Tomasz Skowroński z synem DominikiemBeata Dąbrowska
StoryEditorMleko

12 tys. litrów od krowy i ani kroku wstecz. Tak dziś zarabia na mleku

22.05.2026., 16:00h

Mleko liczone w litrach, pasza w tonach, inwestycje w latach - tak z całą pewnością jest w gospodarstwie Wioletty i Tomasza Skowrońskich, którzy doskonale wiedzą, że w produkcji mleka nie ma dziś miejsca na przypadek ani sentymenty. O jego wyniku ekonomicznym decydują bowiem: własna baza paszowa, genetyka stada, zdrowie krów, organizacja pracy i rozsądnie planowane inwestycje.

Tu wszystko podporządkowano jednemu celowi – utrzymać wysoką wydajność przy możliwie niskich kosztach. A że czasy są niepewne, decyzje o kolejnych inwestycjach zapadają tu na spokojnie, ale konsekwentnie, a gospodarze podchodzą do rozwoju z wielką ostrożnością.

– Czy kryzys to dobry czas na inwestycje? – pytam pana Tomasza. – To się okaże – odpowiada – ale tylko na miarę możliwości – dodaje. – Na szczęście nie jesteśmy mocno zadłużeni, zakupiona ziemia powoli się spłaca i działamy na tyle, na ile nas stać.

Wśród najważniejszych obecnie planów gospodarstwa są roboty udojowe, na które rodziców – jak się okazuje bardzo skutecznie – namawia syn Dominik.

– Ludzi do pracy nie ma, obciążenie codzienną obsługą stada coraz bardziej daje się we znaki, dlatego koszty inwestycji w roboty staramy się rozkładać w czasie – poinformował nas hodowca. – Na początek zakupiliśmy agregat, później przyjdzie czas na przygotowanie obory pod nowe technologie i wreszcie zakup dwóch...

Pozostało 87% tekstu
Dostęp do tego artykułu mają tylko Prenumeratorzy Tygodnika Poradnika Rolniczego.
Żeby przeczytać ten i inne artykuły Premium wykup dostęp.
Masz już prenumeratę? Zaloguj się
Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
22. maj 2026 16:04