Samozaładowcze owijarki Kuhn serii RW to absolutny TOPMat. Producenta
StoryEditormaszyny rolnicze

Nowe owijarki przyspieszają zbiór i ratują paszę

09.05.2026., 13:00h
Karol WieteskaKarol Wieteska

Rynek maszyn rolniczych stawia dziś na pełną automatyzację i maksymalną szczelność balotów. Wybór między rodzimą solidnością a zachodnią innowacją musi uwzględniać logistykę gospodarstwa, by technologia realnie zarabiała na siebie.

Polska moc w segmencie samozaładowczym – wydajność bez kompleksów

W obszarze maszyn stacjonarnych i zawieszanych na tylnym TUZ-ie niezmiennie wysoką pozycję utrzymują rodzime konstrukcje, które ewoluowały pod względem precyzji wykonania. Choć modele takie jak Sipma Tekla czy Metal-Fach Z560 stanowią fundament dla mniejszych gospodarstw, polski przemysł maszynowy oferuje znacznie bardziej zaawansowane rozwiązania w segmencie maszyn samozaładowczych, które z powodzeniem konkurują z zachodnimi markami pod względem wydajności i trwałości. Przykładem profesjonalnego podejścia do automatyzacji zbioru jest oferta firmy Sipma, która w modelach takich jak Maja czy Diana wprowadziła systemy pozwalające na owijanie beli w czasie przejazdu do kolejnego balotu.

image
Zawieszana owijarka Metal Fach Z 560 to cały czas bardzo popularna maszyna
FOTO: Mat. Producenta

Szczególnie model Diana, wyposażony w chwytak boczny, demonstruje wysoki stopień zaawansowania – proces załadunku, owijania i rozładunku odbywa się płynnie, co drastycznie skraca czas przebywania materiału na polu. Równie silną pozycję w segmencie profesjonalnym zajmuje Metal-Fach z serią owijarek samozaładowczych Z577 oraz Z693. Maszyny te charakteryzują się hydraulicznym sterowaniem z kabiny ciągnika, a ich konstrukcja umożliwia pracę z balotami o dużej masie, dochodzącej do 1200 kg. Warto zwrócić uwagę na systemy przestawnych ramion załadowczych, które pozwalają na dopasowanie maszyny do różnych średnic bel, oraz na zastosowanie szerokiego ogumienia, minimalizującego nacisk na glebę. Nie sposób pominąć także oferty firmy Pronar, której owijarki samozaładowcze, takie jak model Z245, cenione są za wyjątkową sztywność ramy i niezawodność układów hydraulicznych, co czyni je maszynami do zadań specjalnych w trudnych warunkach terenowych. Również marka Unia ze swoją serią Twister udowadnia, że polska technologia potrafi połączyć wysoką prędkość obrotową stołu z delikatnością procesu wyładunku, co jest kluczowe dla zachowania ciągłości folii.

Orbitalna prędkość i technologia 3D – zachodnie recepty na rekordowe zbiory

Szczególne miejsce w segmencie maszyn wysokowydajnych zajmuje irlandzka marka McHale, uznawana za wzór wytrzymałości. Flagowa seria 991, z charakterystycznym hydraulicznym systemem załadunku i opatentowanym systemem blokowania oraz cięcia folii, zyskała miano maszyn niemal niezniszczalnych. Producent ten wprowadził również rewolucyjne owijarki orbitalne, takie jak model McHale Orbital, który wykorzystuje pionowy pierścień owijający. Rozwiązanie to pozwala na osiągnięcie niezwykle krótkich cykli pracy, co czyni te maszyny jednymi z najszybszych na świecie. Innowacyjność McHale objawia się także w precyzyjnym systemie napinania folii oraz zastosowaniu czujników, które w razie zerwania materiału automatycznie dostosowują prędkość obrotową beli, zapewniając pełną szczelność balotu mimo awarii jednej z rolek. Równie zaawansowane podejście prezentuje Kverneland w seriach 7700 oraz 7800.

image
maszyny rolnicze

Państwowa stadnina wyprzedaje maszyny. Ciągniki, kombajn i sprzęt w niskich cenach

W modelach satelitarnych, takich jak Kverneland 7820, bela spoczywa na niskim stole, podczas gdy wokół niej z dużą prędkością rotują dwa ramiona z folią. Taka konstrukcja pozwala na owijanie „w ruchu”, co drastycznie skraca cykl zbioru. Warto podkreślić zastosowanie systemu DuoWrap, umożliwiającego jednoczesne nakładanie dwóch warstw folii z zakładką przekraczającą 50 procent, co gwarantuje szczelność niedostępną dla prostszych konstrukcji. Nisko położony środek ciężkości maszyn Kverneland zapewnia z kolei wyjątkową stabilność podczas pracy na stokach. Technologiczną listę liderów zamyka marka Kuhn, która w największych modelach serii RW stosuje innowacyjny system owijania 3D. Technologia ta polega na nakładaniu folii najpierw na krawędzie i rogi beli, gdzie gromadzi się najwięcej powietrza. Poprzez zminimalizowanie tych pustych przestrzeni, uzyskuje się paszę o znacznie wyższej stabilności tlenowej. Z kolei system e-Twin pozwala dodatkowo na jednoczesne nakładanie dwóch warstw folii zgrzanych ze sobą, co podwaja tempo pracy.

Cyfrowy mózg owijarki: Od ISOBUS po inteligentną hydraulikę

Współczesna owijarka to także zaawansowana elektronika zarządzająca całym procesem. Systemy sterowania ewoluowały od prostych rozdzielaczy linkowych do pełnej automatyzacji opartej na standardzie ISOBUS. Dzięki temu operator może monitorować wszystkie parametry – od temperatury oleju po precyzyjne zużycie folii – bezpośrednio na terminalu ciągnika. Funkcje takie jak automatyczne odcinanie i przytrzymywanie folii (Cut & Hold) oraz sensory wykrywające zerwanie materiału eliminują konieczność częstego opuszczania kabiny. Warto również wspomnieć o systemach Load-Sensing, które dynamicznie dostosowują przepływ oleju do aktualnego obciążenia maszyny, co nie tylko chroni układ hydrauliczny, ale również realnie obniża zużycie paliwa w ciągniku.

image
Owijarki samozaładowcze cieszą się coraz większą popularnością
FOTO: KW

Finalnym elementem dbającym o jakość produktu są zintegrowane stawiacze bel, które delikatnie pionizują baloty na ich najgrubszym denku. Chroni to delikatną powłokę przed przebiciem przez twarde ściernisko, co jest absolutnym wymogiem przy sporządzaniu kiszonek z roślin o sztywnych łodygach. Wszystkie te innowacje sprawiają, że nowoczesne owijarki stają się inteligentnymi centrami logistycznymi, gwarantującymi bezpieczeństwo paszowe gospodarstwa, łącząc wysoką wydajność z precyzją zabezpieczania plonów.

Karol Wieteska

fot. KW, mat. producenta

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
09. maj 2026 13:02