Relacja między przychodem z mleka a kosztami wytworzenia pogarsza się
O kierunku rynku decydują jednocześnie Chiny, produkcja w Stanach Zjednoczonych i Nowej Zelandii, przebieg konfliktu na Bliskim Wschodzie, ceny gazu i ropy oraz polityka handlowa największych gospodarek. W Polsce problemem nie jest obecnie wyłącznie poziom ceny skupu, lecz pogarszająca się relacja pomiędzy przychodem z mleka a kosztami jego wytworzenia. W czerwcu 2026 r. cena skupu mleka obniżyła się o 3,5% wobec maja i aż o 22,7% w ujęciu rocznym. Przeciętna cena uzyskana przez producentów w całym pierwszym półroczu była o 19,6% niższa niż rok wcześniej. Ponieważ w maju mleczarnie płaciły przeciętnie 180,42 zł za hektolitr, spadek o 3,5% oznacza, że czerwcowa średnia wynosiła w przybliżeniu 174,10 zł za hektolitr, czyli około 1,74 zł za litr.
To znacząca zmiana w porównaniu z pierwszą połową 2025 r. i ważny sygnał dla gospodarstw, które na podstawie wcześniejszych cen podejmowały decyzje o inwestycjach. Koszty obsługi kredytów, pracy, usług weterynaryjnych, materiałów budowlanych i amortyzacji pozostają sztywne. Dlatego gospodarstwo, które rok wcześniej osiągało bezpieczną marżę przy cenie powyżej 2 zł za litr, przy obecnym poziomie może nadal generować dodatni przepływ pieniężny, lecz jednocześnie mieć zbyt małą nadwyżkę na odtworzenie majątku i finansowanie kolejnych inwestycji.
Co się dzieje z wyceną mleka?
Notowania SPARKS dobrze pokazują rozbieżność pomiędzy poszczególnymi segmentami polskiego rynku. W analizowanym materiale ceny odtłuszczonego mleka w proszku znajdowały się w przedziale około 11,8–12,3 zł/kg, pełnego mleka w proszku przekraczały 16 zł/kg, a ceny masła w blokach wynosiły około 16,5–17,2 zł/kg. Jednocześnie raport sygnalizował stabilizację goudy, osłabienie śmietany i względnie spokojny rynek mleka przerzutowego. Obraz ten wskazuje, że wycena mleka jest obniżana przez słabszą rentowność części produktów gotowych i presję konkurencji w eksporcie.
Ceny gazu jednym z najważniejszych zagrożeń dla przetwórstwa
Ceny gazu w Europie pozostają jednym z najważniejszych zagrożeń dla przetwórstwa. 5 sierpnia kontrakty powiązane z rynkiem TTF znajdowały się w okolicach 52–54 euro/MWh. Było to około 20% więcej niż miesiąc wcześniej i około 60% więcej niż rok wcześniej. Kontrakty na czwarty kwartał przekraczały 57 euro/MWh. Dla mleczarni ma to znaczenie szczególnie. Rosnąca cena gazu wpływa też na ceny nawozów azotowych, a więc z opóźnieniem przechodzi na koszt produkcji pasz dla bydła.
Polscy producenci powinni obecnie koncentrować się na marży, a nie wyłącznie na wydajności stada. Konieczne jest dokładne:
- liczenie kosztu dawki pokarmowej,
- ograniczanie strat pasz objętościowych,
- kontrola rozrodu i brakowania
- oraz unikanie inwestycji opartych na założeniu szybkiego powrotu cen mleka powyżej 2 zł/l.
Rynek mleka jest znacznie mniej korzystny dla producenta surowca niż rok wcześniej. Wzrost cen OMP i serwatki nie równoważy spadku masła i serów, a cena skupu w Polsce spada szybciej niż koszty stałe. Branża nadal ma dobre długoterminowe podstawy, wynikające ze wzrostu światowej populacji, urbanizacji i rozwoju konsumpcji białka, lecz druga połowa 2026 r. będzie przede wszystkim okresem walki o marżę i płynność finansową.
Jarosław Malczewski
