Z raportu „World Dairy Map 2026” przygotowanego przez RaboResearch wynika, że światowy handel produktami mlecznymi wzrósł między 2017 a 2025 rokiem o 11 proc. – z 91,1 do 101,2 mld kg w przeliczeniu na ekwiwalent płynnego mleka. W dłuższej perspektywie rynek rozwija się w tempie ok. 2 proc. rocznie.
Unia Europejska nadal liderem, ale jej przewaga maleje
UE pozostaje największym eksporterem produktów mlecznych na świecie. W 2025 roku sprzedała poza wspólny rynek produkty odpowiadające 27,5 mld kg mleka, co dało jej 27 proc. udziału w światowym eksporcie.
Przewaga Europy jednak stopniowo się kurczy. W 2017 roku udział UE wynosił blisko 30 proc. W tym samym czasie coraz silniejszą pozycję budują Stany Zjednoczone, Argentyna i Urugwaj.
Udział USA w światowym eksporcie zwiększył się z 11,3 proc. w 2017 roku do 13,5 proc. w 2025 roku. Argentyna i Urugwaj odpowiadają już łącznie za 4,3 proc. rynku, podczas gdy osiem lat wcześniej było to 3 proc.
Europa będzie miała problem ze zwiększaniem produkcji mleka
Analitycy wskazują, że możliwości dalszego zwiększania produkcji mleka w Europie są coraz bardziej ograniczone. Powodem są zaostrzające się regulacje, presja środowiskowa oraz starzenie się rolników.
Europejskie stada osiągają już jedne z najwyższych wydajności na świecie. Dalsze podnoszenie produkcji od jednej krowy może więc wywoływać coraz więcej pytań dotyczących dobrostanu zwierząt i wpływu hodowli na środowisko.
– Rola Europy w światowej podaży produktów mlecznych pozostanie ważna, ale będzie coraz bardziej ograniczona – ocenia RaboResearch w raporcie.
Nie oznacza to, że europejskie mleczarstwo przestanie odgrywać istotną rolę. UE nadal będzie jednym z najważniejszych producentów i eksporterów, ale może mieć trudności z dostarczaniem na światowy rynek coraz większej ilości produktów.
USA i Argentyna mogą napędzać światowy rynek mleka
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja po drugiej stronie Atlantyku. Zdaniem RaboResearch zarówno USA, jak i Argentyna mają warunki do znacznego zwiększenia produkcji.
W Argentynie, po spadku produkcji o 8 proc. w latach 2022–2024, nastąpiło mocne odbicie. W 2025 roku produkcja wzrosła o 10 proc., a w pierwszym kwartale 2026 roku była o kolejne 7 proc. wyższa niż rok wcześniej. Duża część dodatkowego mleka i produktów mlecznych trafia do Brazylii.
Rozwój argentyńskiego sektora nadal obarczony jest jednak ryzykiem związanym z niestabilnością gospodarczą i polityczną.
Większą przewidywalność zapewniają Stany Zjednoczone. Kraj ten posiada rekordowe pogłowie krów mlecznych, korzystne warunki kosztowe i szybko rozbudowuje zakłady przetwórcze. Tylko w 2025 roku możliwości produkcji serów w USA zwiększyły się o 6 proc.
– USA i Argentyna wyróżniają się jako jedyni duzi gracze, którzy chcą i mogą znacząco zwiększyć produkcję – wskazują autorzy raportu.
Ser napędza światowy handel nabiałem
Największym zwycięzcą zmian zachodzących na rynku mleczarskim jest ser. Globalny handel tym produktem osiągnął w 2025 roku 8,96 mld kg i był aż o 40 proc. większy niż w 2017 roku.
– Jeżeli jeden produkt definiuje historię światowego handlu mleczarskiego, bez wątpienia jest nim ser – podkreśla RaboResearch.
Średnie tempo wzrostu handlu serami wynosiło w tym okresie 3,3 proc. rocznie. W latach 2024–2025 dynamika jeszcze przyspieszyła dzięki dużej podaży mleka w regionach eksportowych i utrzymującemu się popytowi.
USA i Argentyna podwoiły eksport serów od 2017 roku. Stany Zjednoczone stały się drugim największym eksporterem na świecie, za Unią Europejską i Wielką Brytanią liczonymi łącznie.
Europa również coraz większą część mleka kieruje do produkcji serów. Od 2017 roku unijna produkcja mleka wzrosła o ok. 5 proc., ale produkcja serów zwiększyła się o 9 proc., a ich eksport o 12 proc. Pokazuje to, że przetwórcy wybierają produkty zapewniające większą wartość dodaną.
Chiny kupują mniej, rosną nowe rynki
Chiny nadal są największym importerem produktów mlecznych, ale od 2021 roku systematycznie ograniczają zakupy. Import mleka płynnego, śmietany oraz mleka w proszku zmniejszył się w ciągu czterech lat o połowę.
Wynika to z rozwoju krajowej produkcji oraz słabszego popytu. Eksporterzy muszą więc szukać nowych odbiorców.
Coraz większe znaczenie zyskują kraje Bliskiego Wschodu, w tym Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Oman. Rosną tam liczba mieszkańców, dochody i spożycie produktów mlecznych, a lokalna produkcja nie jest w stanie pokryć zapotrzebowania.
Zwiększają się również zakupy w Azji Południowo-Wschodniej, zwłaszcza w Malezji i Tajlandii. Jednym z najszybciej rozwijających się importerów jest Brazylia, której import wzrósł z 1,3 mld kg ekwiwalentu mleka w 2022 roku do 2,3 mld kg w 2025 roku.
oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz
Źródło: RaboResearch, „World Dairy Map 2026: Cheese leads growth as supply power shifts”, 6 lipca 2026 r.
