Ceny pszenicy na giełdach w dół, krajowy popyt powstrzymuje spadki
Ceny pszenicy w Paryżu i Chicago znacząco spadły w tym tygodniu. Było to spowodowane przede wszystkim nadziejami na deeskalację konfliktu rosyjsko-ukraińskiego, rosnącą obecnością rosyjskiego eksportu oraz ogólnie mniej napiętą oceną globalnej podaży.
Kontrakt terminowy na grudzień zamknął się 22 października na poziomie 234 euro/t, co oznacza spadek o 13 euro/t w porównaniu z poprzednim tygodniem. Dodatkowe obciążenie wynikało z rozwoju rosyjskiego eksportu. Uczestnicy rynku zauważyli, że Rosja coraz bardziej rozszerza eksport pszenicy alternatywnymi szlakami, w szczególności przez Morze Bałtyckie. Jednocześnie Ukraina dąży do zwiększenia tranzytu zboża przez kraje Europy Wschodniej.
Jeśli pierwszym efektem spotkań negocjacyjnych między Ukrainą i Rosją byłoby uzgodnienie przymierza zabezpieczającego porty na Morzu Czarnym i transfery ze zbożem, wtedy, jak komentuje Juliusz Urban w rynkowym „Serwisie spod lady”, nawet nasz krajowy rynek, który czując kruchość giełdowych manewrów, wciąż idzie do góry, będzie musiał uznać wyższość spadających cen na rynkach światowych. Na razie górę biorą potrzeby zaopatrzeniowe, ale w momencie, kiedy przetwórcy zorientują się, że podnoszenie cen i tak nie działa na wzrost podaży, zechcą tę podaż wywołać obniżkami.
Według Urbana, najbliższe oczekiwane reakcje rynku, to szybkie dochodzenie cen pszenicy paszowej do konsumpcji, bardzo mocne wzrosty cen pszenżyta, ale głównie u producentów pasz, idące za tym ceny jęczmienia a w dalszej perspektywie – pszenica przeganiająca kukurydzę suchą.
Tymczasem skupy za pszenicę konsumpcyjną oferują 850–995 zł/t a za pszenicę paszową 800–960 zł/t. Ceny żyta są na poziomie 550–730 zł/t, pszenżyta – 690–830 zł/t, jęczmienia – 680–830 zł/t a owsa – 480–680 zł/t.
Brak zaspokojenia zakupowych celów skutkuje stabilizacją cen kukurydzy suchej na poziomie 900–990 zł/t, co działa także stymulująco na ceny kukurydzy mokrej, które są na poziomie 600–700 zł/t.
Jakie ceny rzepaku?
Z kolei rzepak na giełdzie Matif w Paryżu w kontraktach na listopad 2026 r. zamknął się 22 października na poziomie 498 euro/t, co stanowi spadek o ponad 20 euro/t w porównaniu z poprzednim tygodniem. Kontrakt na luty 2027 r. spadł o 12 euro/t do 547 euro/t. Głównymi czynnikami wpływającymi na ceny były ograniczony popyt w UE, rosnąca konkurencja ze strony kanadyjskiego i ukraińskiego rzepaku.
Według Urbana, przyglądając się giełdowym notowaniom rzepaku, na najbliższy okres są do wyboru dwa scenariusze. Pierwszy wskazuje na szybki wzrost notowań na przełomie października i listopada. Potem w drugiej połowie listopada mogą nastąpić mocne korekty, które już jednak w grudniu zostaną zwrócone przez rynki.
Drugi model wskazuje na umiarkowany wzrost teraz i utrzymujące się dłużej wysokie poziomy, a dopiero grudniowe załamanie. Aczkolwiek styczeń w obydwu przypadkach powinien poskutkować znów korzystniejszymi kursami rzepaku na MATIF.
Krajowe firmy handlowe nie chcą już łagodzić tak dużych spadków, jakie są na Matifie, komentuje Urban, i średnia cena spada o 24 zł, a ceny mieszczą się nadal w widełkach 2280–2500 zł/t. U przetwórców ceny wahają się między 2405 a 2500 zł/t na warunkach polskich.
Ceny żywca wieprzowego szorują po dnie
Krajowy rynek żywca wieprzowego nadal szoruje po dnie. Zakłady, które nie obniżyły cen przed tygodniem, zrobiły to w tym tygodniu. Do ogólnokrajowego trendu dopasowały się też zakłady z południa Polski, które dotychczas miały lepsze ceny. Ceny skupu kształtują się więc na poziomie 3,9–4,9 zł/kg a pubojowo 5,8–6 zł/kg.
U naszych zachodnich sąsiadów ceny trzody chlewnej zostały utrzymane na poziome 1,40 euro/kg w klasie E., tj. 6,12 zł. Pomimo trudnej sytuacji na unijnym rynku żywca wieprzowego cenę na poziomie 4,35 zł/kg w klasie E, utrzymali również Duńczycy. Duńczycy nie zmienili także ceny warchlaków. U nas warchlaki też bez zmian. Warchlaki z importu kosztują od 160 do 200 zł, a krajowe od 215 do 250 zł za sztukę.
Warto przypomnieć, że z 20 mln ubijanych w Polsce tuczników około 40% pochodzi z duńskich warchlaków. Tymczasem tamtejszy rząd domaga się większego dobrostanu świń i do czasu wypracowania nowych zasad wstrzymuje budowę nowych i rozbudowę istniejących ferm. Tamtejsi producenci alarmują, że już teraz produkują, ponosząc ogromne koszty, a ceny mają jedne z najniższych w Unii. Jeśli sytuacja ta wpłynie na pogłowie i eksport, wielu producentów tuczników zarówno w Polsce, jak i w Niemczech, oraz innych unijnych krajach, może mieć problemy. Dania sprzedaje bowiem rocznie za granicę około 17 mln prosiąt. Może warto ten fakt wykorzystać by wzmocnić krajową hodowlę.
Żywiec wołowy jeszcze bez zmian
Na krajowym rynku żywca wołowego cenniki raczej bez zmian, ubojnie wywierają jednak nacisk na obniżki cen, stąd należy spodziewać się, że koniec końców tak się stanie.
Ze światowego rynku wołowego płyną sygnały, że Paragwaj stoi przed szansą zajęcia drugiego miejsca po Argentynie wśród dostawców mięsa na rynek izraelski. Zamierza to osiągnąć poprzez uruchomienie wkrótce produkcji mięsa koszernego. Wyprzedziłby tym samym Urugwaj, Brazylię i Polskę. Co prawda po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie, eksport polskiej koszernej wołowiny do Izraela spadł, ale rynek ten jest istotny dla polskiego eksportu pod względem finansowym.
Ceny nawozów i paliw się zatrzymały
W tym tygodniu większość dystrybutorów utrzymała ceny nawozów, ceny niektórych nawozów azotowych podnieśli jedynie ci, którzy nie zrobili tego wcześniej. Dystrybutorzy zgłaszają mniejsze zainteresowanie zakupem nawozów azotowych, nie sygnalizują problemów z dostępnością, poza mocznikiem – na realizację zamówień tego nawozu dystrybutorzy czekają od sierpnia. Na rynku pojawiają się tańsze oferty nawozów z importu. Przed podjęciem decyzji o większych zakupach warto sprawdzić skład takich nawozów z tym co zapewnia sprzedawca, bo zdarzają się spore rozbieżności na niekorzyść kupujących.
W okresie od 26 października do 1 listopada 2026 roku kierowcy mogą spodziewać się stosunkowo stabilnych cen paliw, choć nie wszystkie rodzaje paliw będą kosztować mniej, donosi epetrol.pl. Prognozowane ceny paliw wyglądają następująco: dla benzyny E10 -od 6,45 do 6,57 zł za litr, ON – od 7,90 do 8,02 zł za litr i autogazu od 3,59 do 3,70 zł za litr. Analitycy z epetrol.pl zastrzegają jednak, że prognozy należy traktować z ostrożnością, ponieważ na dalsze kształtowanie się cen przy dystrybutorach mogą wpłynąć rozwój sytuacji geopolitycznej i zmiany na światowych rynkach surowców.
Magdalena Szymańska
