Terra Sp. z o.o. należąca do Jacka Kwaśniewskiego zajmuje się m.in. produkcją mleka w miejscowości CiołkowoAndrzej Rutkowski
StoryEditormleko

Zamiast 10 robotów wybrali karuzelę. Wydoi 500 krów w 2,5 godziny

01.09.2026., 16:00h

W dobie powszechnej robotyzacji doju, spółka Terra będąca własnością Jacka Kwaśniewskiego, obrała zupełnie inną drogę i nowoczesny kompleks składający się z trzech budynków, jaki jest na etapie ostatnich prac wykończeniowych, wyposażyła w dojarnię karuzelową Dairymaster o wielkości 44 stanowisk udojowych.

Wspomniane trzy budynki to nowoczesna obora wolnostanowiskowa dla krów dojnych o wymiarach 147 × 36 m, budynek dla krów zasuszonych, gdzie jest również porodówka dla tych świeżo wycielonych oraz obiekt, w którym mieści się dojarnia karuzelowa wraz z przestronną poczekalnią do doju. O tej świeżej inwestycji opowiedział nam dyrektor ds. produkcji zwierzęcej w Terra Sp. z o.o. Remigiusz Raszewski, podkreślając, że już za miesiąc planowane jest zasiedlenie kompleksu krowami, gdzie będą miały znacznie lepsze warunki dobrostanowe niż do tej pory. Wraz z nowymi budynkami powstają też betonowe silosy kiszonkarskie.

image
Gnojowica będzie usuwana w oborze z pełnych posadzek za pomocą robotów sprzątających JOZ, natomiast legowiska wyłożono materacami piankowymi o grubości 9 cm od firmy Promat
FOTO: Andrzej Rutkowski

– Obecnie w doju mamy 370 krów na hali udojowej autotandem z 11 stanowiskami, gdzie dój trwa aż 7 godzin. W nowym kompleksie docelowo chcemy doić 500 krów, gdzie razem z zasuszonymi będzie prawie 600 krów. Zatem znacznie zwiększymy produkcję mleka, a dój przyspieszymy. Bo jeśli mówimy już o wydajności, to karuzela Dairymaster na 44 stanowiska udojowe może wydoić nawet 200 krów w ciągu godziny, zatem dój 500 krów będzie trwał 2,5 godziny – powiedział dyrektor ds. produkcji zwierzęcej Remigiusz Raszewski.

Dlaczego dojarnia karuzelowa zamiast robotów oraz czy trzykrotny dój stada przyniesie zysk?

Pierwsze pytanie, jakie się nasuwa, to dlaczego nie roboty udojowe tylko właśnie hala udojowa?

image
Nowa dojarnia karuzelowa Dairymaster w trakcie montażu
FOTO: Andrzej Rutkowski

– Do tak ważnej inwestycji przygotowywaliśmy się kilka lat, pierwsze oferty od wykonawców spływały już w 2020 roku i wtedy roboty były w powszechnym użytku, ale jeszcze nie było takiej ofensywy automatyzacji. Oczywiście skala tego przedsięwzięcia sprawiła, że decydując się na roboty, potrzebowalibyśmy ich aż 10. I tu robi się już poważny wydatek. Dlatego wygrała hala udojowa. Nie bez znaczenia było to, że mamy zaufany, zgrany i niezaawansowany wiekiem zespół dojarzy. Inaczej trudno byłoby iść w kierunku dojarni. Prawda jest też taka, że zaletą karuzeli, jak i każdej innej hali udojowej jest to, że po zakończeniu doju jest spokój do kolejnego doju. Przy robotach wymagany jest nieustanny kontroling w oborze, bo dój trwa 24 godziny na dobę i pomimo minimalizacji czynnika ludzkiego, zawsze coś nieprzewidzianego może się wydarzyć – zaznaczył Remigiusz Raszewski.

Hodowcy ze spółki Terra w pierwszym etapie rozruchu mają w planach dój dwukrotny, ale będą bacznie obserwować stado, jego wyniki produkcyjne i z czasem najpewniej wdrożą dój trzykrotny, przynajmniej dla najwydajniejszych grup technologiczno-żywieniowych.

WIZYTÓWKA GOSPODARSTWA:

Terra Sp. z o.o. należąca do Jacka Kwaśniewskiego zajmuje się m.in. produkcją mleka w miejscowości Ciołkowo (gm. Krobia, pow. gostyński). Stadem bydła mlecznego zarządza dyrektor ds. produkcji zwierzęcej Remigiusz Raszewski (na zdjęciu z prawej wraz z kierownikiem działu skupu SM Gostyń Piotrem Pierzchlewiczem). Spółka posiada około 800 ha areału, na których uprawiane są zboża, w tym zboża nasienne, kukurydza na ziarno i na kiszonkę oraz jednoroczne mieszanki traw. W doju jest 370 krów, a miesięczne dostawy mleka do Spółdzielni Mleczarskiej w Gostyniu wynoszą ok. 350 tys. litrów.

– Byłoby kuszące, żeby przejść na trzykrotny dój, bo to zwiększa produkcję mleka mniej więcej o 10–15%. Takie rozwiązanie tym bardziej byłoby uzasadnione, kiedy nie mamy jeszcze pełnej obsady i pozwoliłoby lepiej wykorzystać wydajną przecież dojarnię – podkreślił dyrektor ds. produkcji zwierzęcej.

Nowoczesne technologie w hali: system dokarmiania paszą, bramka selekcyjna i wstępne schładzanie mleka

Jest to dojarnia z opcją dokarmiania podczas doju, dzięki czemu krowy chętniej przychodzą do doju, co hodowcy ze spółki Terra mieli okazję zaobserwować na funkcjonujących dojarniach podobnego typu.

image
Paszowóz poziomy Blattin o pojemności 15 m3
FOTO: Andrzej Rutkowski

– Na wyjściu z hali udojowej znajduje się bramka selekcyjna, która znacznie ułatwi wychwytywanie krów do różnych zabiegów, czy to weterynaryjnych, czy też inseminacji. Mleko z hali będzie trafiać do zewnętrznego schładzalnika wieżowego o pojemności 27 tys. l, który zastąpi trzy mniejsze schładzalniki, jakie dostawialiśmy wraz ze wzrostem skali produkcji. Zanim mleko trafi do schładzalnika, będzie poddane wstępnemu schładzaniu zimną wodą za pośrednictwem tzw. wymiennika ciepła. To pozwoli znacznie obniżyć temperaturę mleka z ponad 30 do nawet 10°C, co wpłynie na oszczędność energii elektrycznej. Zaś podgrzana w ten sposób woda trafi do poideł – wyjaśnił Remigiusz Raszewski

W gospodarstwie tym już od 6 lat funkcjonuje system wykrywania rui z Dairymaster i jest on pomocny, gdyż w 100 procentach hodowcy opierają się na jego wskazówkach, co do podejmowania decyzji o kryciu. Ten system monitoruje nie tylko aktywność krów, ale też ilość pobieranej paszy, częstotliwość przeżuwania oraz czas odpoczynku, co jest ważne pod kątem zdrowotnym stada.

Zasiedlenie nowej obory wyłącznie materiałem z własnej hodowli i efektywne wykorzystanie nasienia seksowanego

Hodowcy ze spółki Terra już od dłuższego czasu przygotowują się do zasiedlenia nowego obiektu i nie sprzedają pierwiastek, tak jak bywało to wcześniej.

– Planujemy zasiedlić nową oborę tylko sztukami własnej hodowli, bez zakupów, tak że osiągnięcie pełnej obsady rozciągnie się w czasie. Ale na pewno cały proces przyspieszy stosowanie nasienia seksowanego na dość szeroką skalę. Już od lat wszystkie jałówki kryjemy podczas dwóch pierwszych zabiegów nasieniem seksowanym, jeśli potrzebny jest trzeci zabieg, to wtedy wchodzi nasienie konwencjonalne. Co do krów to zastosowanie nasienia seksowanego wynosi 20% i tendencja jest rosnąca – wyjaśnił Remigiusz Raszewski.

image
Nowy budynek dla krów zasuszonych i świeżo wycielonych
FOTO: Andrzej Rutkowski

Dawki TMR powstają w poziomym wozie paszowym Blattin o pojemności 15 m3. Paszowóz przy tak licznym stadzie jest intensywnie eksploatowany, a będzie miał tej pracy jeszcze więcej. Pomimo to hodowcy ze spółki Terra są spokojni, gdyż doceniają maszynę za solidność, wytrzymałość i szybkość mieszania dawek TMR, jak i dobrą strukturę końcową.

Andrzej Rutkowski

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
01. wrzesień 2026 16:02