Katastrofalna sytuacja na rynku wieprzowiny
Polscy rolnicy po raz kolejny pokazują, że bez walki się nie poddają. W związku ze spotkaniem zorganizowanym za sprawą Krajowej Rady Izb Rolniczych oraz Ogólnopolskiego Protestu Rolników, które odbyło się 9 lipca br., powstała lista żądań interwencyjnych i systemowych.
Rolnicy określają obecną sytuację na rynku trzody chlewnej jako katastrofalną. Ich zdaniem świadczy o tym spadek liczby gospodarstw oraz produkcja prowadzona poniżej progu opłacalności.
Zdaniem rolników Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi powinno podjąć pilne działania mające na celu ratowanie gospodarstw hodujących świnie, by krajowa hodowla oraz rodzinne gospodarstwa rolne nie upadły, a łańcuch produkcji rolnej, w tym rynki zbóż, pasz i pozostałych płodów rolnych, zostały utrzymane.
Dopłaty do żywca wieprzowego
Pierwszym z założeń jest natychmiastowe uruchomienie bezpośrednich rekompensat i dopłat do każdej sprzedanej sztuki żywca, czyli tuczników, warchlaków oraz prosiąt. Prawo do pomocy mieliby mieć producenci trzody chlewnej, którzy w wyniku załamania rynku oraz niewłaściwie prowadzonej polityki rolnej państwa utracili płynność finansową i są zmuszeni do prowadzenia produkcji poniżej kosztów opłacalności.
Jakie są założenia mechanizmu wsparcia?
Rolnicy wyjaśniają, że uruchomienie bezpośrednich rekompensat i dopłat miałoby:
- spowodować bezpośrednie wyrównanie strat do sprzedanej sztuki – pomoc musi mieć formę ryczałtowych dopłat finansowych wypłacanych do każdej sztuki zwierząt sprzedanej w okresie kryzysu rynkowego; ma to na celu szybkie zasilenie gospodarstw w gotówkę i pokrycie drastycznych różnic między ceną skupu a realnymi kosztami pasz, energii i obsługi weterynaryjnej;
- odbywać się poprzez weryfikację przez systemy ARiMR – naliczanie dopłat powinno odbywać się na podstawie zgłoszenia przemieszczeń i sprzedaży zwierząt w systemie IRZ prowadzonym przez ARiMR oraz na podstawie przedstawionych przez rolnika faktur VAT lub RR;
- przysługiwać wyłącznie producentom ponoszącym pełne ryzyko ekonomiczne – wsparcie powinno zostać skierowane do gospodarstw prowadzących produkcję trzody chlewnej, które ponoszą pełne ryzyko ekonomiczne związane z zakupem zwierząt, pasz oraz prowadzeniem produkcji niezależnie od przyjętego modelu organizacyjnego, czyli cyklu otwartego lub zamkniętego, o ile ryzyko to spoczywa na producencie.
Zobacz też: Północ kraju nowym centrum epidemii ASF? Eksperci alarmują
Producenci nieponoszący ryzyka rynkowego wyłączeni z pomocy
Ponadto z programu mieliby być wyłączeni producenci nieponoszący ryzyka rynkowego. Jak wskazują rolnicy program nie powinien obejmować podmiotów świadczących wyłącznie usługę chowu zwierząt, nieponoszących zasadniczego ryzyka ekonomicznego, które wiąże się z zakupem zwierząt, podstawowych środków produkcji oraz wahaniami cen rynkowych żywca, a wynagrodzenie jest im wypłacane w formie z góry ustalonej stawki, której wysokość jest niezależna od sytuacji na rynku.
Publiczny indeks kosztów produkcji tucznika
Rolnicy proponują również wprowadzenie publicznego indeksu kosztów produkcji tucznika.
– Indeks musi być aktualizowany przez instytuty państwowe co najmniej raz w tygodniu i obejmować m.in. realne koszty warchlaka, paszy, energii, weterynarii oraz bioasekuracji. Państwo powinno oficjalnie i publicznie wskazywać różnicę pomiędzy średnią ceną skupu a rzeczywistym progiem opłacalności produkcji – czytamy w piśmie.
Automatyczny mechanizm interwencyjny
Wśród listy żądań interwencyjnych i systemowych znalazło się również uruchomienie automatycznego mechanizmy interwencyjnego.
– Stworzenie stałego narzędzia rynkowego (państwowego lub branżowego), aktywowanego automatycznie w sytuacji, gdy średnia krajowa cena skupu przez określony czas spada o 15-20% poniżej wyliczonych w publicznym indeksie kosztów produkcji – czytamy.
Pełna transparentność marż w całym łańcuchu dostaw
Rolnicy domagają się także wdrożenia mechanizmu publicznego monitorowania i obrazowania marż – od rolnika, przez ubojnię i zakład przetwórczy, aż po handel detaliczny i sieci marketów.
– Celem jest zapewnienie pełnej transparentności mechanizmów kształtowania marż w całym łańcuchu dostaw oraz identyfikacja miejsc powstawania nadmiernych dysproporcji pomiędzy ceną otrzymywaną przez producenta a ceną płaconą przez konsumenta – wyjaśniają.
Z treści pisma wynika, że ma to pozwolić na „podejmowanie skutecznych działań ograniczających nieuczciwe praktyki rynkowe oraz nadużywanie przewagi kontraktowej”. Zdaniem rolników „monitoring powinien być prowadzony przez właściwe instytucje publiczne z poszanowaniem przepisów o ochronie tajemnicy przedsiębiorstwa”.
Zobacz też: Świnie po 3,50 zł, ziemniaki po 35 gr, mleko runęło. Rolnicy nie wytrzymali
Wzmocnienie produkcji polskiego warchlaka
Co więcej, rolnicy postulują wzmocnienie produkcji polskiego warchlaka.
– Krajowy system wsparcia i dotacji celowych powinien służyć odbudowie krajowego potencjału hodowlanego poprzez rozwój stad podstawowych (loch) oraz zwiększenie produkcji prosiąt w Polsce, zmniejszając uzależnienie krajowej produkcji od importu materiału hodowlanego – wskazują w piśmie.
Wprowadzenie kontraktów z gwarantowaną ceną minimalną
Rolnicy domagają się również wprowadzenia kontraktów z gwarantowaną ceną minimalną, a także „wprowadzenia ram prawnych zobowiązujących podmioty skupujące do oferowania producentom trzody chlewnej pisemnych umów kontraktacyjnych opartych na przejrzystej formule ustalania ceny, uwzględniającej rzeczywiste koszty produkcji, sytuację rynkową oraz uzgodnione warunki handlowe”.
– Rolnik nie może ponosić jednoosobowo całego ryzyka rynkowego w starciu z podmiotami o dominującej pozycji negocjacyjnej – uzasadniają.
Ustalenie minimalnego poziomu udziału krajowej wieprzowiny na rynku na poziomie 70%
Wśród żądań znalazło się również ustalenie minimalnego poziomu udziału krajowej wieprzowiny na rynku na poziomie 70%.
– Stworzenie skutecznych, systemowych mechanizmów prawno-gospodarczych, które zagwarantują strategiczny poziom udziału mięsa pochodzenia krajowego w rynku wewnętrznym, zabezpieczając suwerenność żywnościową kraju – argumentują.
Utworzenie publicznego rejestru pochodzenia surowca przy MRiRW
Rolnicy chcą również, by doszło do utworzenia publicznego rejestru pochodzenia surowca przy MRiRW. Miałoby to polegać na uruchomieniu na oficjalnej stronie resortu rolnictwa ogólnodostępnego, aktualizowanego co tydzień rejestru podmiotów zajmujących się ubojem i przetwórstwem mięsnym.
– Rejestr musi zawierać jasną, procentową informację o pochodzeniu wykorzystywanych żywych zwierząt oraz półtusz i innych elementów wieprzowych – z podziałem na surowiec krajowy i importowany – dodają.
Zobacz też: Uwierzył w program dla młodych rolników. Dziś pisze dramatyczny list do Brukseli
Wydzielenie w sklepach wielkopowierzchniowych stref „Polskiej Żywności”
To kolejne żądanie przedstawione przez rolników. Miałoby to polegać na „wprowadzeniu ustawowego obowiązku zapewnienia w sklepach wielkopowierzchniowych wyraźnie oznaczonej ekspozycji produktów żywnościowych pochodzenia krajowego, umożliwiającej konsumentom ich łatwą identyfikację oraz świadomy wybór”.
– Postulat ten popiera zdecydowana większość społeczeństwa. Z badania opinii publicznej przeprowadzonego w 2026 r. na próbie 2800 osób przez przedstawicieli Krajowej Rady Wieprzowiny – Macieja Perzynę i Michała Budzyńskiego – wynika, że blisko 92% Polaków żąda wydzielenia w sklepach specjalnych stref z polską żywnością – podkreślają.
Radykalne wzmocnienie promocji i znakowania polskiej wieprzowiny
W tym punkcie rolnicy domagają się wprowadzenia bezwzględnego, czytelnego i graficznego oznaczenia kraju pochodzenia mięsa w handlu detalicznym i gastronomii.
Ustawowe skrócenie terminów płatności dla rolników
Rolnicy chcieliby, by terminy płatności dla nich zostały skrócone do maksymalnie 14 dni od momentu dostawy towaru lub wystawienia faktury. Zakłady skupowe, przetwórcze i rzeźnie miałyby się do tego stosować na podstawie bezwzględnego nakazu regulowania należności.
– Przepis ten musi automatycznie unieważniać wszelkie zapisy umowne wydłużające ten czas. Nadzór nad likwidacją zatorów płatniczych uderzających w rolników musi objąć UOKiK, nakładając dotkliwe kary na podmioty kredytujące się kosztem producentów żywności – wskazują.
Co z produkcją wieprzowiny w Polsce?
Zdaniem rolników państwo musi odpowiedzieć sobie na ważne pytanie dotyczące tego, czy Polska chce zachować własną, niezależną produkcję wieprzowiny, czy ma się stać krajem tuczu nakładczego?
Rolnicy mówią wprost, że tak dalej żyć się nie da, ponieważ liczba stad trzody chlewnej w Polsce dramatycznie spadła, a przy obecnych cenach wielu producentów nie jest w stanie pokryć nawet podstawowych kosztów produkcji.
– Bez natychmiastowych działań, w tym bezpośrednich dopłat do sztuk oraz skrócenia terminów płatności do 14 dni, kolejne rodzinne gospodarstwa zakończą działalność, a ich odbudowa w przyszłości okaże się niemożliwa. Ochrona krajowej produkcji wieprzowiny nie jest wyłącznie sprawą rolników. Jest kwestią bezpieczeństwa żywnościowego Polski, stabilności całego sektora rolnego oraz suwerenności gospodarczej państwa – podsumowują.
Pismo podpisały następujące związki i organizacje rolnicze:
- Myśliwi, Leśnicy, Rolnicy, Razem – Wspólna Sprawa,
- NSZZ RI Solidarność,
- KRIR,
- Wieprz Polski,
- RMF,
- OOPR.
oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. FB/OOPR
