Co z dopłatami do nawozów?
Choć Komisja Europejska już 29 kwietnia umożliwiła państwom członkowskim uruchamianie krajowej pomocy do nawozów w ramach programu METSAF, Polska nadal nie przedstawiła własnego programu wsparcia. Mimo zapowiedzi ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego z końca maja, do dziś nie podano zasad pomocy ani terminu jej uruchomienia.
Tymczasem Hiszpania i Francja już wdrażają krajowe programy wsparcia dla rolników. Polska czeka natomiast na podział 540 mln euro z unijnej rezerwy kryzysowej. Jak wynika z informacji Komisji Europejskiej, decyzje w tej sprawie mają zapaść dopiero na koniec lipca.
Janusz Wojciechowski: rząd ma narzędzia i powinien działać natychmiast
Do sytuacji odniósł się były komisarz UE ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski. W opublikowanym na portalu X stanowisku podkreślił, że polscy rolnicy znajdują się obecnie w jednym z najpoważniejszych kryzysów ostatnich lat.
– Drastyczny wzrost kosztów produkcji, zwłaszcza nawozów, połączony ze spadkiem cen skupu produktów rolnych, doprowadza tysiące gospodarstw na skraj bankructwa. Nie możemy tego bagatelizować – polskie rolnictwo to fundament naszego bezpieczeństwa i suwerenności żywnościowej – napisał.
Były komisarz przypomniał, że od 29 kwietnia obowiązują przepisy METSAF, które pozwalają państwom członkowskim uruchamiać krajową pomoc publiczną rekompensującą wzrost kosztów nawozów.
– Rząd ma realną możliwość szybkiego działania. Należy tę możliwość pomocy niezwłocznie wykorzystać, podobnie jak już to uczyniły Hiszpania, Francja czy Grecja – podkreślił.
Wojciechowski odwołał się również do doświadczeń z lat 2022–2023. Przypomniał, że w czasie kryzysu wywołanego rosyjską agresją na Ukrainę Polska jako pierwsza w Unii Europejskiej uruchomiła dopłaty do nawozów o wartości 836 mln euro, a łączna pomoc kryzysowa dla rolników przekroczyła wtedy 4 mld euro.
– Pokazaliśmy wtedy, że w sytuacji kryzysowej państwo jest solidarne z rolnikami i potrafi stanąć po stronie polskiej wsi. Polska wtedy z najwyższą w całej Unii pomocą dla rolników była pierwsza, nie należy zwlekać, by tym razem nie była ostatnia – zaznaczył.
Unijna pomoc będzie symboliczna?
Zdaniem byłego komisarza nie można uzależniać decyzji o krajowym wsparciu od środków z unijnej rezerwy kryzysowej.
Jak wskazał, 540 mln euro przeznaczone dla całej Unii Europejskiej oznaczałoby średnio około 3 euro na hektar (12,80 zł/ha).
– Będzie to zatem pomoc jedynie symboliczna, a tu chodzi o krajową pomoc publiczną w ramach METSAF, pomoc realną i adekwatną do skali kryzysu – ocenił.
Według Wojciechowskiego obecna sytuacja gospodarstw jest nawet trudniejsza niż w 2022 r. Zwrócił uwagę, że ceny nawozów ponownie gwałtownie wzrosły, podczas gdy ceny wielu produktów rolnych spadły poniżej granic opłacalności produkcji.
– Ceny zbóż są najniższe od prawie 20 lat i dwukrotnie niższe niż były w 2022 roku. Rolnicy wymagają w związku z tym natychmiastowej pomocy – napisał.
Na zakończenie zaapelował do rządu Donalda Tuska o niezwłoczne uruchomienie programu dopłat do nawozów „w maksymalnej możliwej wysokości i w najkrótszym terminie”, wskazując, że procedury powinny być proste, a wypłaty szybkie.
Rolnicy nadal bez odpowiedzi
Na dziś najważniejsze pytania pozostają bez odpowiedzi. Nie wiadomo, czy Polska zdecyduje się na pełnowymiarowy krajowy program finansowany z budżetu państwa, czy ograniczy się do rozdysponowania środków z unijnej rezerwy kryzysowej po ich podziale w lipcu.
Nie da się jednak ukryć, że możliwość uruchomienia krajowej pomocy istnieje już od końca kwietnia i inne państwa z niej skorzystały, a polscy rolnicy wciąż czekają.
oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. TPR, x.com/jwojc
