Mlekomat w GR KretekGr Kretek
StoryEditorMleko

Zamiast 1,80 zł dostają 4,50 zł za litr. Rolnicy znaleźli sposób na niskie ceny mleka

06.05.2026., 17:00h

Postawili mlekomat i nie żałują. Urszula i Krystian Kretek od miesiąca prowadzą nowy biznes i są zadowoleni. Mleko rozchodzi się jak świeże bułeczki, a klientów przybywa. Ponadto jest dostępne 24 godz. na dobę i pobierane bezpośrednio z zewnętrznego schładzalnika kolumnowego. – Klienci są zadowoleni ze sprzedaży mleka i jest ich dużo, a my mamy dodatkowe źródło dochodu – mówi Krystian Kretek.

Gospodarstwo rodziny Kretków ze Śląska

Gospodarstwo Rolne Kretek znajduje się w Krzanowicach przy ul. Srebrna Góra 27 (pow. raciborski, woj. śląskie). Prowadzi je małżeństwo rolników Urszula i Krystian wspierani przez syna oraz jednego pracownika. W gospodarstwie utrzymywanych jest ok. 400 szt. bydła, z czego ok. 160 szt. to krowy mleczne. Aktualnie dojonych jest ok. 140 szt. krów. W oborze referencyjnej Delaval, którą prowadzą Kretkowie, pracują 3 roboty udojowe. Na co dzień mleko jest odstawiane do mleczarni Zott, zakład w Opolu. 

image
Gospodarstwo Rolne Kretek znajduje się w Krzanowicach przy ul. Srebrna Góra 27 (pow. raciborski, woj. śląskie).
FOTO: Gr Kretek

Jak mówi Krystian Kretek, aktualnie cena skupu mleka w mleczarni Zott dla jego gospodarstwa po obniżkach waha się w granicach 1,80 – 1,90 zł/l. Rolnik jednak stara się myśleć pozytywnie.

– Spadliśmy z ceny 2,30 zł/l mleka. Nasza mleczarnia wolniej obniżała ceny skupu, ale teraz doszliśmy do momentu, że są one bardzo niskie. Już długo jesteśmy w branży i to nie pierwszy kryzys, dlatego mamy nadzieję, że cena niedługo odbije i wrócimy do normalności. Nie mówię, że te ceny mają być kosmiczne, ale żeby starczało na dobre funkcjonowanie gospodarstwa i dalsze inwestycje – mówi.

Postawili mlekomat, bo ludzie chcieli kupować mleko

To jednak nie niskie ceny skupu mleka skłoniły małżeństwo Kreków do inwestycji w mlekomat, a zainteresowanie mieszkańców wsi. 

Z uwagi na liczne zapytania okolicznych mieszkańców o możliwość zakupu mleka z jego gospodarstwa oraz brak czasu na osobistą obsługę potencjalnych klientów, a także powstające straty podczas otwierania zaworu dużego zbiornika w celu nalania mleka, rolnik postanowił pójść o krok dalej i postawić mlekomat z mlekiem prosto od krowy.

Inspirację zaczerpnął od kolegi z Czech.

– Mój kolega z Czech ma mlekomat w gospodarstwie od 2012 r. Wybrałem się do niego w odwiedziny, żeby zobaczyć, jak to wszystko wygląda od strony technicznej. Kiedy dotarłem do jego gospodarstwa była sobota, a do mlekomatu ustawiła się kolejka ludzi, dosłownie auto za autem – wspomina.

Ludzie świadomie kupują od rolnika

Przyznaje, że wówczas zapaliła mu się przysłowiowa lampka i pomyślał, że świadomość ludzi co do jakości produktów rolnych prosto od rolnika naprawdę się zwiększyła.

– Pomyślałem wtedy, że ludzie są coraz bardziej świadomi i wiedzą, że jeśli można kupić mleko od producenta, to są tym zainteresowani. Podjęliśmy więc decyzję, że musimy znaleźć taki mlekomat, jak my chcemy, czyli żeby był podłączony bezpośrednio do zbiornika na mleko w naszym gospodarstwie i żeby to było najświeższe mleko, jakie może być – tłumaczy.

Świeże mleko 24/24

W gospodarstwie Kretków krowy są dojone trzema robotami przez 24 h na dobę, dlatego dostęp do świeżego mleka faktycznie jest stały, a przerwa w dostawie wynosi zaledwie 2 h.

– Wiadomo, że jak przyjedzie samochód z mleczarni, żeby zabrać mleko, to są takie 2 h przestoju i mleka nie ma, ale w ogólnym rozrachunku jest ono osiągalne niemal 24 h na dobę – wyjaśnia.

Rolnik miał już pierwszą kontrolę w ramach RHD

Kretek ma już za sobą pierwszą kontrolę z weterynarii w ramach RHD, która przebiegła pomyślnie. Przyznaje jednak, że kiedy zaczął interesować się tematem i załatwiać niezbędne dokumenty, jedno z pierwszych pytań, które otrzymał od weterynarii, dotyczyło tego, czy nie boi się, że ludzie będą mu chodzić po podwórku.

Układ gospodarstwa sprzyja mlecznemu biznesowi

Rolnik nie ukrywa, że gdyby nie układ gospodarstwa, miałby większą zagwozdkę, czy warto inwestować w mlekomat. Ten, który wybrał jest bezpośrednio podłączony do zbiornika z mlekiem i znajduje się w takim miejscu, do którego nikt nie musi wjeżdżać przez podwórko i jego samoobsługa jest możliwa w 100%.

– To było dla nas ważne, żeby ludzie nie kręcili się po gospodarstwie – przyznaje.

Mlekomat podłączony bezpośrednio do schładzalnika

Dzięki takiemu rozwiązaniu rolnik nie musi przelewać mleka osobiście do jakichkolwiek pojemników, bo wszystko dzieje się automatycznie.

Jak przyznaje Kretek, jest to zdecydowanie łatwiejszy system niż w przypadku mlekomatów, które stoją w miastach i trzeba do nich dostarczyć mleko. Rolnik wyjaśnia, że jeśli ktoś prowadzi tego typu mlekomat musi nie tylko zapełniać specjalny zbiornik o pojemności 200 l, żeby mieć w czym przetransportować mleko, ale również posiadać specjalne auto do przewiezienia towaru wyłożone blachą nierdzewką, by można było je łatwo umyć i zdezynfekować, o procedurach z tym się wiążących nie wspominając. W ocenie Kretka byłoby to zbyt skomplikowane, dlatego postawił na bardziej nowoczesne rozwiązanie.

W jego gospodarstwie mleko jest pobierane bezpośrednio ze schładzalnika za pośrednictwem mierzącego ok. 80 cm wężyka podłączonego do specjalnej pompki.

– Nie przelewam tego mleka do żadnych innych zbiorników. Zależało mi na takim rozwiązaniu. Nie chciałem, żeby obsługa mlekomatu kolidowała z codzienną pracą w gospodarstwie – podkreśla.

Przy mlekomacie można kupić plastikową butelkę

Bezpośrednie przyłączenie mlekomatu do zbiornika na mleko umożliwia czerpanie go prosto do własnych naczyń, np. kanek czy szklanych butelek. Gospodarz uspokaja jednak, że zadbał o to, by obok mlekomatu można było zakupić również plastikową butelkę.

– Kupiliśmy litrowe, plastikowe butelki i umieściliśmy w specjalnej budce obok mlekomatu, dlatego że jeśli klient jest nowy, zatrzyma się, bo przejeżdża i nie wie jeszcze, jak to działa, to może sobie do niej nalać mleko. Zachęcamy wtedy jednak, żeby następnym razem przyjechał ze swoim naczyniem, które może być np. szklane i wielorazowego użytku – wyjaśnia.

image
Bezpośrednie przyłączenie mlekomatu do zbiornika na mleko umożliwia czerpanie go prosto do własnych naczyń, np. kanek czy szklanych butelek.
FOTO: Gr Kretek

Jak przyznaje rolnik, kiedy klient przyjeżdża ze swoim naczyniem, stanowi to pewnego rodzaju udogodnienie.

– Ludzie przyjeżdżają z różnymi pojemnikami: bidonami, kankami czy nawet emaliowanymi dzbanuszkami, których używało się 30-40 lat temu, bo wróciła na nie moda. Wówczas nas to nie interesuje, do czego nalewane jest mleko, bo to klient jest odpowiedzialny za czystość pojemnika i nie produkujemy też tego nieszczęsnego odpadu, jakim jest plastik – dodaje.

Jak kupić mleko z mlekomatu?

Jak mówi rolnik, w obsłudze mlekomatu nie ma nic skomplikowanego, a za kupione mleko można płacić zarówno kartą, jak i gotówką. Jest również możliwość wykupienia abonamentu na mleko i płacenie chipem.

– Ludzie wpłacają pieniądze i jest im wydawany żeton. Dzięki temu nie muszą potem mieć pieniędzy, bo wystarczy, że przyłożą żeton i płacą. Za pośrednictwem czytnika kopiowany jest numer klienta i kwota abonamentu. Jeśli kupujący zdecyduje się na abonament, może kupić mleko taniej o 0,50 zł/l. Wynika to z przedpłaty, którą zrobił. Normalnie litr mleka za pieniądze kosztuje 4,50 zł, a w przypadku wykupienia abonamentu jest to 4,00 zł – informuje.

Dalsza część artykułu pod materiałem WIDEO:

Mlekomat na dotyk

Kretek zapewnia, że mlekomat w jego gospodarstwie jest maszyną w pełni automatyczną i w większości sterowaną panelem dotykowym.

– Na przykład, jeśli klient chce zapłacić kartą, to wybiera na monitorze tę opcję. Następnie wyświetla się przed nim tabelka, za której pośrednictwem może zwiększyć ilość mleka. Litr jest pojemnością standardową, a może zwiększać co pół litra. Na koniec wyświetla się suma i trzeba wybrać opcję „ZAPŁAĆ”, potem zapłacić i na koniec, po naciśnięciu czerwonego klawisza podświetlonego na niebiesko lub wybraniu na panelu opcji „DOTKNIJ ABY DOZOWAĆ”, automat wyda mleko. Jeśli klient chce zatrzymać dozowanie, może to zrobić w każdej chwili, ale automatycznie wydawanie mleka zatrzymuje się po litrze – tłumaczy.

image
Kretek zapewnia, że mlekomat w jego gospodarstwie jest maszyną w pełni automatyczną i w większości sterowaną panelem dotykowym.
FOTO: Gr Kretek

Ile kosztuje mlekomat?

Jak mówi rolnik, trudno jednoznacznie określić, jaki będzie koszt postawienia mlekomatu w danym gospodarstwie, ponieważ w zdecydowanym stopniu zależy to od wyposażenia.

– My musieliśmy np. dobudować taki domek przed chłodnią, z uwagi na rodzaj schładzalnika, który wykorzystujemy w gospodarstwie – wyjaśnia.

Mlekomat działa od miesiąca – jakie zyski?

Mlekomat stanął w gospodarstwie Kreków 2 kwietnia br. Jak przyznaje rolnik, klientów nie brakuje, a rodzina zyskała dodatkowe źródło dochodu.

– Wiadomo, że coś się robi po to, żeby to się opłacało. Klienci są zadowoleni ze sprzedaży mleka i jest ich dużo, a my mamy dodatkowe źródło dochodu – przyznaje.

Czy warto inwestować w mlekomat?

Rolnik wprost przyznaje, że postawienie mlekomatu w gospodarstwie, to nie taka prosta sprawa i w zależności od jego lokalizacji czy ułożenia budynków zyski i nakład pracy mogą być różne. 

– Warto przemyśleć sprawę, chociaż było u mnie kilku rolników spod Cieszyna i przyznali, że nie w każdym gospodarstwie da się to zrobić tak, żeby ludzie nie musieli wjeżdżać na podwórko. Każdy musi to dostosować do swoich warunków. Jeśli gdzieś obora jest na końcu podwórka, to trzeba przejechać przez całe gospodarstwo i jest problem. Odległość od miasta też robi swoje. My do najbliższego mamy 12 km. Dużo klientów przyjeżdża na rowerach. Każdy musi ocenić sam, czy mu się to sprawdzi, czy nie – twierdzi.

Krystian Kretek pozostaje jednak otwarty na pytania rolników i zapewnia, że chętnie na nie odpowie. 

– Ja jestem otwarty i każdemu odpowiem na pytania, ale każdy musi sam rozważyć, czy mu się to opłaci, czy nie – kończy.

image
Krystian Kretek pozostaje otwarty na pytania rolników i zapewnia, że chętnie na nie odpowie. 
FOTO: Gr Kretek

Poniżej lokalizacja mlekomatu w gospodarstwie rodziny Kretków:

Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
06. maj 2026 17:02