O co chodzi z dopłatami do ograniczenia produkcji mleka?
26 stycznia 2026 r. odbyło się kolejne posiedzenie Rady ds. Rolnictwa i Rybołówstwa (AGRIFISH). Tematem sesji poświęconej rynkowi mleka i produktów mlecznych stały się niskie ceny skupu. Wówczas Włochy zaproponowały przygotowanie nadzwyczajnego planu dla sektora mleczarskiego zakładającego wprowadzenie programu umożliwiającego wypłatę dopłat rolnikom, którzy ograniczą produkcję mleka, o czym więcej przeczytacie w artykule: Ceny mleka spadają. Będą dopłaty za ograniczenie produkcji?
Swój pomysł na ratowanie europejskiego rynku mleka przedstawiły również Węgry, które zaproponowały aktywowanie prywatnych magazynów sera i masła oraz stworzenie rezerw rolnych w celu wspierania producentów nabiału w potrzebie.
Stanowisko Węgier poparł minister rolnictwa Stefan Krajewski, który dodał, że w jego opinii należałoby również zwiększyć ceny interwencyjne.
– Ceny te nie były zmieniane od wielu lat, a w międzyczasie bardzo istotnie wzrosły koszty produkcji – stwierdził Krajewski.
Komorowski: „2 l mleka kosztują tyle, co 1 l wody”
28 stycznia br. minister Krajewski spotkał się z rolnikami na Uniwersytecie w Siedlcach, gdzie temat cen skupu mleka znów powrócił.
W spotkaniu wziął udział rolnik Łukasz Komorowski reprezentujący NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych, który jeszcze przed jego rozpoczęciem w rozmowie z mediami przyznał wprost, że to, co się dzieje na rynku mleka, jest absurdalne.
– Dzisiaj 2 l mleka kosztują tyle, co 1 l wody. Żądamy, żeby minister podjął konkretne działania, bo to, co słyszymy ze strony UE, że będzie dopłacać do wygaszania produkcji, to my się nie możemy na to zgodzić. Korzystając ze środków UE, podjęliśmy wyzwanie, że musimy produkcję zwiększać, a nie zmniejszać. Tu dochodzi do jakiegoś absurdu – mówił Komorowski.
Dalsza część artykułu pod materiałem WIDEO:
Krajewski: nie przyłożę ręki do ograniczania produkcji mleka
Do posiedzenia ministrów rolnictwa AGRIFiSH nawiązał również minister Krajewski, który przyznał, że wystąpił z wnioskiem o urealnienie interwencyjnych cen skupu, ponieważ nie były one zmieniane od 2007 r. Zdaniem szefa resortu rolnictwa, trudno byłoby zastosować mechanizm interwencyjnego skupu mleka przy stawkach na poziomie sprzed niemal 20 lat.
Krajewski skomentował również stanowisko Polski wobec pomysłu wprowadzenia dopłat do ograniczania produkcji mleka.
– Niektóre kraje członkowskie zgłaszają potrzebę ograniczania produkcji. Takiej potrzeby nie zgłaszamy. Mamy duże możliwości przerabiania mleka, rozwinięty przemysł mleczarski i najnowocześniejsze mleczarnie nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Chcemy to wykorzystać. To wiele lat starań rolników o to, żeby móc produkować. Nie przyłożę ręki do tego, żeby tę produkcję ograniczyć – zapewnił Krajewski.
Zobacz WIDEO:
Oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. mat. pras.; Fb/Łukasz Komorowski
