Jedną z najczęstszych przyczyn wypadków w gospodarstwach są upadki na śliskich powierzchniachTomasz Ślęzak
StoryEditorwypadki w gospodarstwie

Bydło i śliskie podwórza groźniejsze niż kombajn? Nowe dane KRUS

21.02.2026., 16:00h

Maszyny rolnicze nie stanowią przyczyny największej ilości wypadków w gospodarstwach. Ich ilość z roku na rok maleje. Najliczniejszą grupę niebezpiecznych i nieszczęśliwych zdarzeń stanowią upadki osób. Często wynikają one z faktu, że w gospodarstwach podwórza są nieutwardzone, z dużą ilością błota i kałuż a zimą oblodzone. Do wielu wypadków dochodzi podczas obsługi zwierząt, zwłaszcza bydła opasowego.

Dekada zmian na kujawskich polach: Statystyki wypadkowe spadają, ale śmierć wciąż zbiera żniwo

Od 2015 r. ilość wypadków, kiedy to KRUS zanotowała ich 1430 w gospodarstwach rolnych na terenie województwa, maleje. Jak podaje Oddział Regionalny Kasy w Bydgoszczy, trzy lata później było ich zgłoszonych 1187. W 2020 r. ilość zgłoszeń gwałtownie spadła do 844. Trzeba jednak pamiętać, że był to okres pandemiczny z wieloma obostrzeniami. W 2021 r. zanotowano 932 wypadki, w 2022 r. – 857, 2023 r. – 818, 2024 r. – 759, a 2025 r. – 631.

– Ilość wypadków systematycznie maleje w gospodarstwach. Rolnicy coraz bardziej zwracają uwagę na kwestie związane z bezpieczeństwem pracy. Niestety, co roku dochodzi do wypadków śmiertelnych. W 2025 r. było ich pięć, rok wcześniej tylko dwa, ale w 2023 r. doszło aż do 7 zdarzeń śmiertelnych. Pod koniec zeszłego roku zanotowaliśmy wypadek śmiertelny, gdzie rolnik został staranowany przez byka – mówił Adam Dunajski, główny specjalista prewencji, rehabilitacji i orzecznictwa lekarskiego, OR KRUS w Bydgoszczy.

image
Adam Dunajski
FOTO: Tomasz Ślęzak

Dane z województwa kujawsko-pomorskiego wskazują, że mniejsza ilość wypadków związanych z obsługą maszyn rolniczych spowodowana jest tym, że gospodarstwa w całym kraju w coraz większym stopniu korzystają z nowoczesnego sprzętu. Jest on sukcesywnie wymieniany. Maleje wykorzystanie maszyn starych i wysłużonych, często niekompletnych i naprawianych doraźnie przy użyciu prostych narzędzi i rozwiązań.

Pułapki na podwórzu i w zagrodzie. Dlaczego poślizgnięcia oraz zwierzęta to najczęstsze przyczyny urazów?

Jeśli chodzi o kategorię wypadków, to na terenie województwa kujawsko-pomorskiego w ubiegłym roku najwięcej doszło do zdarzeń związanych z "upadkiem osób". OR KRUS zanotował ich 213. Drugą najliczniejszą grupę wypadków stanowiło "uderzenie, przygniecenie, pogryzienie przez zwierzęta". Wystąpiło 118 takich przypadków. Na trzecim miejscu znalazło się "pochwycenie i uderzenie przez ruchome części maszyn i urządzeń" – 52 zdarzenia. Ostatnią grupę stanowiły "upadki przedmiotów", których Kasa zanotowała 42.

Upadki osób mają miejsce na płaskich powierzchniach najczęściej na podwórzach, ale także w budynkach inwentarskich. Są to różnego rodzaju poślizgnięcia. W tej kategorii klasyfikujemy także upadki z drabin, przyczep, kombajnów, ciągników, ale także strychów i różnych rusztowań. Sporo wypadków ma miejsce na podwórzach. Rolnicy dużo się po nich przemieszczają, co jest zrozumiałe. Muszą dotrzeć jakoś do garażu czy budynków inwentarskich. Kłopot stanowi nawierzchnia podwórek. Często jest ona nieutwardzona, z dużą ilością błota i kałuż po intensywnych opadach. Robi się wtedy niestabilnie i ślisko. Do niebezpiecznych zdarzeń dochodzi także zimą, kiedy to na dużych przestrzeniach zalega zmarznięty śnieg a ciągi komunikacyjne pokryte są lodem. Sporo wypadków ma miejsce podczas obsługi zwierząt i dotyczy to zwłaszcza bydła opasowego. W ostatnich latach wielu rolników zlikwidowało produkcję trzody chlewnej zastępując ją bydłem. Zwierzęta są wprowadzane do dawnych chlewni i to często powoduje wiele nieszczęśliwych zdarzeń, ponieważ te obiekty nie są w pełni dostosowane do utrzymywania dużych sztuk zwierząt – informował Adam Dunajski.

Kto najczęściej ulega kontuzjom i co uznaje się za wypadek rolniczy?

Najczęściej do wypadku dochodziło w grupie wiekowej rolników wynoszącej 50 – 59 lat. KRUS zarejestrowała 200 takich zdarzeń. Wypadek został zdefiniowany przez ustawę o ubezpieczeniu społecznym rolników z 20 grudnia 1990 r.

Jest to nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną, które nastąpiło podczas wykonywania czynności związanych z prowadzeniem działalności rolniczej albo pozostającej w związku z wykonywaniem tych czynności na terenie gospodarstwa rolnego, które ubezpieczony prowadzi lub w którym stale pracuje, albo na terenie gospodarstwa domowego, bezpośrednio związanego z tym gospodarstwem rolnym lub w drodze ubezpieczenia z miejsca zamieszkania do gospodarstwa rolnego, albo w drodze powrotnej. Chodzi o przypadki, kiedy wypadek komunikacyjny miał miejsce w drodze z pola lub na pole.

image
wypadek

Śmiertelny wypadek w gospodarstwie. Rolnik wciągnięty przez WOM

Prowadzenie postępowania wypadkowego jest możliwe pod warunkiem, że rolnik w dniu, w którym wypadek miał miejsce był ubezpieczony w KRUS. Często występują zdarzenia związane z upadnięciem różnych przedmiotów, zetknięciu z ostrymi narzędziami ręcznymi i ostrymi przedmiotami. Notujemy także przejechanie przez środki transportu w ruchu, przechwycenia, pochwycenia, uderzenia przez ruchome części maszyn oraz urządzeń. Wiele wypadków ma miejsce podczas pracy wykonywanych pilarkami tarczowymi, spalinowymi i szlifierkami oraz uderzeniami młotka. Sporą grupę zdarzeń stanowią pogryzienia przez zwierzęta oraz nagłe zachorowania w postaci zawałów i udarów – wymieniał Adam Dunajski.

Grzechy główne organizacji pracy: od klapek na stopach po ryzykowne schodzenie z kombajnu

Dużo wypadków spowodowanych jest szeroko pojętą niewłaściwą organizacją pracy. Na ich ilość wpływ mają także warunki pogodowe. Gołoledzie i opady śniegu, które występują w całym kraju zwiększają ryzyko ich wystąpienia. Duże znaczenie ma porządek w gospodarstwie oraz odpowiednie użytkowanie maszyn rolniczych. Do nieszczęśliwych zdarzeń dochodzi w wyniku niewłaściwego wsiadania do ciągników i kombajnów. W przypadku tych ostatnich maszyn powinna obowiązywać zasada, że schodzenie odbywa się w taki sam sposób jak wchodzenie. Opuszczanie kabiny i schodzenie plecami do schodów kombajnu jest potencjalnym źródłem dotkliwych kontuzji. Niebezpieczne jest także niestosowanie drabin i podestów podczas prac na wysokościach bądź używanie drabin o wątpliwym stanie technicznym i konstrukcji. Są to wszelkiego rodzaju drabiny zbudowane wiele lat temu samodzielnie, które nie są właściwie zbite, mają ubytki w szczeblach i są niestabilne.

– Częstą przyczyną wypadków jest nieodpowiednie obuwie. Zimą rolnicy najczęściej ubierają jakieś buty robocze z protektorem, które wiązane są za kostką. Latem jest zdecydowanie gorzej. Zakładane są lekkie buty, do których stopa jest wsuwana, zdarza się, że do jakichś nagłych zdarzeń w gospodarstwie zakładane są nawet klapki. Wysokie temperatury nie zachęcają do zakładania obuwia roboczego. Warto zainwestować w odpowiednie buty z protektorem i wzmocnionymi czubkami. W tym roku mamy wyjątkową zimę i lód, który pokrył wiele podwórek gospodarstw. Warto więc na buty zakładać raki, które poprawiają swobodę poruszania i bezpieczeństwo – przekonywał Adam Dunajski.

Okazuje się, że niebezpieczna może być obsługa przyczep rolniczych. Starsze egzemplarze nie dysponują sprawnymi sprężynami, które odpowiadają za podtrzymywanie dyszli. KRUS notuje sporą ilość wypadków z udziałem pań, które pomagają swoim mężom w odczepianiu przyczep. Wyjęcie sworznia z zaczepu ciągnika niejednokrotnie kończy się upadkiem dyszla na stopę, na której z reguły nie ma obuwia roboczego.

KRUS wyróżnia także grupę wypadków określanych jako "pochwycenie i uderzenie przez części ruchome maszyn i urządzeń".

Zagrożenie najczęściej wynika z braku osłon na pilarkach tarczowych oraz na cięciu na nich materiałów niewłaściwych. Duże ryzyko wypadku występuje w momencie, kiedy w gospodarstwie do ogrzewania wykorzystywane jest drewno. Pocięcie kilkunastu m³ stwarza duże niebezpieczeństwo, jeśli pilarka jest niewłaściwa lub jej stan techniczny oraz zabezpieczenia nie są odpowiednie.

image
Informacje o wypadkach w rolnictwie były przedstawione podczas szkolenia "Warunkowość społeczna w gospodarstwie rolnym", które odbyło się w KP ODR
FOTO: Tomasz Ślęzak

KRUS zwraca uwagę na posiadanie nowej albo w pełni sprawnej szlifierki nie wystarczy, aby praca mogła być wykonywana w sposób bezpieczny. Rolnicy zapominają bowiem o używaniu odzieży ochronnej w postaci, kasku z przyłbicą, ochronników słuchu i obuwia roboczego, rękawic oraz specjalnych spodni z wkładkami antyprzecięciowymi.

Borelioza jako niedoszacowana choroba zawodowa rolników

KRUS wyróżnia także choroby zawodowe rolników. Definiowane są także przez ustawę o ubezpieczeniu społecznym rolników. Przewiduje ona, że za rolniczą chorobę zawodową uważana jest choroba, która powstała w związku z pracą w gospodarstwie rolnym, jeżeli ta choroba jest objęta wykazem chorób zawodowych określonych w przepisach wydanych na podstawie Kodeksu Pracy.

Do chorób zawodowych rolników zaliczana jest między innymi borelioza, odkleszczowe zapalenie mózgu, toksplazmoza, bąblownica wątroby, promienica jamy ustnej, pylica płuc, astma oskrzelowa, choroby skóry i choroby układu ruchu oraz układu nerwowego.

Chorób zawodowych na terenie naszego oddziału składanych jest niewiele. Najwięcej przypadków mamy boreliozy. Podejrzenie choroby zawodowej zgłasza się właściwemu państwowemu inspektorowi sanitarnemu i właściwemu okręgowemu inspektorowi pracy, których właściwość ustala się według miejsca, w którym praca była wykonywana. Jeśli zgłoszenie zostanie dokonane, rolnik może do nas przyjść a potem trafia do komisji, gdzie jest określany procentowy uszczerbek na zdrowiu. Zgłoszenia podejrzenia choroby zawodowej może dokonać lekarz. Lekarze rodzinni często nie są świadomi, że borelioza może być chorobą zawodową rolników, którzy pracują w miejscach, gdzie występuje dużo kleszczy. Borelioza wywołuje objawy podobne do grypy. Występują bóle głowy i bóle stawów – informował Adam Dunajski.

Przykład województwa kujawsko-pomorskiego wskazuje, że rolnicy nie zgłaszają znacznej ilości chorób zawodowych. W 2025 r. w regionie KRUS uznał 14 chorób zawodowych wśród rolników, z czego sześć przypadków to była borelioza. W latach 2020–2024 roczna liczba uznanych chorób zawodowych w regionie wynosiła od 5 do 9 przypadków.

Tomasz Ślęzak

fot. T. Ślęzak, KRUS

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
21. luty 2026 16:02