Pszenica po 860 zł, kukurydza po 940 zł. Co dalej z cenami zbóż i rzepaku?
Ceny pszenicy, kukurydzy i rzepaku są dziś wyższe niż na początku roku. Najmocniej w górę poszła kukurydza, a rzepak kosztuje już ponad 2300 zł/t. Najnowszy „Agroskop” Erste Leasing pokazuje jednak, że sytuacja pozostaje bardzo zmienna. O dalszym kierunku cen zdecydują nie tylko tegoroczne zbiory, ale też sytuacja na światowym rynku i geopolityka.
Pszenica odbiła od 770 do około 860 zł/t
Rok 2025 był dla rynku pszenicy trudny. Cena skupu spadła z około 980 zł/t na początku roku do około 770 zł/t pod jego koniec. Początek 2026 r. nie przyniósł większych zmian – pszenica nadal kosztowała około 770–780 zł/t.
Później sytuacja zaczęła się zmieniać. Autorzy „Agroskopu” wskazują m.in. na konflikt w Zatoce Perskiej, suszę w wielu regionach oraz oczekiwania dotyczące niższych zbiorów.
Obecnie cena pszenicy wynosi około 860 zł/t i jest o ponad 7 proc. wyższa niż przed rokiem. To mniej więcej poziom notowany w 2024 r.
Dla rolników ważne jest to, że sytuacja na światowym rynku może nadal wspierać ceny. Według przywołanych w raporcie prognoz USDA w sezonie 2026/27 ma spaść produkcja pszenicy oraz światowy bilans tego zboża. Mniejsza ma być również ilość pszenicy dostępnej w handlu międzynarodowym.
– Fakt ten może wpłynąć na rynek i wywierać presję na wzrost cen, ponieważ handlowego zboża na świecie będzie mniej niż w poprzednim sezonie aż o 14,69 mln ton – czytamy w raporcie.
Zbiory zbóż w Polsce mają być mniejsze
Mniejsza podaż spodziewana jest również w Polsce. Według przytoczonego w „Agroskopie” wstępnego szacunku GUS zbiory zbóż podstawowych z mieszankami zbożowymi mają wynieść w tym roku 25,3 mln ton, czyli o 4,9 proc. mniej niż w 2025 r.
Trzeba jednak pamiętać, że ubiegły rok był wyjątkowo dobry – według raportu produkcja była wówczas najwyższa od co najmniej 10 lat.
Niższe ma być także plonowanie. Średnia dla zbóż podstawowych z mieszankami została oszacowana na 4,63 t/ha wobec 4,86 t/ha w 2025 r. Nadal byłby to jednak wynik lepszy niż w latach 2022–2024.
Kukurydza podrożała do około 940 zł/t
Jeszcze mocniejszy ruch cenowy widać na rynku kukurydzy. Na początku 2026 r. suche ziarno kosztowało około 730–760 zł/t. Obecnie jest to już około 940 zł/t, czyli mniej więcej 80 zł więcej niż w przypadku pszenicy.
Także tutaj sytuacja na świecie może mieć duże znaczenie. Prognozy USDA przytoczone w raporcie zakładają w sezonie 2026/27 spadek światowej produkcji kukurydzy oraz zmniejszenie globalnych zapasów o 8,09 proc., do 274,66 mln ton.
Autorzy zwracają uwagę przede wszystkim na oczekiwane niższe zbiory u największych producentów. Produkcja w USA ma spaść z 432,34 do 406,75 mln ton, a w Argentynie z 63 do 55 mln ton. W skali świata prognozowany spadek produkcji wynosi około 2,3 proc.
To może być istotne dla cen w kolejnych miesiącach, choć wiele będzie zależało od faktycznych zbiorów i pogody u największych światowych producentów.
Rzepak przebił 2300 zł. Jest o 17 proc. droższy niż rok temu
Ciekawie wygląda również sytuacja na rynku rzepaku. W 2025 r. ceny mocno spadły – z około 2462 zł/t na początku roku do około 2080 zł/t pod jego koniec.
Od początku 2026 r. kierunek się odwrócił. Według „Agroskopu” cena rzepaku wzrosła do 2324 zł/t i jest obecnie o około 17 proc. wyższa niż rok wcześniej.
Jednym z czynników wspierających notowania ma być sytuacja w Zatoce Perskiej i związany z nią wzrost zapotrzebowania na biokomponenty do biopaliw.
Tu jednak pojawia się ważne „ale”. Prognozy dla światowego rynku oleistych nie są tak jednoznacznie korzystne dla cen jak w przypadku pszenicy czy kukurydzy. USDA zakłada na sezon 2026/27 wzrost produkcji i światowego bilansu roślin oleistych.
Jednocześnie rośnie zużycie, i to szybciej niż produkcja. Dlatego – jak wskazują autorzy raportu – wiele będzie zależało od popytu na rzepak do zastosowań przemysłowych, szczególnie produkcji biopaliw.
Ceny są lepsze, ale rynek pozostaje nerwowy
Dla producentów zbóż i rzepaku sytuacja wygląda dziś lepiej niż jeszcze kilka miesięcy temu. Pszenica kosztuje około 860 zł/t, kukurydza około 940 zł/t, a rzepak ponad 2300 zł/t.
Nie oznacza to jednak, że dalsze wzrosty są przesądzone. Rynek pozostaje mocno uzależniony od pogody, wielkości światowych zbiorów, zapasów i sytuacji geopolitycznej. W przypadku rzepaku dodatkowym znakiem zapytania pozostaje wzrost światowej produkcji oleistych.
Na razie najmocniejszym argumentem po stronie cen zbóż są prognozy niższej podaży: w Polsce zbiory zbóż mają być mniejsze niż przed rokiem, a na świecie USDA przewiduje pogorszenie bilansu zarówno pszenicy, jak i kukurydzy.
Kamila Szałaj
