Kryzysy na rynku mleka a czas reakcji
Europejski rynek mleka potrzebuje nie tylko reagowania na kryzysy, kiedy ceny już gwałtownie spadają. Zdaniem Europejskiej Rady ds. Mleka konieczne jest stworzenie takiego systemu, który pozwoli wcześniej zauważać zagrożenia i uruchamiać odpowiednie instrumenty.
EMB zwraca uwagę, że obecnie jednocześnie prowadzone są prace nad kilkoma ważnymi elementami unijnej polityki rolnej. Chodzi m.in. o rewizję przepisów dotyczących nieuczciwych praktyk handlowych, dalsze zmiany we Wspólnej Organizacji Rynków oraz przyszłe rozwiązania kryzysowe dla sektora mleczarskiego.
– Od wielu lat wiemy, gdzie leżą słabości rynku mleczarskiego – mówi Kjartan Poulsen, prezes EMB. Jak wskazuje, producenci mają słabszą pozycję wobec mleczarni i handlu, ceny często nie pokrywają kosztów produkcji, a działania mające ograniczyć nadwyżki są podejmowane zbyt późno.
Zakaz zakupu mleka poniżej kosztów produkcji
Jednym z najważniejszych postulatów EMB jest wprowadzenie zakazu zakupu produktów rolnych po cenach, które nie pokrywają kosztów ich wytworzenia. Organizacja chce, aby rozwiązanie znalazło się w zrewidowanych przepisach dotyczących nieuczciwych praktyk handlowych (UTP).
Według EMB przy określaniu progu powinny być uwzględniane pełne koszty produkcji. Przepisy – zdaniem organizacji – nie powinny być ograniczane progami wielkości przedsiębiorstwa czy obrotów ani innymi wyjątkami.
Równie ważne ma być skuteczne egzekwowanie nowych zasad oraz odpowiednio dotkliwe sankcje. EMB wskazuje także na potrzebę ochrony producentów, którzy zgłaszają naruszenia.
– Rolnicy nie mogą być zobowiązani do trwałego finansowania łańcucha dostaw żywności za pomocą cen niepokrywających kosztów – podkreśla Poulsen.
Szybsza reakcja na kryzysy na rynku mleka
EMB chce również zmiany sposobu reagowania Unii Europejskiej na kryzysy na rynku mleka. Organizacja wskazuje, że w przypadku rosnącej produkcji i nadwyżek nie powinno się czekać do momentu, kiedy gospodarstwa poniosą już poważne straty.
Jako przykład podaje dobrowolną redukcję produkcji mleka zastosowaną w 2016 r. Według EMB mechanizm ten pokazał, że ograniczenie ilości mleka trafiającego na rynek może przyczynić się do jego stabilizacji.
Organizacja chce, aby podobny instrument został na stałe wpisany w system wczesnego ostrzegania i reagowania kryzysowego.
W praktyce oznaczałoby to stałe monitorowanie danych dotyczących m.in. cen, kosztów produkcji i sytuacji rynkowej. Po przekroczeniu wcześniej określonych progów odpowiednie działania mogłyby być uruchamiane automatycznie lub bez wielomiesięcznego oczekiwania na decyzje polityczne.
EMB postuluje w tym kontekście wykorzystanie elementów swojego Programu Odpowiedzialności Rynkowej (MRP), którego założeniem jest wcześniejsze reagowanie na oznaki kryzysu.
Ważne zmiany we Wspólnej Organizacji Rynków
Kolejnym obszarem jest reforma Wspólnej Organizacji Rynków. Zdaniem EMB jej kształt będzie miał bezpośrednie znaczenie dla pozycji producentów mleka na rynku.
Organizacja pozytywnie ocenia poprawki zgłoszone przez europosłów, które – według EMB – obejmują m.in. elementy Programu Odpowiedzialności Rynkowej oraz wykorzystanie pełnych kosztów produkcji jako punktu odniesienia przy uruchamianiu instrumentów rynkowych.
EMB chce również mocniejszych umów między producentami a odbiorcami mleka. W kontraktach powinny znaleźć się m.in. odpowiednie wskaźniki kosztów i sytuacji rynkowej oraz klauzule umożliwiające zmianę ceny wraz ze zmianą kosztów produkcji i warunków rynkowych.
Organizacja zwraca uwagę, że szczególne znaczenie mają obecnie konsultacje prowadzone w państwach członkowskich dotyczące ewentualnych wyłączeń. Zdaniem EMB nie mogą one osłabić skuteczności nowych przepisów.
Producenci chcą silniejszej pozycji w negocjacjach
Problemem pozostaje także rozdrobnienie producentów mleka. Pojedynczy rolnik negocjuje bowiem z dużą mleczarnią czy siecią handlową z pozycji znacznie słabszej niż jego kontrahent.
Dlatego EMB postuluje wzmocnienie niezależnych od mleczarni organizacji producentów. Miałyby one mieć większe możliwości łączenia wolumenów mleka i wspólnego negocjowania warunków sprzedaży.
Według organizacji silniejsza pozycja negocjacyjna producentów nie musi oznaczać ograniczenia konkurencji. Ma natomiast umożliwiać bardziej równorzędne negocjacje w łańcuchu dostaw.
EMB chce takich samych wymagań dla importu
Kolejny postulat dotyczy produktów sprowadzanych spoza Unii Europejskiej. EMB chce skutecznych tzw. klauzul lustrzanych, czyli stosowania wobec importowanej żywności wymogów porównywalnych z tymi, które obowiązują producentów unijnych.
Chodzi przede wszystkim o standardy środowiskowe, dobrostan zwierząt oraz wymagania społeczne.
Zdaniem EMB europejskie wymogi nie mogą prowadzić do sytuacji, w której unijni producenci ponoszą dodatkowe koszty, a jednocześnie część produkcji jest wypierana przez tańszy import z krajów, gdzie podobne standardy nie obowiązują.
Koszty produkcji powinny być punktem odniesienia
Aby proponowane mechanizmy mogły działać, potrzebne są także wiarygodne dane dotyczące kosztów produkcji. EMB uważa, że nie powinny one służyć wyłącznie do opisywania sytuacji gospodarstw po fakcie.
Koszty produkcji powinny być wykorzystywane przy zawieraniu umów, ocenie sytuacji rynkowej oraz podejmowaniu decyzji dotyczących interwencji.
Organizacja postuluje także większą przejrzystość cen, kosztów i marż w całym łańcuchu dostaw – od gospodarstwa, przez przetwórstwo, po handel detaliczny.
Zdaniem EMB większa wiedza o tym, gdzie powstają koszty i jak kształtują się ceny na poszczególnych etapach łańcucha, pozwoliłaby wcześniej identyfikować problemy i lepiej oceniać sytuację producentów.
Fair Milk pokazuje, że można płacić więcej
EMB wskazuje również na funkcjonujące w kilku krajach europejskich projekty Fair Milk. Mają one pokazywać, że zwiększenie udziału producenta w cenie produktu jest możliwe również w praktyce.
Według organizacji rozwiązania stosowane w tych projektach powinny znaleźć odzwierciedlenie w regulacjach unijnych. Uczciwe wynagrodzenie producenta nie powinno bowiem zależeć wyłącznie od indywidualnych inicjatyw czy dobrej woli konkretnego kontrahenta.
W ocenie EMB potrzebne są takie zasady rynkowe, które zapewnią producentom odpowiednią siłę negocjacyjną.
EMB: potrzebny jest cały system
Europejska Rada ds. Mleka przekonuje, że pojedyncze rozwiązanie nie wystarczy. Zakaz zakupu poniżej kosztów produkcji miałby ograniczać presję cenową w łańcuchu dostaw, silniejsze umowy i organizacje producentów poprawiać pozycję negocjacyjną rolników, a mechanizm dobrowolnej redukcji produkcji pozwalać wcześniej reagować na nadwyżki mleka.
Do tego dochodzi większa przejrzystość kosztów i cen oraz rozwiązania dotyczące importu.
– Nie potrzebujemy polityki, która nie interweniuje lub interweniuje dopiero wtedy, gdy ceny mleka już się załamią, a gospodarstwa walczą o przetrwanie – podkreśla Kjartan Poulsen.
Zdaniem EMB najważniejsze jest więc stworzenie systemu, który będzie reagował na problemy rynku zanim ich skutki przełożą się na sytuację ekonomiczną gospodarstw mlecznych.
oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. EMB
