– Chcieliśmy poprawić dobrostan zwierząt, ale brakowało nam budynku. Pomysłów mieliśmy wiele, łącznie z budową zupełnie nowego obiektu, ale ta wizja trochę nas przerażała. Powstał więc pomysł dostawienia hali łukowej do istniejącej obory, która na takie rozwiązanie pozwalała – wspomina Tomasz Wawiórko.
Trzy lata temu postawiono więc halę łukową o wymiarach 15 m x 30 m, opartą na cokole o wysokości 1,20 m. Od środka do blachy przykręcony jest filc, skutecznie chroniący przed kapaniem wody z sufitu. Działa on jak gąbka wchłaniająca skroploną parę wodną,a takie rozwiązanie zdaje egzamin przy odpowiedniej i sprawnej wentylacji.
– Zdecydowaliśmy się na duży otwierany świetlik dachowy, dzięki temu zwierzęta mają tu warunki jak w prawdziwej oborze. Od 3 lat m...
