przymrozki kwietnioweSad24
StoryEditorprzymrozki

Komisje ruszyły z szacowaniem strat. Od tego zależą pieniądze dla rolników

22.05.2026., 15:20h

Komisje ruszyły z szacowaniem strat po kwietniowych przymrozkach. Od protokołów przygotowanych w gospodarstwach będzie zależało uruchomienie pomocy dla rolników. – Straty na pewno będą większe niż w ubiegłym roku – mówi nam Witold Piekarniak ze Związku Sadowników RP.

Komisje ruszają w teren po przymrozkach. Od ich pracy zależy pomoc dla rolników

Komisje powołane przez wojewodów rozpoczynają szacowanie strat po kwietniowych przymrozkach. Ministerstwo rolnictwa podkreśla, że bez protokołów z gospodarstw nie będzie możliwe uruchomienie pomocy finansowej dla poszkodowanych rolników.

KRIR apelowała o przyspieszenie prac

Krajowa Rada Izb Rolniczych już 11 maja apelowała do resortu rolnictwa o pilne przyspieszenie prac komisji szacujących szkody w uprawach. Samorząd rolniczy wskazywał, że producenci owoców miękkich i jagodowych znajdują się w bardzo trudnej sytuacji po kwietniowych przymrozkach.

KRIR postulowała również uproszczenie procedur i rozpoczęcie szacowania przede wszystkim w plantacjach truskawek, malin, porzeczek, aronii czy agrestu. W przypadku sadów jabłoniowych i gruszowych organizacja proponowała późniejszy termin ocen, najlepiej po 15 czerwca, gdy będzie widać pełniejszą skalę uszkodzeń.

Samorząd rolniczy domagał się także szybkiego uruchomienia rekompensat, ulg w czynszach dzierżawnych, odroczeń kredytów oraz zwiększenia dostępności ubezpieczeń rolnych.

MRiRW: protokoły są kluczowe

W odpowiedzi z 20 maja Ministerstwo Rolnictwa poinformowało, że komisje rozpoczynają już prace w terenie.

Resort zaznaczył, że szacowanie strat jest podstawowym warunkiem uruchomienia krajowej pomocy finansowej dla rolników. Protokoły mają być również niezbędne przy ubieganiu się o ewentualne wsparcie unijne oraz przygotowaniu analiz skutków strat dla rolnictwa.

Ministerstwo podkreśla, że dopiero kompletne dane z gospodarstw pozwolą na wdrożenie konkretnych instrumentów pomocowych dla poszkodowanych producentów.

Straty po przymrozkach będą większe niż rok temu

Jak podkreśla Witold Piekarniak ze Związku Sadowników RP, sytuacja w sadach jest bardzo zróżnicowana i na ostateczne oceny strat trzeba jeszcze poczekać.

– Na ten moment mamy dwa tygodnie po tych mrozach. Różnie wygląda to w różnych rejonach na terenie gmin. Sytuacja jest zróżnicowana. Było to uzależnione przede wszystkim od położenia działek, od skali tego mrozu – mówi sadownik. 

A skala uszkodzeń zależy również od tego, jak wyjaśnia Piekarniak, jak drzewa były przygotowane do zimy w poprzednim sezonie. Mówi wprost, że znaczenie ma kondycja roślin po ubiegłym roku oraz ich „wytrenowanie” przed okresem spoczynku.

Jak dodaje, najbardziej ucierpiały m.in. odmiany jabłek z grupy Jonagolda oraz Golden Delicious i Mutsu, szczególnie w rejonach, gdzie temperatura spadała nawet do -7 czy -8 st. C.

Jednak, po pierwszych dramatycznych ocenach część sadowników dostrzega oznaki regeneracji drzew i owoców.

– Przyroda i specyfiki, które są dostępne, czasami potrafią regenerować. Czyli poczekajmy jeszcze, bo nie chcemy też budować jakichś niepotrzebnych niepokoi – podkreśla.

Według niego najbardziej rozsądne byłoby szacowanie strat w sadach dopiero po 15 czerwca.

– Mi się wydaje, że to byłoby najbardziej sensowne – ocenia.

Sadownik zwraca też uwagę, że mimo częściowej regeneracji plony będą wyraźnie niższe niż przed rokiem.

– Straty na pewno będą większe niż w ubiegłym roku. Należy się raczej spodziewać zbliżonego plonu do roku 2024 – mówi.

Jak to wpłynie na ceny? Według przedstawiciela Związku Sadowników RP na razie trudno prognozować wpływ sytuacji na ceny owoców.

– Na pewno te ceny dla konsumenta mogą być większe, czy dla producenta, no to zobaczymy – zaznacza.

Na pytanie o prognozy produkcji, sadownik odpowiada krótko, że w normalnym roku możnaby wstępnie jakieś prognozy szacunkowe zrobić, natomiast ten rok normalny nie jest.

Kiedy rolnicy dostaną pieniądze?

Przypomnijmy, że resort podał konkretne terminy dotyczące kolejnych etapów programu wsparcia dla poszkodowanych producentów owoców. Z przedstawionego przez wiceminister Gromadzką harmonogramu wynika, że:

  • w lipcu będą zbierane wszystkie protokoły strat,
  • następnie dokumenty zostaną przekazane do Komisji Europejskiej,
  • najpóźniej w sierpniu ma zostać ogłoszone rozporządzenie Rady Ministrów,
  • a w październiku rolnicy mają rozpocząć składanie wniosków o pomoc.

- W lipcu zbieramy wszystkie protokoły, wysyłamy je do Komisji Europejskiej, bo tutaj też złożyliśmy stosowne pismo do Komisji Europejskiej o uruchomienie pomocy klęskowej na zwyczajnych środkach. I oczywiście państwo polskie również będzie partycypowało w tych kosztach. I biorąc pod uwagę szacunki, całokształt sytuacji, jeżeli chodzi o sytuację polskiego rolnika, w sierpniu najpóźniej zachcemy ogłosić rozporządzenie Rady Ministrów, które będzie ogłoszone i które będzie też mówiło o udzieleniu pomocy rolnikom i najpóźniej w październiku rolnicy będą mogli składać wnioski o przyznanie pomocy - informowała Małgorzata Gromadzka.

Wniosek do Komisji Europejskiej o pomoc nadzwyczajną

6 maja 2026 r. Polska skierowała również oficjalny wniosek do komisarza UE ds. rolnictwa Christophe’a Hansena o uruchomienie nadzwyczajnej pomocy dla producentów owoców. Wysokość pomocy określona będzie dopiero przez KE po analizie strat.

Jakie jeszcze instrumenty pomocowe dla rolników?

MRiRW przypomina też, że niezależnie od powyższego wsparcia sadownicy mają też możliwość skorzystania z funkcjonujących już instrumentów pomocowych. Są to między innymi preferencyjne kredyty na wznowienie produkcji i odbudowę gospodarstw, ulgi i odroczenia składek w KRUS, możliwość rozłożenia lub umorzenia należności wobec Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa, ulgi w podatku rolnym.

Agnieszka Sawicka

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
22. maj 2026 16:04