Renty wdowie od początku 2027 roku będą wyższe. Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego poinformowała, że zmienią się zasady ustalania wysokości świadczenia. Najważniejsza zmiana dotyczy części drugiego świadczenia.
Do końca 2026 roku obowiązuje reguła, zgodnie z którą jedno świadczenie wypłacane jest w pełnej wysokości, natomiast drugie stanowi 15% należnej kwoty. Od początku 2027 roku ten udział wzrośnie do 25%, co przełoży się na wyższe wypłaty dla osób spełniających ustawowe warunki. Co ważne, KRUS nie będzie wymagał ponownego składania dokumentów. Wszystkie świadczenia zostaną przeliczone z urzędu, dlatego osoby już pobierające rentę wdowią nie muszą podejmować żadnych dodatkowych działań.
Automatyczne przeliczenie i indywidualne podwyżki
Nie ma jednej kwoty podwyżki, która obejmie wszystkich. Wysokość wzrostu zależy od tego, jakie świadczenia pobiera dana osoba i jaka jest wartość świadczenia wypłacanego obecnie w wysokości 15%. KRUS wylicza, że przy najniższych świadczeniach miesięczna wypłata zwiększy się o 197,85 zł. W takim przypadku część wypłacana jako drugie świadczenie wzrośnie z 296,77 zł do 494,62 zł. W praktyce każdy przypadek zostanie obliczony indywidualnie, dlatego ostateczna kwota może się różnić.
Limit łącznej kwoty świadczeń bez zmian
Choć udział drugiego świadczenia będzie większy, nie oznacza to zniesienia ograniczeń ustawowych. Nadal obowiązywać będzie maksymalna wysokość świadczeń wypłacanych w zbiegu. Łączna suma świadczeń nie może przekroczyć trzykrotności najniższej emerytury. Obecnie limit wynosi 5935,47 zł i – zgodnie z informacją przekazaną przez KRUS – od 1 stycznia 2027 roku nie zostanie podwyższony. Jeżeli po przeliczeniu świadczeń zostanie przekroczona ta granica, wypłata zostanie odpowiednio skorygowana.
Renta wdowia nie stanowi odrębnego świadczenia. To rozwiązanie pozwalające połączyć rentę rodzinną po zmarłym małżonku z własną emeryturą albo rentą z tytułu niezdolności do pracy. Osoba uprawniona sama wybiera korzystniejszy wariant. Może pobierać całość własnego świadczenia i część renty rodzinnej albo odwrotnie – pełną rentę rodzinną i część własnej emerytury lub renty.
Od 1 lipca 2025 r. drugie świadczenie jest wypłacane w wysokości 15% należnej kwoty. Od 1 stycznia 2027 r. udział ten wzrośnie do 25%.
Warunki uzyskania prawa do renty wdowiej
Prawo do pobierania świadczeń według nowych zasad nie przysługuje każdej wdowie i każdemu wdowcowi. Ustawodawca określił kilka warunków, które trzeba spełnić jednocześnie.
Z rozwiązania mogą skorzystać osoby, które osiągnęły wiek emerytalny wymagany przez przepisy – 60 lat w przypadku kobiet i 65 lat w przypadku mężczyzn. Konieczne jest również pozostawanie we wspólności małżeńskiej do dnia śmierci współmałżonka.
Znaczenie ma także moment nabycia prawa do renty rodzinnej. Kobieta musi uzyskać je nie wcześniej niż po ukończeniu 55 lat, a mężczyzna po ukończeniu 60 lat. Warunkiem jest również brak zawarcia nowego związku małżeńskiego. Po ponownym ślubie prawo do wypłaty świadczeń w zbiegu wygasa.
Wdowa po rolniku, domowniku, emerycie lub renciście ubezpieczonym w KRUS może otrzymać rentę rodzinną, jeśli spełnia wymagania określone w ustawie o emeryturach i rentach z FUS. Prawo do tego świadczenia przysługuje m.in. kobiecie, która w chwili śmierci męża miała ukończone 50 lat albo była niezdolna do pracy.
Rentę rodzinną mogą otrzymać także wdowy wychowujące dziecko, wnuka lub rodzeństwo uprawnione do tego świadczenia, które spełnia ustawowe warunki, a także osoby sprawujące opiekę nad dzieckiem całkowicie niezdolnym do pracy i samodzielnej egzystencji.
Kiedy złożenie wniosku do KRUS jest konieczne?
Osoby, które mają już przyznaną rentę wdowią, nie muszą ponownie kontaktować się z KRUS. Podwyższenie świadczenia nastąpi automatycznie wraz z wejściem w życie nowych przepisów.
Wniosek nadal będą musiały złożyć jedynie osoby, które do tej pory nie wystąpiły o ustalenie prawa do renty rodzinnej lub do wypłaty świadczeń w zbiegu. Dopiero po uzyskaniu odpowiednich uprawnień będą mogły korzystać z nowych zasad naliczania renty wdowiej.
Agnieszka Sawicka
fot. Justyna Czupryniak-paluszkiewicz/canva
