Chiny blokują mleko z Europy. Jakie konsekwencje dla rolników?Canva
StoryEditorRynek mleka

Chiny blokują mleko z Europy. Jakie konsekwencje dla rolników?

25.01.2026., 17:00h
Artur PuławskiArtur Puławski

Wprowadzenie przez Chińską Republikę Ludową tymczasowych ceł antydumpingowych na wybrane produkty mleczarskie pochodzące z Unii Europejskiej to jedno z najistotniejszych wydarzeń w światowym handlu nabiałem. Choć formalnie decyzja ta została uzasadniona potrzebą ochrony krajowego rynku mleka, jej znaczenie wykracza daleko poza sektor rolny i należy ją postrzegać w szerszym kontekście relacji handlowych pomiędzy Unią Europejską a Chinami. Skala chińskiego rynku, jego rola w bilansowaniu światowych nadwyżek produkcyjnych oraz znaczenie polityczne sprawiają, że skutki ceł są odczuwalne przez cały unijny sektor mleczarski.

Postępowanie antydumpingowe Chin wobec UE

Postępowanie antydumpingowe zostało wszczęte przez chińskie Ministerstwo Handlu jeszcze w 2024 roku. Nastąpił wtedy okres wyraźnego pogorszenia sytuacji ekonomicznej chińskich producentów mleka. W 2023 roku Chiny zaimportowały około 2,7 mln ton produktów mleczarskich w przeliczeniu na ekwiwalent mleka, pozostając jednym z największych importerów nabiału na świecie. W kluczowych kategoriach, takich jak odtłuszczone mleko w proszku, pełne mleko w proszku oraz serwatka, udział Unii Europejskiej w chińskim imporcie wynosił od 30 do 35%. Sam import odtłuszczonego mleka w proszku z UE przekraczał 400 tys. ton rocznie, co czyniło Europę jednym z głównych dostawców, zaraz obok Nowej Zelandii.

Jednocześnie, jak wspomniano, sytuacja na rynku wewnętrznym Chin ulegała pogorszeniu. W latach 2022–2024 średnie ceny skupu mleka surowego spadły tam o około 10–15%, a w niektórych regionach było to znacznie więcej. Rentowność wielu gospodarstw mlecznych znalazła się poniżej poziomu opłacalności, co wywołało presję polityczną na władze centralne. W ocenie Pekinu jednym z czynników pogłębiających te problemy był napływ relatywnie tanich produktów mleczarskich z Europy, których ceny w opinii strony chińskiej miały być zaniżone w wyniku systemu wsparcia rolnictwa funkcjonującego w UE.

Na jakie produkty mleczarskie Chiny nałożyły cła?

Zakres wprowadzonych ceł obejmuje przede wszystkim:

  • odtłuszczone i pełne mleko w proszku,
  • koncentraty białek mlecznych,
  • serwatkę w proszku.

Stawki celne zróżnicowano w zależności od producenta i rodzaju towaru. Warto podkreślić, że marże w handlu mlekiem w proszku rzadko przekraczają kilka czy kilkanaście procent, co oznacza, że tak wysokie cła w istocie wykluczają eksport do Chin. Poza zakresem ceł znalazły się natomiast niektóre wyroby wysokoprzetworzone oraz mleko UHT, które ma raczej marginalne znaczenie w strukturze unijnego eksportu na rynek chiński.

Skutki nałożenia ceł przez Chiny na UE

Dla największych eksporterów z Europy Zachodniej skutki tych decyzji są szczególnie dotkliwe. Holandia, Niemcy, Irlandia i Francja odpowiadają łącznie za ponad 70% unijnego eksportu mleka w proszku do Chin. Utrata nawet części tego rynku oznacza konieczność zagospodarowania setek tysięcy ton produktów na innych kierunkach eksportowych. W skali całej Unii Europejskiej roczna produkcja mleka przekracza 155 mln ton, a znaczna część nadwyżek trafia na rynki pozaunijne. Ograniczenie dostępu do chińskiego rynku zdolnego wchłaniać duże wolumeny zwiększa presję konkurencyjną na innych rynkach, prowadząc do obniżek cen i spadku marż właściwie w całym łańcuchu dostaw.

UE odrzuca zarzuty działań dumpingowych

Unia stanowczo odrzuca zarzuty działań dumpingowych. Komisja Europejska twierdzi, że unijny system wsparcia rolnictwa jest zgodny z regułami międzynarodowymi, a większość instrumentów pomocowych ma charakter niezależny od wielkości produkcji i eksportu. Według analiz strony unijnej, spadek cen mleka w Chinach wynika przede wszystkim z czynników wewnętrznych, takich jak szybka rozbudowa krajowej produkcji, która w ciągu ostatniej dekady wzrosła do ponad 40 mln ton rocznie oraz spowolnienie tempa wzrostu konsumpcji produktów mlecznych. Import z UE, choć istotny, nie był zdaniem Brukseli, czynnikiem decydującym o pogorszeniu sytuacji rynkowej w Chinach.

UE rozważa skierowanie sprawy do WTO

Strona chińska wskazuje natomiast, że sektor mleczarski ma strategiczne znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego kraju i obejmuje setki tysięcy gospodarstw, często zlokalizowanych w regionach o ograniczonych alternatywach dochodowych. W tym ujęciu cła przedstawiane są jako narzędzie stabilizacyjne, mające charakter ochronny i według deklaracji Pekinu – tymczasowy. Celem ma być umożliwienie krajowym producentom dostosowania się do trudniejszych warunków rynkowych i ograniczenie ryzyka trwałego osłabienia sektora. W przypadku braku porozumienia na szczeblu dyplomatycznym Unia Europejska rozważa skierowanie sprawy do Światowej Organizacji Handlu (WTO). Najbardziej wrażliwe kwestie w ewentualnym sporze dotyczyłyby sposobu liczenia tak zwanego marginesu dumpingu, sposobu wykazania szkody dla krajowego przemysłu oraz zgodności zastosowanych środków z zasadą proporcjonalności. Praktyka jednak pokazuje, że postępowania w ramach WTO są jednak długotrwałe i mogą trwać nawet kilka lat, co oznacza niemożność szybkiego rozwiązania problemu.

Z perspektywy Polski bezpośredni wpływ chińskich ceł pozostaje jednak ograniczony i nie jest bezpośredni. Udział Polski w eksporcie objętych nimi produktów do Chin jest niewielki i stanowi ułamek całego unijnego wolumenu. Znacznie istotniejsze są jednak skutki pośrednie. Nadwyżki mleka w proszku i serwatki z Europy Zachodniej mogą być kierowane na rynki Bliskiego Wschodu, Afryki Północnej czy Azji Południowo-Wschodniej, gdzie konkurują z ofertą polskich firm. Zwiększona podaż prowadzi tam do presji cenowej i obniżenia marż, co w dłuższym okresie może wpływać na rentowność krajowego sektora mleczarskiego.

Spór o cła na produkty mleczarskie

W dłuższej perspektywie spór o cła na produkty mleczarskie należy postrzegać jako element szerszych relacji handlowych pomiędzy UE a Chinami. Jego rozstrzygnięcie będzie miało znaczenie nie tylko dla rynku nabiału, lecz także dla przyszłych relacji handlowych. Dla europejskich producentów kluczowe będzie dostosowanie strategii eksportowych do nowej rzeczywistości, w której rynek chiński, choć nadal atrakcyjny, nie może być już traktowany jako oczywisty, a tym bardziej stabilny kierunek zbytu.

Artur Puławski

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
25. styczeń 2026 17:37