– W zakresie poprawy zdrowotności i jednocześnie wydłużenia użytkowania naszych krów, krokiem milowym okazał się okólnik, gdzie krowy swobodnie chodzą na świeżym powietrzu i mają tam zewnętrzny stół paszowy, gdzie z paszowozu zadajemy dawkę PMR, zawierającą tylko pasze objętościowe. Pasze treściwe zadajemy ręcznie w dawkach indywidualnych, co głównie odbywa się w oborze uwięziowej, do której przeganiamy krowy na dój odbywający się na dojarce przewodowej Westfalia wyposażonej w 6 aparatów udojowych, z której mleko trafia do schładzalnika o pojemności 2100 l – powiedział Piotr Nienałtowski.
