Sadownicy załamani. „Czekamy na pomoc od miesięcy”
Sadownicy alarmują, że zapowiedziana pomoc po wiosennych przymrozkach przyjdzie zdecydowanie za późno. Choć nabór wniosków zakończył się w połowie stycznia 2026, wypłaty mają ruszyć dopiero od połowy marca. Dla wielu gospodarstw, które w 2025 roku straciły niemal całe plony, oznacza to kolejne tygodnie bez jakichkolwiek dochodów, i to w momencie, gdy trzeba już ponosić koszty nowego sezonu.
„W 2025 roku nie mieliśmy nic. Zero przychodu z owoców"
Jak podkreślają sadownicy, przymrozki wiosną 2025 roku zniszczyły niektóre sady niemal w 100 proc. Nie było zbiorów, a tym samym nie było przychodów.
– W 2025 roku nie sprzedałam ani kilograma owoców. Nie było z czego żyć, nie było z czego odkładać na nowy sezon – mówi nam poszkodowana sadowniczka. – Teraz słyszymy, że pomoc będzie wypłacana dopiero w marcu. A nawozy, opryski, paliwo trzeba kupić już teraz - dodaje.
Kolejny rok strat po przymrozkach w sadach
Dla części gospodarstw problem jest jeszcze poważniejszy. Wielu sadowników przypomina, że wiosną 2024 roku również doszło do silnych przymrozków, które zniszczyły sady i plantacje krzewów owocowych.
– To drugi rok z rzędu, kiedy przymrozki niszczą nam wszystko. W 2024 było ciężko, w 2025 już katastrofa. Dwa sezony w plecy, a teraz mamy czekać kolejne miesiące na pieniądze – dodaje sadowniczka.
Co na to ministerstwo?
O sprawę zapytaliśmy ministerstwo rolnictwa. Resort wyjaśnia, że opóźnienie wypłat wynika z dużej liczby wniosków i konieczności ich dokładnego sprawdzenia.
- Nabór wniosków rozpoczął się 1 grudnia 2025 r. i zakończył 15 stycznia 2026 r. Sadownicy złożyli blisko 25 tys. wniosków, co oznacza znaczną liczbę spraw wymagających analizy – przekazało nam ministerstwo.
Jak poinformowało, ARiMR wyda decyzje administracyjne do 13 marca 2026 r., a wypłaty będą realizowane na bieżąco po wydaniu decyzji.
Resort uspokaja również, że według wstępnych danych kwota pomocy nie przekroczy zaplanowanego budżetu, więc nie ma ryzyka zastosowania współczynnika korygującego.
Sadownicy: pomoc potrzebna była wcześniej
Dla producentów owoców te wyjaśnienia nie rozwiązują jednak podstawowego problemu, czyli braku pieniędzy.
– Pomoc jest potrzebna wtedy, kiedy trzeba kupić na przykład środki ochrony, a nie wtedy, kiedy sezon już ruszył – podkreśla rolnik spod Lublina. – Dla wielu gospodarstw te dwa miesiące mogą zdecydować, czy w ogóle przetrwają kolejny rok.
Dopłaty do 2400 zł do hektara
Nabór wniosków o pomoc po przymrozkach trwał od 1 grudnia 2025 r. do 15 stycznia 2026 r. Wsparcie przysługuje sadownikom, u których straty w uprawach wyniosły co najmniej 70 proc. Wysokość pomocy wynosi 800 zł/ha przy stratach 70–79 proc., 1600 zł/ha przy stratach 80–89 proc. oraz 2400 zł/ha przy stratach na poziomie 90 proc. i więcej.
Kamila Szałaj
