Sektor mleczny w obliczu kryzysu
26 stycznia 2026 r. odbyło się kolejne posiedzenie Rady ds. Rolnictwa i Rybołówstwa. Podczas sesji dotyczącej rynku mleka i produktów mlecznych, ważny głos zabrali przedstawiciele ministerstw rolnictwa Włoch i Węgier.
Rekompensaty za mniejsze dostawy mleka?
Zdaniem Włoch, których stanowisko poparły Węgry, Rumunia i Słowacja, konieczne jest przygotowanie nadzwyczajnego planu dla sektora mleczarskiego. Zakładałby on rekompensaty finansowe dla hodowców, którzy zdecydują się ograniczyć produkcję mleka. Miałoby to zachęcać rolników do dobrowolnych cięć produkcji.
– Mamy do czynienia z brakiem równowagi między stale rosnącą podażą a popytem, który nie jest w stanie wchłonąć nadwyżek, co skutkuje spadkiem cen surowego mleka obserwowanym w ostatnich miesiącach. Potrzebujemy reakcji na szczeblu europejskim – stwierdził przedstawiciel włoskiego ministerstwa rolnictwa.
– Dlatego Włochy, Rumunia i Słowacja proponują Komisji Europejskiej przygotowanie Nadzwyczajnego Europejskiego Planu dla Mleczarstwa. Chodzi o uruchomienie programu finansowania, który wspierałby dobrowolne ograniczanie produkcji mleka i przewidywał rekompensaty dla rolników. Taki mechanizm działa bezpośrednio na przyczynę spadków cen i jak pokazują wcześniejsze doświadczenia jest najszybszym sposobem ich stabilizacji - dodał.
W ocenie przedstawiciela włoskiego ministerstwa rolnictwa jednym z działań, które umożliwiłoby stabilizację cen, mogłoby być wyrażenie zgody na prywatne przechowywanie serów, masła i mleka UHT. Za niezbędne uznał on również ustalenie przez KE nadzwyczajnych działań, w celu wspierania najbardziej zadłużonych gospodarstw rolnych.
– Domagamy się uruchomienia Europejskiego Funduszu Pomocy Najbardziej Potrzebującym lub włączenia do tego funduszu produktów mleczarskich, dzięki czemu można byłoby rzeczywiście wpłynąć na rynek – dodał włoski polityk.
Włosi zaproponowali również zwiększenie nakładu na inwestycje w kampanie informacyjne i promocyjne z podkreśleniem wartości składników odżywczych produktów europejskich.
– Dzięki dobrym decyzjom możemy pobudzić popyt i promować walor naszych oznakowań geograficznych – podsumował włoski polityk.
Czytaj dalej pod WIDEO:
Rynek mleka trzeba ratować
W ocenie Węgier obecna sytuacja na rynku mleka jest efektem wystąpienia nadpodaży. Dodatkowo w tym państwie odczuwalne są skutki pryszczycy, przez którą produkty mleczne nie zostały sprzedane na wiosnę. Węgierski minister rolnictwa István Nagy ocenił, że cena skupu mleka w grudniu 2025 r. oscylowała w granicach 53 centów, a teraz jest to 20 centów.
Jak stwierdził Nagy, w zaistniałej sytuacji konieczne jest podjęcie konkretnych działań, które pozwolą uratować sytuację na rynku mleka.
– Chciałbym prosić Komisję o aktywowanie prywatnych magazynów sera i masła, co poprawi sytuację na rynku. Uważam też, że konieczne jest stworzenie rezerw rolnych, żeby wspierać producentów nabiału w potrzebie. Problem jest bardzo poważny. Popieram wniosek Włoch, żeby Komisja przygotowała nadzwyczajny plan dla sektora mleczarskiego – podkreślił Nagy, dodając, że nauczeni doświadczeniem kryzysu sprzed 10 lat, muszą działać szybko, by uniknąć długofalowych i niespodziewanych skutków.
– Wielu rolników może zaprzestać produkcji. Musimy wspierać każde rozwiązanie, które nie będzie prowadzić do zmniejszania stad mlecznych – dodał Nagy.
Czytaj dalej pod WIDEO:
Dostawy produktów mleczarskich rozregulowują rynek?
O tym, że sytuacja na rynku mleka jest poważna, mówił również niemiecki minister rolnictwa, polityki żywnościowej i ojczyzny Alois Rainer, który stwierdził, że obserwowane są duże dostawy produktów mleczarskich do Niemiec, co wywiera naciski na rynek mleczarski.
– Mamy bardzo dużą podaż i konieczne jest to, żeby Komisja obserwowała sytuację i zdawała raport Radzie UE. Wiele przedsiębiorstw mleczarskich w Niemczech działa poniżej progu rentowności. Należy zaproponować wsparcie dla rynku mleczarskiego. Niemcy poprą tego typu rozwiązania – zapewnił Rainer.
Spadek cen mleka w Austrii
Johannes Frankhauser reprezentujący ministerstwo rolnictwa Austrii przyznał, że austriaccy producenci mleka również mają problem ze zmniejszającymi się cenami. Wzywamy Komisję do dokonania przeglądu na podstawie regularnych obserwacji rynku i analiz rynkowych, które środki wspierania tego rynku są obecnie potrzebne.
Polska reaguje ws. cen interwencyjnych
Z opinią Włoch i Węgier na temat trudnej sytuacji na rynku mleka zgodził się minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski, przyłączając się do wniosku Węgier w sprawie uruchomienia pomocy w związku z kryzysem na europejskim rynku mleka. Krajewski zwrócił również uwagę na konieczność podniesienia cen interwencyjnych.
– Ceny te nie były zmieniane od wielu lat, a w międzyczasie bardzo istotnie wzrosły koszty produkcji – stwierdził Krajewski.
Czytaj dalej pod WIDEO:
Francja wzywa do negocjacji ceł z Chinami
Minister rolnictwa Francji Annie Genevard stwierdziła, że KE powinna z bliska śledzić sytuację na rynku mleka, żeby z góry przewidzieć konsekwencje dla rolników i móc szybko reagować. Genevard wezwała również KE do porozumienia się z Chinami.
– Sytuacja jest bardzo niepokojąca. Ostatnio widzimy, że sytuacja w Chinach się zmienia. Wprowadzono bardzo wysokie cła i to nie jest normalna decyzja, bo podważa naszą Wspólną Politykę Rolną. Wzywam KE do tego, żeby porozumiała się z Chinami i żeby skłoniła ich do zmiany. Jeżeli zajdzie taka potrzeba, trzeba powołać się na zapisy Światowej Organizacji Handlu – zaproponowała Genevard.
Minister rolnictwa Francji zapewniła również, że podejmuje działania w kierunku powstrzymania epidemii choroby guzowatej skóry bydła.
Czytaj dalej pod WIDEO:
Co na to komisarz ds. rolnictwa?
Komisarz ds. rolnictwa Christophe Hansen ocenił, że w grudniu 2025 r. doszło do korekty cen, zwłaszcza mleka w proszku i masła, co nastąpiło po znacznych podwyżkach. Jego zdaniem, ta zmiana ma obecnie wpływ na ceny płacone rolnikom.
– Cena mleka spadła poniżej 50 centów i powinniśmy się tym zająć. W ciągu ostatnich trzech tygodni ceny masła i odtłuszczonego mleka w proszku się ustabilizowały. Nie wiemy, czy doszło do zatrzymania tendencji, czy to chwilowa przerwa, a potem ceny będą się dalej obniżać – mówił Hansen.
Jak stwierdził, na całą sytuację wpłynęły również warunki pogodowe i inne kwestie. W jego ocenie na razie nie ma powodów, by twierdzić, że doszło do kryzysu, bo jest za wcześnie.
– Powinniśmy jednak śledzić sytuację. Jesteśmy gotowi reagować i wykorzystać wszystkie narzędzia, które mamy pod ręką po to, żeby ustabilizować rynek, jeżeli zajdzie taka potrzeba. Sektor mleczarski będzie częścią naszej analizy sytuacji na rynku – zapewnił Hansen.
Zobacz WIDEO:
Oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. consilium.europa.eu
