Rozrzutniki GOLIATH posiadają zaokrągloną skrzynię, która ułatwia rozładunek i jest wykonana poprzez doginanie blach, by zwiększyć sztywność bokówfirmowe
StoryEditorMaszyn rolnicze

Rolnicy cenili je za pancerną konstrukcję. Teraz wracają do Polski

20.05.2026., 15:00h

Firma Leboulch to uznany francuski producent, który od dziesięcioleci kojarzy się z solidnością i innowacjami w transporcie rolniczym. Choć obecnie jest częścią większej grupy, jej maszyny wciąż wyróżniają się charakterystyczną konstrukcją i wysoką jakością wykonania. W ofercie firmy znajdują się przyczepy skorupowe i rozrzutniki obornika. Maszyny te na miejscowym francuskim rynku są bardzo cenione przez rolników ze względu na ogromną wytrzymałość konstrukcji.

Początki manufaktury i narodziny pasji do stali

Firma została założona w 1921 r. przez Pierra Leboulch. To on otworzył warsztat rzemieślniczy w miejscowości La Vieille-Lyre w Normandii. Początkowo zajmował się produkcją wozów konnych i drewnianych kół, ale jego pasja do konstrukcji stalowych szybko sprawiła, że firma stała się jednym z liderów mechanizacji francuskiego rolnictwa, które następowało intensywnie po zakończeniu I wojny światowej. Leboulch od początku skupiał się na rozwoju środków do transportu. Zaczynał od wozów konnych, by z czasem stać się pionierem w produkcji przyczep rolniczych i rozrzutników obornika.

Pierre Leboulch był mistrzem kołodziejstwa. Postanowił do produkcji wozów wykorzystać także stal, która zwiększała ich wytrzymałość. Uznał także, że są możliwości do wykorzystania podwozi z demobilu wojskowego. Zaczął więc łączyć drewno ze stalowymi wzmocnieniami, co czyniło jego wozy znacznie bardziej trwałe niż te oferowane przez ówczesną konkurencję.

image
Fabryka Leboulch zlokalizowana w La Vieille-Lyre w Normandii. Jej powierzchnia to 21 tys. m²
FOTO: firmowe

Przełomowe innowacje i francuski sukces rynkowy

W 1946 r. firma Leboulch jest zaliczana do czołowych producentów rozrzutników obornika. Także i do ich produkcji zaczyna wykorzystywać ramy stalowe. W kolejnych latach firma do produkcji swoich maszyn zaczyna wykorzystywać wyłącznie elementy stalowe rezygnując z drewna. W 1960 r. zaczyna wytwarzanie pierwszych wywrotek skorupowych, w których stosuje resorowane dyszle. Rozpoczyna także eksport do innych krajów w Europie oraz Afryce. Osiem lat później powstaje pierwszy zakład produkcyjny o powierzchni 5000 m². Zatrudnienie wzrasta do 91 osób, a liczba przedstawicieli handlowych do 7. Co będzie bardzo ważne dla późniejszych losów firmy Leboulch w 1968 r. swoją działalność rozpoczyna dopiero Victor Joskin, który tworzy firmę usług rolniczych.

Leboulch w kolejnych latach koncentruje się na budowie przyczep i rozrzutników do obornika. Wprowadza wersję z możliwością szerokiej dystrybucji organicznego nawozu, co znacznie przyśpiesza wykonywanie zabiegów na polu. W latach 70. przyczepy skorupowe zyskują ogromną popularność we Francji.

Firma Leboulch nie tylko budowała maszyny, ale też wyznaczała trendy techniczne. Była pionierem w produkcji skrzyń bez burt dzielonych na rzecz jednej profilowanej bryły wykonywanej z jednego arkusza stalowego. Rozwiązanie to zwiększyło sztywność konstrukcji i zapewniło niższą masę. Wprowadziła także systemy amortyzacji dyszla. Najpierw było to rozwiązanie mechaniczne na sprężynach potem wdrożono układ hydrauliczny. Powstał także system napędu przenośnika w rozrzutnikach, który wykorzystywał specjalnie hartowane łańcuchy i przekładnie o ogromnym momencie obrotowym.

Kulisy fuzji i finansowe wyzwania epoki cyfryzacji

W 2012 r. Leboulch zostaje przejęty przez firmę Joskin, która pierwsze swoje wozy asenizacyjne wprowadziła na rynek w 1984 r. a w następnych latach intensywnie rozwijała produkcję maszyn do aplikacji gnojowicy, przyczep, wywrotek i rozrzutników. Leboulch w tamtym czasie dysponował świetnymi rozwiązaniami technologicznymi. Borykał się jednak z wieloma problemami finansowymi i logistycznymi. Przejęcie przez grupę Joskin oznaczało przeprowadzenie wielu zmian w procesach produkcyjnych oraz inwestycje w obiekcie fabrycznym. Wszystkie produkty zostały poddane modernizacji w ramach lansowania nowej gamy sprzętu o nazwie „Evolution”. Zakłady w La Vieille-Lyre zostały wyposażone w roboty spawalnicze i zautomatyzowane lakiernie. Maszyny zyskały podzespoły (osie, hydraulikę) kompatybilne z globalną siecią serwisową Joskin, co otworzyło im drzwi na rynki poza Europę Zachodnią. Sprzedaż firmy Leboulch grupie Joskin w 2012 r. nie była wynikiem nagłego upadku, ale raczej splotem kilku czynników typowych dla europejskich producentów maszyn rolniczych w tamtym okresie. Mimo że maszyny Leboulch cieszyły się świetną opinią, sama fabryka w La Vieille-Lyre wymagała gruntownej modernizacji. Firma potrzebowała między innymi robotyzacji spawania i nowoczesnych linii lakierniczych. Nakłady finansowe potrzebne na cyfryzację i unowocześnienie zakładu przekraczały możliwości niezależnej, średniej wielkości firmy. Potrzebowała więc inwestora z dużym zapleczem i potencjałem, aby móc pozostać konkurencyjną wobec innych producentów przyczep i rozrzutników działających w Europie.

image
default
FOTO:

Kilkanaście lat temu na rynku maszyn rolniczych rozpoczęły się dynamiczne zmiany oraz dokonywane były koncentracje. Spowodowane było to także rozwojem techniki rolniczej. Rolnicy potrzebowali maszyn coraz większych, bardziej zaawansowanych technologicznie. Na dobre rozpoczęła się także rewolucja związana z rolnictwem precyzyjnym. Urządzania otrzymywały coraz bardziej złożone układy elektroniczne, systemy wagowe i magistrale ISOBUS.

Leboulch był potęgą we Francji, ale miał trudności z przebiciem się na rynki poza Europą Zachodnią bez szerokiego zaplecza logistycznego.

Nowoczesna produkcja seryjna i filozofia „Advantage”

Dla Victora Joskina (założyciela grupy Joskin) przejęcie Leboulch było niezwykle korzystnym ruchem strategicznym z kilku powodów. Zyskał szeroki dostęp do rynku francuskiego. Leboulch miał we Francji status legendy i świetną sieć dealerską. Została także uzupełniona oferta maszynowa w postaci wysokiej jakości technologii w zakresie produkcji przyczep wywrotek i rozrzutników obornika.

Obie firmy stawiały na stal o wysokiej wytrzymałości i solidność, więc ich kultury techniczne odpowiednio do siebie pasowały. Sprzedaż okazała się ratunkiem dla marki. Joskin nie zlikwidował nazwy Leboulch, lecz dokonał szeregu zmian. Między innymi zainwestował miliony euro w fabrykę w Normandii, wprowadził standardy produkcji seryjnej, co obniżyło koszty jednostkowe oraz zachował charakterystyczny design maszyn, jednak doposażył je w nowoczesną technologię.

– Obecnie Leboulch jest częścią silnej grupy przemysłowej dzięki ustandaryzowanej produkcji, nowoczesnym procesom produkcyjnym i własnej pracowni projektowej. Z inicjatywy grupy JOSKIN infrastruktura Leboulch JLB została całkowicie zmodernizowana dzięki wydajnym operacjom wewnętrznym, aby lepiej sprostać wymaganiom sektora rolnego – informuje firma Joskin.

image
Fabryka Leboulch zlokalizowana w La Vieille-Lyre w Normandii. Jej powierzchnia to 21 tys. m²
FOTO: firmowe

We francuskiej fabryce została wdrożona koncepcja „Advantage” zaproponowana przez firmę Joskin. Zakładała ona obniżenie ceny maszyn rolniczych bez uszczerbku dla ich jakości. Grupa Joskin wdrożyła więc proces produkcji seryjnej wcześniej niestosowany przy wytwarzaniu przyczep rolniczych. Były one produkowane na zamówienie. W ramach koncepcji „Advantage” przyczepy są produkowane w ramach identycznych serii. Produkcja danego modelu w dużych partiach umożliwia zakup surowców po korzystniejszej cenie, bardziej efektywne wykorzystanie siły roboczej i większą wydajność zautomatyzowanych maszyn produkcyjnych. Oszczędności uzyskane w ten sposób mogą przełożyć się bezpośrednio na cenę sprzedaży i umożliwić dostarczenie odbiorcy maszyny wysokiej klasy w cenie standardowego produktu. Seria „Advantage” stanowi ponad 80% sprzedaży Leboulch.

image
wozy paszowe

Pierwszy taki polski wóz paszowy. Sam ładuje, miesza i zadaje TMR

Maszynowe gamy

Firma produkuje obecnie dwie gamy jednoosiowych rozrzutników obornika zaprojektowanych z myślą o dobrym rozdrabnianiu materiału i intensywnych warunkach pracy. Maszyny zostały tak zaprojektowane, aby móc pracować z mocnymi ciągnikami i dużym obciążeniem. W ofercie znajdują się również rolnicze przyczepy skorupowe o dopuszczalnej masie całkowitej od 11 do 22 t i wysokości wewnętrznej 1,2 m lub 1,5 m. Są one wykonane z wysoko wytrzymałej stali S420MC, co pozwoliło stworzyć lekką skrzynię z mniejszą liczbą wzmocnień, ale wytrzymałą dzięki profilowaniu na całej długości. Te beżowo-czerwone przyczepy trapezowe są szersze u dołu, aby obniżyć środek ciężkości i ułatwić rozładunek. Istnieje szereg dodatkowych funkcji, w tym uszczelnienie klapy, zawieszenie na resorach parabolicznych, regulowany spust zbożowy i duży wziernik. Większość maszyn produkowanych we Francji posiada homologację europejską. Joskin Polska zapowiada wprowadzenie produktów marki Leboulch do swojej sieci dilerskiej na terenie naszego kraju.

Tomasz Ślęzak

fot. mat. producenta

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
20. maj 2026 15:02