Największy przetrząsacz oferowany przez polskiego producenta P12-1330T o szerokości roboczej 13,3 mTomasz Ślęzak
StoryEditormaszyny

To one skradły show w Minikowie. Tłumy oglądały potężne maszyny rolnicze w akcji

23.07.2026., 16:00h

Na początku lipca odbyły się Międzynarodowe Targi Rolno-Przemysłowe Agro-Tech, połączone z Kujawsko-Pomorskimi Dniami Pola. Przez lata wydarzenie było świętem maszyn rolniczych, na które ściągali czołowi dystrybutorzy nie tylko z województwa kujawsko-pomorskiego. Od kilku lat wydarzenie zdominowały maszyny zielonkowe za sprawą organizowanych Manewrów Łąkowych.

Są one prowadzone bardzo efektownie. Nowoczesny sprzęt może zaprezentować pełnię swoich możliwości, dlatego że organizatorzy Targów dbają o przygotowanie odpowiedniej jakości użytków zielonych. W KPODR prowadzonych jest wiele doświadczeń i prezentacji polowych przy okazji Agro-Techu odbywają się prezentacje wielu demonstracji polowych. Ośrodek posiada wydajny system nawadniania, dlatego też w procesie wegetacyjnym użytek zielony, na którym odbywają się manewry jest nawadniany.

Ich organizatorem jest firma Samasz, która dostarcza produkowane przez siebie maszyny zielonkowe oraz firma Inter-Vax autoryzowany dystrybutor. Manewry Łąkowe odbyły się po raz czwarty. O tym, jakie maszyny i z jakimi ciągnikami będą pracowały wspólnie ustalają obydwie firmy. Organizatorom zależy na tym, aby zaprezentować pełnię możliwości oferowanych urządzeń. Oferta jest zróżnicowana a wydajność i szerokość produkowanych w Polsce kosiarek, zgrabiarek i przetrząsaczy może być znaczna. Wiele zestawów maszynowych potrzebuje ciągników o znacznej mocy. W Minikowie można więc zobaczyć kompletną technologię zielonkową.

Lekki start i potężna wydajność: zestaw kosiarek dla każdego gospodarstwa

Manewry Łąkowe rozpoczęło przedstawienie możliwości niewielkiej kosiarki Samba 281. Jest to konstrukcja przygotowana do pracy z ciągnikami mniejszej mocy. Wymaga traktora z silnikiem generującym 60 KM. Wydajność maszyny to 3 ha/h. Jej wielkim atutem jest waga wynosząca około 520 kg. Kosiarka lekkiej konstrukcji przeznaczona jest także do lekkich ciągników i na podmokłe tereny. Posiada siedem dysków tnących.

– Świetnie sobie radzi na areale do 50 ha, ale w dzisiejszych czasach przy problemach finansowych i wysokich kosztach, problemach z siłą roboczą mamy do dyspozycji zestawy wysokowydajne, które potrafią zastąpić pracowników, którzy nie muszą przetrząsać i zgrabiać tylko jednym zestawem. Możemy szybko i sprawnie wykonać cały proces odpowiadający za przygotowanie odpowiedniej ilości masy paszowej – informował Piotr Cebeliński, dyrektor sprzedaży krajowej Samasz.

W Minikowie został więc zaprezentowany znacznie szerszy zestaw kosiarek tylnych i czołowych. Tworzyła go kosiarka zawieszana na przednim TUZ ciągnika XDF 301SH. Jest to najnowszy produkt firmy Samasz w segmencie kosiarek czołowych. Wszystkie punkty smarne zostały umieszczone w jednym miejscu z przodu kosiarki. Operator ma do nich bezpośredni dostęp i bardzo szybko może dokonać przeglądu technicznego i przeprowadzić smarowanie w jednym miejscu.

image
Zgrabiarka Z 2-960 posiada ramiona grabiące zakończone czterema parami wytrzymałych palców sprężystych. Podbiera materiał i przekazuje do formowanego pokosu
FOTO: Tomasz Ślęzak

– Kosiarka charakteryzuje się odciążeniem hydropneumatycznym, jeśli chodzi o docisk listwy tnącej. Posiada również kondycjoner, w tym przypadku jest to kondycjoner palcowy, który jest zagregowany z przekładnią, od której mamy dwustopniowy zakres obrotowy dzięki temu, jeśli chodzi o bardziej delikatne rośliny, szczególnie motylkowe, lucerny, możemy sobie dostosować obroty kondycjonera do warunków pracy. Z udogodnień mamy czujnik poziomu prawidłowego ustawienia wysokości zaczepu oraz listwę PerfectCUT, czyli jedną z najmocniejszych listw tnących na świecie – wyjaśniał Wojciech Meller, menedżer regionu Samasz.

Zestaw był uzupełniony o dwie tylne kosiarki KDD 911 SDH. To kolejny nowy produkt polskiego producenta, który wyposażony jest w ISOBUS. Maszyna korzysta z układu hydraulicznego ciągnika, dzięki czemu wydajność i przepływ oleju może być dostosowana do warunków pracy i potrzeb maszyny. Kosiarka jest wyposażona w centralny układ smarowania, który w odpowiednich cyklach dokonuje smarowania wrażliwych punktów.

– Szerokość robocza zestawu to 9,1 m. Dzięki agregacji przedniej i tylnej kosiarki możemy ścinaną masę zrzucać w jeden pokos. Kosiarki boczne posiadają taśmy transportowe co powoduje, że cały materiał układany w jeden wałek nie ma kontaktu z gruntem. Zbieramy więc wysokiej jakości zielonkę o dużej czystości. Istnieje także możliwość podniesienia taśm i koszenia bezpośrednio przednią kosiarką i dwoma bocznymi pozostawiając materiał do przeschnięcia na szerokości ponad 9 m – mówił Piotr Cebeliński.

Niezależne kopiowanie terenu: 13 metrów elastyczności

Technologia zielonkowa Samasz była uzupełniona najszerszym przetrząsaczem oferowanym przez firmę P12-1330T. Maszyna wyposażona jest w 12 wirników a jej szerokość robocza wynosi 13,3. W przetrząsaczu każdy wirnik roboczy został umieszczony na oddzielnej ramie. Oznacza to, że na każdy z nich przypadają dwa sworznie obrotowe. Takie rozwiązanie umożliwia duży zakres niezależnego kopiowania terenu względem sąsiadujących wirników mimo dużej szerokości roboczej maszyny. Maszyna zachowuje się elastycznie także na terenach o nierównym ukształtowaniu. Jej skrajne sekcje mogą obniżać się o 82 cm i podwyższać o 81 cm. Mechanizm uwroci w wyposażeniu standardowym ułatwia wykonanie manewru nawracania. W pierwszym etapie jednostki robocze są poziomowane, a dopiero w drugim unoszone. Zapobiega to wbijaniu palców przetrząsacza w podłoże.

image
Wojciech Meller
FOTO: Tomasz Ślęzak

W przetrząsaczach P12 producent zastosował przeguby kłowe między zewnętrznymi wirnikami. Umożliwia to złożenie maszyny z trzynastometrowej pozycji roboczej do pozycji transportowej bez przekroczenia dopuszczalnej trzymetrowej szerokości drogowej. Przeguby wykonane są z odlewów, które są trwałe i bezobsługowe. Napęd pomiędzy wewnętrznymi wirnikami przekazywany jest poprzez przeguby Cardana.

– Opatentowany mechanizm umożliwia ustawienie kąta pracy wirników od 15° do 19°. Jego regulacja powoduje zmianę charakterystyki pracy palców sprężystych, co przekłada się na różną intensywność rozrzutu przetrząsanej masy. Poza regulacją pochylenia ramy głównej możliwa jest także zmiana ustawienia kół wirników w trzech pozycjach – tłumaczył Piotr Cebeliński.

Precyzyjne zgrabianie i czysta pasza

Segment zgrabiarek był reprezentowany przez trzy maszyny. Pierwszą była taśmowa MRG2 – 900. Zgrabiarka jest wyposażona w system 8 rolek z bezstopniową regulacją wysokości. Gwarantuje to optymalne kopiowanie terenu, ochronę darni łąki oraz umożliwia precyzyjne zbieranie paszy bez ryzyka jej zanieczyszczenia. W zgrabiarce MRG zastosowano podbieracz krzywkowy wyposażony w 6 belek z palcami grabiącymi. Technologia ta pozwala uzyskać precyzyjne podbieranie materiału niezależnie od jego długości oraz rodzaju.

image
Zgrabiarka taśmowa MRG2-900 zapewnia ochronę darni łąki oraz umożliwia precyzyjne zbieranie paszy bez ryzyka jej zanieczyszczenia
FOTO: Tomasz Ślęzak

Drugą była dwukaruzleowa zgrabiarka Z 2-960. Ramiona grabiące zakończone są czterema parami wytrzymałych palców sprężystych. Ich kształt został tak dopracowany, aby precyzyjnie podbierać materiał i przekazywać go do formowanego wałka pokosu. Dodatkowo, zewnętrzny palec sprężysty posiada zabezpieczenie przed zgubieniem podczas pracy na wypadek uszkodzenia. Sześciokołowy tandemowy układ jezdny pozwala na równomierne rozłożenie masy układów roboczych na podłoże. Ponadto zapewnia dokładniejsze kopiowanie terenu. W przypadku pracy maszyny w podmokłych warunkach, istnieje możliwość dodatkowej regulacji poprzez zmianę wysokości mocowania układu jezdnego.

Dwa zabiegi w jednym przejeździe: zgrabiarka na przedni TUZ

W Minikowie rolnicy mogli zobaczyć także pracę zgrabiarki przeznaczoną do pracy w zestawie z prasą. Twist 600P to maszyna zawieszana na przednim TUZ-ie.

– Zgrabiarka cały materiał z szerokości sześciu metrów przekazuje w jeden walec pokosu. Jest on bezpośrednio prasowany, dzięki czemu oszczędzamy sporo czasu oraz kosztów, gdyż za jednym przejazdem wykonywane są dwa zabiegi. Mam w ofercie także zgrabiarkę, której szerokości robocza wynosi siedem metrów. Zbiór jest czysty, bo podobnie jak w przypadku zgrabiarki MRG materiał transportowany i formowany jest prowadzony w powietrzu. Nie zgrabiamy więc po powierzchni, dzięki czemu pasza może być bardziej wartościowa ze względu na dużą czystość materiału – opowiadał Wojciech Meller.

W Targach w Minikowie udział wzięło 300 wystawców. Uczestnicy mieli możliwość zwiedzenia 500 poletek pokazowych.

Tomasz Ślęzak

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
23. lipiec 2026 16:02