Kierowca cysterny do przewozu mleka zamienił samochód na własne nogi
Jak informuje portal dairynews.today, Turner rozpoczął swoje wyzwanie 4 sierpnia o godzinie 7 rano. Wyruszył z mleczarni i ruszył południową trasą. Tego dnia spędził w drodze ponad 15 godzin, docierając do farmy Southampton – piętnastego i ostatniego gospodarstwa na tym odcinku.
Na miejscu czekała na niego rodzina Collisterów, która chciała wesprzeć kierowcę w jego nietypowym wyzwaniu.
Kolejny etap rozpoczął się 8 sierpnia, kiedy Turner ruszył północną trasą. W ciągu 17 godzin pokonał prawie 80 km, odwiedzając 10 gospodarstw. W czasie marszu zrobił około 100 tys. kroków.
160 km pieszo między gospodarstwami
Turner na co dzień zna trasę między gospodarstwami doskonale, ponieważ jako kierowca cysterny odbiera z nich mleko dla Isle of Man Creamery. Tym razem jednak tę samą drogę musiał pokonać pieszo.
Po zakończeniu jednego z etapów wyzwania pojechał do Wielkiej Brytanii, aby odebrać swoją wnuczkę Imogen, która leczyła się w szpitalu dziecięcym Alder Hey. Następnie oboje wrócili na Wyspę Man, gdzie Turner kontynuował marsz.
15 sierpnia dotarł do Begoade Moar w Baldrine – ostatniej farmy na jego trasie. Stamtąd pozostała mu już droga powrotna do mleczarni.
Wnuczka dołączyła do niego na ostatnim odcinku
Najbardziej wzruszający moment całej akcji nastąpił podczas ostatniego etapu. Imogen zakończyła leczenie dzień wcześniej i mogła spotkać się z dziadkiem.
Dziewczynka dołączyła do Turnera i razem, trzymając się za ręce, pokonali ostatni odcinek prowadzący do mleczarni.
To właśnie dla szpitala, w którym leczona była Imogen, Turner zdecydował się podjąć swoje wyzwanie.
Ponad 3600 funtów dla szpitala
Wysiłek kierowcy przyniósł wymierny efekt. W ramach zbiórki udało się zgromadzić ponad 3600 funtów na rzecz Alder Hey Children‘s Hospital.
Przedstawiciel Isle of Man Creamery określił marsz Turnera jako „fantastyczne osiągnięcie” i podkreślił, że firma jest z niego dumna. Szczególne znaczenie miał dla pracowników widok Turnera i jego wnuczki wspólnie wracających do mleczarni.
Dla kierowcy cysterny była to więc nie tylko wymagająca, licząca ponad 160 km piesza wędrówka między gospodarstwami mlecznymi, ale przede wszystkim sposób na podziękowanie szpitalowi, który pomógł jego wnuczce.
oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. dairynews.today
