Zmiany w prawie łowieckim na niekorzyść rolników
Polski Związek Łowiecki informuje, że Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Kancelarii Sejmu wydało opinię ws. obywatelskiego projektu „UWAGA! Polowanie”, z której wynika, że wprowadzenie proponowanych przez jego autorów zmian w prawie łowieckim, mogłoby kosztować państwo znacznie więcej niż zostało założone.
Jak podkreśla PZŁ, eksperci wykazali, że to rolnicy ucierpieliby na planowanej nowelizacji poprzez trudności w zwalczaniu ASF oraz większe straty w uprawach. Co więcej, PZŁ przypomina, że wnioskodawcy nadal nie określili, z czego państwo miałoby sfinansować nowe zadania, a w maksymalnym wariancie przyjętym przez ekspertów, koszty przyjęcia projektu oscylują w granicach 178 mln zł.
– Budżet państwa miałby pokryć koszty utworzenia i prowadzenia publicznego rejestru polowań oraz nowych zadań administracji. Regionalni dyrektorzy ochrony środowiska mieliby co roku uzgadniać plany łowieckie dla łącznie ok. 5 tys. obwodów. W projekcie nie wskazano źródeł finansowania nowych zadań. Zdaniem Biura może to oznaczać konieczność przesunięcia środków z innych zadań związanych z ochroną środowiska – analizuje PZŁ.
Brak możliwości polowań, utrata plonów i ASF
We wskazanej opinii eksperci zwrócili uwagę na plan zwiększenia minimalnej odległości od zabudowań mieszkalnych podczas polowań ze 150 do 700 m od każdego budynku, w tym stodół czy obór.
– Według ekspertów w niektórych obwodach nowe ograniczenia mogłyby w praktyce zupełnie uniemożliwić polowania. Rolnicy mogliby więc stracić więcej plonów i sami ponosić większe koszty ochrony pól – zauważa PZŁ.
Myśliwi dyżurują przy zasiewach, a rolnicy mają do kogo zwrócić się o odszkodowanie
PZŁ podkreśla, że dotychczasowa współpraca między myśliwymi a rolnikami zdawała egzamin, ponieważ pola były dopilnowane, a rolnicy mieli do kogo zwrócić się o wsparcie i odszkodowanie.
– W roku łowieckim 2025/2026 koła wypłaciły rolnikom 83,77 mln zł odszkodowań za szkody łowieckie – wynika z danych przytoczonych w opinii. Obowiązek wypłaty pozostałby także na polach, na których trudno byłoby prowadzić odstrzał. Jednocześnie zakaz organizowania odpłatnych polowań zmniejszyłby przychody części kół – wyjaśnia PZŁ.
ASF będzie się rozprzestrzeniać?
Jak wskazuje PZŁ, główną obawą hodowców świń są ustalenia dotyczące polowań, dzięki którym jest ograniczania liczebność dzików. W projekcie przewidziano bowiem wprowadzenie zakazu polowań w nocy, a także używania celowników noktowizyjnych i termowizyjnych.
– Według autorów opinii ograniczenie odstrzału dzików mogłoby utrudnić zwalczanie ASF. Rozprzestrzenianie się wirusa oznaczałoby straty w hodowlach i wyższe koszty zwalczania ognisk choroby – zauważa PZŁ.
Czy projekt jest zgodny z Konstytucją RP?
Co więcej, w swojej opinii eksperci zalecili pogłębioną analizę zgodności projektu z Konstytucją RP. W ich ocenie zakaz odpłatnego organizowania polowań budzi poważne wątpliwości, ponieważ może stanowić nieproporcjonalne ograniczenie wolności działalności gospodarczej chronionej przez art. 22 Konstytucji, zwłaszcza że liczbę zwierząt, które mają zostać odstrzelone określają roczne plany łowieckie.
– Zakaz może więc zmienić przede wszystkim to, kto będzie realizował zaplanowane odstrzały, a nie ich skalę – ocenia PZŁ.
Ciągłość kształcenia pokoleń myśliwych zagrożona?
PZŁ wskazuje, że eksperci zwrócili uwagę również na pomysł uniemożliwienia uczestnictwa w polowaniach osobom dorosłym bez uprawnień, które dopiero uczą się fachu. Jak się okazuje, to również zmiana, która de facto kolidowałaby z Konstytucją RP.
– Takie rozwiązanie mogłoby uniemożliwić stażystom zdobywanie praktycznych umiejętności niezbędnych do uzyskania uprawnień łowieckich, ponieważ udział w polowaniach jest elementem ich szkolenia. W dłuższej perspektywie mogłoby to zagrozić ciągłości kształcenia kolejnych pokoleń myśliwych i prowadzić do dysfunkcjonalności przepisów, co rodzi wątpliwości w świetle art. 2 Konstytucji – dodaje PZŁ.
Nowe badania dla posiadaczy broni co 5 lat
Uwadze ekspertów nie umknął również pomysł dotyczący wprowadzenia obowiązku przedstawiania co 5 lat nowych orzeczeń lekarskich i psychologicznych przez posiadaczy broni do celów łowieckich.
– Ograniczona dostępność uprawnionych specjalistów może sprawić, że część osób nie będzie w stanie wykonać badań w wymaganym terminie, a w konsekwencji narazi się na utratę pozwolenia na broń, mimo że nie ponosi za to odpowiedzialności. Eksperci wskazują, że takie rozwiązanie może naruszać zasadę zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa oraz prowadzić do nakładania obowiązków obiektywnie niemożliwych do spełnienia – czytamy w komunikacie prasowym PZŁ.
W związku z powyższym eksperci domagają się przeprowadzenia odrębnej, pogłębionej analizy konstytucyjnoprawnej projektu.
oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. inf. pras. PZŁ
