Nowe otwarcie w Kubocie. Zmiany w zarządzie i restrukturyzacja napędzają globalny rozwój
Od 1 stycznia firma Kubota wprowadziła zmiany organizacyjne, które mają usprawnić podejmowanie decyzji i zdolności produkcyjne. Stanowisko prezesa Kubota Corporation objął Shingo Hanada.
Jest to postać o tyle wyjątkowa, że w przeciwieństwie do wielu swoich poprzedników wywodzących się z pionów inżynieryjnych, pan Hanada posiada bogate doświadczenie w obszarze sprzedaży i komercji. Ta zmiana personalna idzie w parze z głęboką restrukturyzacją, polegającą na wyodrębnieniu wyspecjalizowanych dywizji. Reorganizacja ta ma sprawić, że każda jednostka będzie mogła szybciej reagować na potrzeby rynku, co jest kluczowe w tak dużej i dynamicznie zmieniającej się strukturze.
Nowa struktura biznesu maszynowego i pozycja wicelidera na globalnym rynku
Zmieniona została także struktura firmy. Przed 1 stycznia skonsolidowany dział maszyn rolniczych i przemysłowych działał razem. W jednej grupie znajdowały się zarówno ciągniki rolnicze i kompaktowe, jak i produkcja silników, maszyn komunalnych oraz towarzyszących. Obecnie poszczególne działy zostały rozdzielone na dywizje. Nowy prezes przejął bezpośredni nadzór nad biznesem maszynowym, co ma spowodować szybsze i bardziej efektywne podejmowanie decyzji. Została również utworzona Globalna Rada do spraw Maszyn, która raporty przedstawia bezpośrednio prezesowi. Zmiany zostały wprowadzone również w Dywizji Maszyn Rolniczych, w której zintegrowany został dział związany z produkcją kombajnów, ciągników, sadzarek i maszyn towarzyszących. Kubota skupia się na kliencie oferując mu kompleksowe rozwiązania. Dywizja Maszyn Rolniczych odpowiada zaś za opracowywanie i wdrażanie strategii rozwojów produktów, rozwiązań serwisu i odpowiedniej jakości. Za kierowanie Dywizją Maszyn Rolniczych odpowiada zaś Satoshi Suzuki.
Globalna pozycja Kuboty systematycznie jest umacniana. Pod względem wyników finansowych firma plasuje się obecnie na drugim miejscu na świecie wśród producentów maszyn rolniczych. Z przychodami na poziomie 20 miliardów E konkuruje z globalnymi i popularnymi producentami maszyn rolniczych. Co istotne, Kubota wykazuje dużą stabilność zysków, co wynika z silnej obecności w segmencie maszyn komunalnych i mniejszych ciągników, które są mniej podatne na kryzysy dotykające rynek dużych maszyn rolniczych. Struktura przychodów grupy jest silnie zdywersyfikowana geograficznie: Ameryka Północna generuje 41% wpływów, Japonia 22%, a pozostałe rynki azjatyckie 20%. Europa, choć stanowi 13% globalnych przychodów, jest rynkiem strategicznym, na którym firma konsekwentnie buduje swoją pozycję jako producent pełnej gamy maszyn dzięki oferowaniu także urządzeń towarzyszących.
Od zakupu Kvernelanda po fabryki w Indiach. Globalny plan na 180 tysięcy silników rocznie
Kluczowym elementem budowania obecnej pozycji i roli firmy Kuboty były i są przemyślane przejęcia innych marek. Droga do stania się producentem oferującym pełną gamę maszyn rozpoczęła się w 2012 r. od głośnego zakupu grupy Kverneland (wraz z marką Vicon) za kwotę 206 milionów E. Inwestycja ta pozwoliła japońskiemu producentowi na natychmiastowe wejście w segment maszyn towarzyszących. Kolejnym krokiem było przejęcie amerykańskiej marki Great Plains za 370 milionów E, co wzmocniło ofertę siewników i maszyn uprawowych. W ostatnich latach portfolio uzupełniły takie firmy jak Gianni Ferrari (specjalistyczne kosiarki) oraz Fede (opryskiwacze specjalistyczne). Strategia ta wynika z chęci oferowania klientom kompleksowych rozwiązań, co ma być odpowiedzią na oczekiwania współczesnych rolników. Szczególne miejsce w strategii globalnej zajmuje rynek indyjski.
– To rynek o niewyobrażalnej dla Europejczyka chłonności – rocznie sprzedaje się tam około miliona ciągników, podczas gdy w całej Europie ta liczba oscyluje wokół 130–150 tysięcy sztuk. Aby zaistnieć w Indiach na dużą skalę, Kubota przejęła kontrolę nad firmą Escort, producentem marki Farmtrac, posiadając obecnie 54% jej akcji. To przejęcie dało Kubocie nie tylko dostęp do ogromnego rynku zbytu, ale także potężne zaplecze produkcyjne – same moce wytwórcze na rynek indyjski to 120 tysięcy traktorów rocznie, a nowa fabryka silników zwiększa te możliwości do 180 tysięcy jednostek – informuje Michał Poźniak, dyrektor zarządzający Kubota w Polsce.
W Europie sprzedaż zorganizowana jest poprzez sieć ponad 1300 dystrybutorów i dealerów, a firma posiada 14 jednostek produkcyjnych na kontynencie. Ważnym ogniwem jest Centrum Innowacji (Kubota Research and Development Europe) pod Paryżem, które odpowiada za dostosowywanie produktów do specyficznych wymagań europejskich rolników. Centrum pełni rolę głównego inżynieryjnego zaplecza w Europie, które modyfikuje i rozwija maszyny (traktory, maszyny towarzyszące) tak, aby spełniały europejskie standardy i oczekiwania lokalnych rolników.
Polska w europejskim top 4 Kuboty. Stabilny popyt do 100 KM mimo załamania rynku
Przychody Kuboty w Europie w 2025 roku szacowane są na około 2 miliardy euro, z czego najsilniejszym działem jest dywizja budowlana (33%), a następnie dywizja maszyn towarzyszących generująca 519 milionów euro oraz traktorowa z wynikiem 435 milionów euro.
– Polska spółka, Kubota Polska, zajmuje silne czwarte miejsce w rankingu europejskich oddziałów pod względem przychodów w dywizji traktorowej, wyprzedzając takie rynki jak Włochy czy Hiszpania, a ustępując jedynie Francji, Wielkiej Brytanii i Niemcom. W ubiegłym roku firma wypracowała w Polsce 45 milionów E przychodu, choć rekordowy był rok 2023 z wynikiem 67 milionów E. Sprzedaż ilościowa w Polsce za rok 2025 według wewnętrznych systemów rejestracji gwarancji zamknęła się liczbą 1468 szt. maszyn, na co złożyło się 444 szt. ciągników rolniczych, 672 szt. ciągników kompaktowych oraz 352 szt. kosiarek i pojazdów użytkowych. Struktura przychodów w Polsce opiera się w 49% na rolnictwie i w 37% na maszynach komunalnych, co czyni polski oddział stabilnym i odpornym na wahania koniunktury – wymienia Michał Poźniak.
Rynek nowych ciągników w Polsce znajduje się obecnie pod dużą presją ekonomiczną i odnotowuje spadki na poziomie 17%. Kubota Polska szacuje się, że całkowita sprzedaż w bieżącym roku wyniesie od 8600 do 9000 szt., co jest jednym z najniższych wyników od czasu wejścia Polski do Unii Europejskiej. W tym trudnym otoczeniu Kubota utrzymuje trzecią pozycję na podium, stawiając na racjonalny rozwój zamiast walki o miano lidera z markami takimi jak New Holland czy John Deere, które posiadają znacznie szersze portfolio w segmencie największych mocy. Kubota dominuje w segmentach do 100 KM, dostarczając maszyny dla sadownictwa, warzywnictwa oraz sektora komunalnego. Szczególnie trudny jest segment 100–180 KM, który najbardziej odczuwa brak stabilnych dofinansowań unijnych i zmiany strukturalne w rolnictwie.
Testy ładowarek, naświetlanie UV i warszawska akademia. Co dalej z ofertą w Polsce?
Przyszłość Kuboty w Polsce to nie tylko ciągniki i maszyny komunalne, ale także ekspansja w nowe obszary. Firma wprowadza właśnie na rynek ładowarki przegubowe i teleskopowe, co odbywa się w ramach przemyślanej fazy pilotażowej. Zamiast natychmiastowego udostępnienia szerokiej oferty maszyn, firma zdecydowała się na wprowadzenie ich etapami. Pozwala to na zebranie doświadczeń i dopracowanie procesów przed pełnym wdrożeniem u wszystkich dealerów.
Kubota wielką wagę przykłada również do innowacji, takich jak technologia UV Boosting do naświetlania roślin czy zaawansowane opryskiwacze Fede, które są już testowane w dużych polskich gospodarstwach.
Siedziba Kubota Polska znajduje się w Warszawie. W ciągu ostatnich trzech lat powstało tam nowoczesne centrum szkoleniowe, które jest stale doinwestowywane.
– Stworzenie dedykowanej przestrzeni do edukacji dealerów i serwisantów było jednym z priorytetowych projektów. Nowoczesna sala szkoleniowa ma zapewniać optymalne warunki do podnoszenia kwalifikacji kadr, co jest niezbędne przy wprowadzaniu coraz bardziej zaawansowanych technicznie maszyn i cyfrowych rozwiązań dla rolnictwa. Cała strategia Kuboty, zarówno globalnie, jak i lokalnie, opiera się na stabilności, szybszym podejmowaniu decyzji i budowaniu pozycji partnera dostarczającego kompleksowe rozwiązania dla nowoczesnego rolnika i przedsiębiorcy komunalnego – zapewnia Michał Poźniak.
Tomasz Ślęzak
