W minionym sezonie ceny cukru na rynku unijnym spadły poniżej kosztów produkcji. Europejskie cukrownie musiały mierzyć się nie tylko z nadwyżkami surowca, ale także z wysokimi kosztami nawozów, energii i paliw. W efekcie wielu producentów znalazło się pod silną presją ekonomiczną.
Szacuje się, że straty całej europejskiej branży cukrowniczej mogły sięgnąć ok. 2 mld euro. Przychody największych producentów spadły od kilkunastu do ponad 30 proc. rok do roku, a marże operacyjne znalazły się poniżej zera.
Cukrownictwo w kryzysie
Zdaniem przedstawicieli sektora sytuacja zaczęła zagrażać nie tylko rentowności cukrowni, ale również bezpieczeństwu produkcji cukru w Europie.
– Europejska produkcja cukru znalazła się w poważnym kryzysie, a samowystarczalność Unii w tym obszarze jest strukturalnie zagrożona. Zawieszenie preferencyjnego importu to ważny sygnał, że Komisja dostrzega problem. To jednak dopiero początek drogi – mówi Marcin Lechowski, prezes Pfeifer & Langen Polska.
Według branży ograniczenie importu powinno zmniejszyć nadwyżkę cukru na rynku i ograniczyć presję na dalsze spadki cen. Dzięki temu ceny mogłyby stopniowo wrócić do poziomu pozwalającego pokryć koszty produkcji.
Zobacz też: Ponad 1,5 mln ton cukru zaleje UE. Rolnicy alarmują: to zagrożenie dla buraka
Stawką są także gospodarstwa rolne
Znaczenie rynku cukru nie ogranicza się wyłącznie do działalności cukrowni. Burak cukrowy pozostaje jedną z ważniejszych upraw w wielu regionach Europy, a produkty powstające podczas jego przerobu, takie jak melasa czy wysłodki, trafiają z powrotem do gospodarstw jako pasze i surowce wykorzystywane w produkcji rolnej.
Od początku reform rynku cukru w Unii Europejskiej zamknięto już ponad 20 cukrowni. Jednocześnie w wielu krajach obserwowany jest spadek powierzchni upraw buraka cukrowego. Każde kolejne ograniczenie produkcji zwiększa zależność Wspólnoty od dostaw spoza Europy.
– Powrót do równowagi nie nastąpi natychmiast, ale decyzja Komisji to krok w dobrym kierunku. Europa musi zachować własną produkcję cukru, a wraz z nią całe zaplecze, które wokół buraka wyrosło w rolnictwie – od pasz po surowce dla przemysłu. To jest pytanie o bezpieczeństwo żywnościowe Wspólnoty, nie o wynik jednego sezonu – mówi Marcin Lechowski.
Czy ceny cukru odbiją?
Przedstawiciele branży liczą, że decyzja Komisji Europejskiej będzie pierwszym krokiem do odbudowy rentowności sektora. Powrót cen do poziomu pokrywającego koszty produkcji jest kluczowy zarówno dla cukrowni, jak i dla plantatorów buraka cukrowego.
Choć skutki zawieszenia preferencyjnego importu nie będą widoczne od razu, producenci podkreślają, że bez takich działań dalsze ograniczanie produkcji cukru w Europie mogłoby stać się nieuniknione.
oprac. Jutyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. inf. pras. topstory.pl
