StoryEditorCiągniki rolnicze

Valtra T pierwszej i piątej generacji w jednym gospodarstwie. Jak wypada porównanie?

05.11.2021., 15:11h
Trzynaście lat temu Wojciech Zalewski z miejscowości Paczkowo, kupił Valtrę T121 z sześciocylindrowym silnikiem o pojemności 6,6 litra i mocą 133 KM. Przepracował nim bez awarii ponad 4700 godzin. Mimo takiego przebiegu silnik i skrzynia biegów spisują się bez zarzutu i nie widać nawet najmniejszego wycieku oleju.

Dlaczego rolnicy wybrali Valtrę?

Dlaczego wybraliśmy Valtrę? Ze względu na bliskość dealera, bo w Paczkowie znajduje się główna siedziba AGCO Polska, która w tamtym czasie pełniła także funkcję lokalnego dealera Valtry. Chcieliśmy początkowo kupić inny model, ale doradzono nam, abyśmy zainwestowali w ciągnik sześciocylindrowy, czyli najmniejszy z serii T. Nie żałujemy tej decyzji, ponieważ taka maszyna okazała się bardziej uniwersalna. Z naszym agregatem opartym na aktywnej bronie w trudnych warunkach traktor na czterech tłokach mógłby sobie nie poradzić – mówi na wstępie Łukasz Zalewski, który prowadzi gospodarstwo z ojcem.

Bogate wyposażenie Valtry T121

Traktor posiada niezłe wyposażenie. Ma klimatyzację, elektrohydrauliczny rewers, amortyzowaną kabinę oraz skrzynię biegów, która dysponuje czterema biegami, z których każdy korzysta z trzech półbiegów. Widać, że rolnicy dbają o swój sprzęt, bo po uniesieniu maski uwagę zwracają oryginalne filtry z fabrycznym logo producenta. Mówią, że oleje i filtry wymieniają nawet dwa, trzy razy w roku. To procentuje, bowiem podczas całego okresu Valtra T121, nie uległa żadnej poważnej awarii....

Pozostało 76% tekstu
Dostęp do tego artykułu mają tylko Prenumeratorzy Tygodnika Poradnika Rolniczego.
Żeby przeczytać ten i inne artykuły Premium wykup dostęp.
Masz już prenumeratę? Zaloguj się
Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
25. luty 2024 12:43