r e k l a m a

Partner serwisu

Partner

Dlaczego warto uprawiać sorgo?

Uprawa Pozostałe rośliny
Data publikacji 19.09.2020r.

Sorgo to w Polsce wciąż uprawa niszowa i mało znana. Ale ponieważ do odważnych świat należy, to nie brakuje rolników, którzy eksperymentują z tą rośliną. To np. producenci sorgo na ziarno szukający alternatywy dla zbóż na słabszych glebach, a także hodowcy, którzy do skarmiania zwierząt w polskich warunkach przeznaczają kiszonkę z sorgo.

r e k l a m a

Do tej pierwszej grupy zalicza się rodzinne gospodarstwo państwa Pałków z Dąbrówki (gm. Lipsko, woj. mazowieckie). Tutaj plantacja sorgo na ziarno znajduje się w strukturze zasiewów drugi rok. Pierwszy sezon był nieudany. Susza w okresie, kiedy powinny się zawiązywać wiechy, bardzo opóźniła roślinę, co mocno odbiło się na plonie. Mimo to sorgo zostało wysiane także w tym roku. Nawet na większym, bo 17-hektarowym areale. W końcu sierpnia prezentowało się bardzo dobrze, a biorąc pod uwagę, że to IV klasa gleby, wręcz imponująco. 

– Wiechy takie, jakie w ub. roku, były dopiero przed samym koszeniem – pokazuje Mariusz Pałka.

Skąd zainteresowanie tą rośliną? 

 Szukaliśmy uprawy zbieranej w zbliżonym do kukurydzy terminie – wyjaśnia plantator. 

– Założenie było takie, aby w ten sposób rozłożyć w czasie żniwa, mamy bowiem do obrobienia prawie 300 ha. Ważnym argumentem było też to, że w przypadku sorgo nie jest potrzebna specjalna przystawka do zbioru. To oznacza niższe koszty niż w przypadku kukurydzy, która takiej przystawki wymaga. Nie trzeba też przezbrajać kombajnu, co z kolei oznacza oszczędność czasu. Nie ma problemów ze zbytem, wszystko idzie na mieszanki dla gołębi.

Kolejnym argumentem za sorgo w przypadku gospodarstwa w Dąbrówce było to, że dominuje tu IV klasa ziemi. 

– Zboża, poza pszenżytem, na takich glebach nie wychodzą najlepiej, szukamy więc innych rozwiązań. Czasem bardziej pracochłonnych, ale korzystniejszych ekonomicznie. W przypadku sorgo oczekiwany plon to minimum 6 t/ha. Gwarantuje odpowiedni zysk przy nakładach porównywalnych do zboża jarego. A potencjał niewątpliwie jest. W ub. słabym roku, w dołku, czyli w miejscu, gdzie susza nie dała się tak we znaki, kombajn pokazywał podczas zbioru 10 t/ha...

Chcesz przeczytać cały artykuł?

Zakup dostęp do tego artykułu
3,69zł
/za artykuł 

Jeśli masz zakupioną prenumeratę dostęp do artykułu jest dostępny w ramach zakupionej prenumeraty. zaloguj się aby uzyskać dostep.

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody