworze KCL daje wynik w granicach 6. Jest to odczyn optymalny dla warzyw, które uprawiam.

Na tabliczce, przy której stoi Zbigniew Kałdonek, można przeczytać, że gospodarstwo jest prowadzone zgodnie z kryteriami rolnictwa ekologicznego stowarzyszenia Ekoland oraz wytycznymi Międzynarodowej Federacji Rolnictwa Ekologicznego IFOAM
  • Na tabliczce, przy której stoi Zbigniew Kałdonek, można przeczytać, że gospodarstwo jest prowadzone zgodnie z kryteriami rolnictwa ekologicznego stowarzyszenia Ekoland oraz wytycznymi Międzynarodowej Federacji Rolnictwa Ekologicznego (IFOAM)

Trudno o obornik

Ten produkt może Ciebie zainteresować

Druga dawka azotu oraz regulatory wzrostu w zbożach - relacja z webinarium

Druga dawka azotu oraz regulatory wzrostu w zbożach - relacja z webinarium

Płacisz tylko

9,90 zł

Cena regularna 100,00 zł

SPRAWDŹ
W gospodarstwie w Drzewcach obecnie nie jest stosowany obornik, który jest bardzo dobrym nawozem. Problemem jest pozyskanie takiego, który będzie się nadawał do wykorzystania w ekologii. Nie może oczywiście pochodzić z ferm przemysłowych. Drugi, trudny do spełnienia warunek, to wymóg niewystępowania w oborniku pozostałości roślin modyfikowanych genetycznie.

Przez pewien czas miałem do takiego obornika dostęp i go używałem. Obecnie nie mam takiej możliwości – wyjaśnia Zbigniew Kałdonek. Z tego samego powodu w gospodarstwie w nawożeniu nie jest używany kompost. – Dobrym składnikiem kompostu jest obornik, nie mam go więc z czego wyprodukować – wyjaśnia pan Zbigniew.

Ostatnie kilkanaście lat prowadzenia upraw w sposób ekologiczny miało w ocenie pana Zbigniewa bardzo dobry wpływ na jego warsztat pracy, czyli glebę.Zawartości składników pokarmowych w sposób naturalny doszły do optymalnych wartości. Nie występuje zjawisko dużych braków albo nadwyżki któregoś z nich. Naturalnie się to wszystko wyregulowało. Jestem bardzo zadowolony z uzyskanych efektów, choć zdarza mi się spotykać z opiniami, że zostawianie „w spokoju” co roku jednej czwartej areału jest z punktu widzenia ekonomii niekorzystne. No bo „jak tak można, zasiać i nie zebrać, to marnotrawstwo”. Ja jednak nie wyobrażam sobie już innego podejścia – mówi pan Zbigniew.

Stanowisko, które w tym momencie zajmuje facelia, jest przeznaczone pod cebulę
  • Stanowisko, które w tym momencie zajmuje facelia, jest przeznaczone pod cebulę

Lepsze ceny, ale wyższe koszty

W Drzewcach uprawiane są dwa gatunki warzyw: cebula i brokuł. To odmiany wymienionych wyżej warzyw odporne na choroby i szkodniki o dobrze rozbudowanym systemie korzeniowym.

Bazowanie na najlepszych, sprawdzonych holenderskich odmianach, sprawdza się w ekologii – mówi rolnik. Do tej pory praktycznie cała produkcja gospodarstwa trafiała, przez pośredników, za granicę, z przeznaczeniem na przetwórstwo. Od 2019 r. część cebuli z gospodarstwa w Drzewcach jest dostarczana, za pośrednictwem wyspecjalizowanej w tym firmy, na półki sklepowe sieci handlowych.

Pan Zbigniew już pod koniec 2019 r. wiedział co, komu i za ile, będzie sprzedawał za blisko rok.

To oczywiście daje spokój i komfort. Z drugiej strony, może się zdarzyć tak, że na rynku ceny w danym roku będą wyższe. Coś za coś. Uważam jednak, że gdyby nie ekologia, to takie małe gospodarstwo jak moje nie miałoby racji bytu – wyjaśnia.

Uzyskiwane ceny w przypadku warzyw uprawianych w Drzewcach są, jak informuje rolnik, na poziomie co najmniej dwukrotnie wyższym od cen takich samych warzyw pochodzących z gospodarstw konwencjonalnych.

Natomiast plony, jakie uzyskuję są porównywalne do tych z gospodarstw konwencjonalnych lub odrobinę wyższe – mówi pan Zbigniew. – Jednak gdyby, uśredniając plony z wielolecia, uwzględniać całość areału, także tę część, która co roku jest obsiewana koniczyną, żytem lub facelią, to plonowanie zapewne byłoby ciut niższe – wylicza plantator. – Ale, żeby to wszystko za różowo nie wyglądało: Koszty produkcji w rolnictwie ekologicznym są znacznie wyższe niż w przypadku gospodarstw konwencjonalnych – podkreśla. I kontynuuje: – Z niezrozumiałych dla mnie powodów rolnictwo ekologiczne bardzo słabo się rozwija w Polsce. Większość żywności ekologicznej na sklepowych półkach jest pochodzenia niemieckiego, włoskiego czy holenderskiego – mówi pan Zbigniew. – Być może taka jest unijna polityka, żeby to rolnictwo rozwijało się gdzie indziej, a nie tutaj w Polsce.
Nasz rozmówca zwraca również uwagę na to, że problemem dla gospodarstw ekologicznych bywa rozdrobnienie.

W przypadku niewielkich działek trudno pozwolić sobie na bufory zabezpieczające przed chemią z sąsiedztwa, gdy zdarzy się sąsiad nieprzestrzegający zasad i pryskający w wiatr – zauważa. Ale jasno deklaruje: – Ja na pewno nie zrezygnuję z rolnictwa ekologicznego. Nie wyobrażam sobie innej metody prowadzenia gospodarstwa. U mnie chemii na polu już nie będzie.

Gwiazdnica to mankament systemu bezorkowego. – Do ręcznego usunięcia – mówi rolnik
  • Gwiazdnica to mankament systemu bezorkowego. – Do ręcznego usunięcia – mówi rolnik
Krzysztof Janisławski
Zdjęcia: Krzysztof Janisławski

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody