Czy producenci buraka cukrowego powinni obawiać się umowy UE-Australia?
W obliczu wyzwań, które stoją przed producentami buraka cukrowego informacja o tym, że UE podpisała umowę handlową z Australią, zwaliła ich z nóg. Jak mówi Dyrektor Krajowego Związku Plantatorów Buraka Cukrowego Rafał Strachota, trudno jest udzielić jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy producenci buraka cukrowego powinni obawiać się umowy UE-Australia, podobnie jak było w przypadku umów z Mercosur czy Ukrainą.
– W ramach umowy z Australią, w związku z ustaleniem kontyngentu bezcłowego, do UE będzie mogło wjechać do 35 tys. t cukru z tego państwa. Nie jest to dobre rozwiązanie dla naszego sektora buraka cukrowego i branży cukrowniczej, ponieważ zawsze celujemy, by ta wartość w umowach wynosiła zero. Nie chodzi nawet o ilości, które z pozoru wydają się nie być duże, ale o to, że jako rolnicy i producenci cukru jesteśmy stawiani pod ścianą, ponieważ co chwila jest zwiększana możliwość bezcłowego przywozu cukru do UE – tłumaczy Strachota.
Strachota: „Do UE wjedzie bezcłowo ponad 1,5 mln t cukru”
Z relacji Strachoty wynika, że po wdrożeniu przepisów dotyczących umowy z Mercosur i Ukrainą oraz umowy z Australią, łącznie do UE w postaci różnych kontyngentów będzie mogło wjechać bezcłowo ponad 1,5 mln t cukru, a to daje ponad 10% zużycia cukru w Europie.
– Dlatego każda ilość jest niepożądana i może zaburzać sytuację rynkową – mówi Strachota.
Czy KE wprowadzi zabezpieczenia rynków przed tanim cukrem?
Jak mówi ekspert, umowa UE-Australia podlega dalszej procedurze ratyfikacyjnej, w której trakcie powinny pojawić się informacje o tym, w jaki sposób KE chce chronić rynki narażone na nadmierny import cukru.
– Na ten temat musi się wypowiedzieć Rada i Komitet Europejski. Komisja Europejska zapowiedziała pewne instrumenty zabezpieczające, ale ich kształt nie został jeszcze podany do publicznej informacji, więc nie wiemy, jakie zabezpieczenia, które będą chroniły rynki narażone na nadmierny import, będzie chciała wprowadzić – przyznaje Strachota.
Czy ceny zakontraktowanych buraków spadną przez umowę UE-Australia?
Strachota podkreśla, że jeśli mowa o oddziaływaniu importu cukru z Australii na ceny buraków w UE, wolałby nie wysnuwać tak daleko idących wniosków, przyznaje jednak, że kumulacja zwiększonego importu cukru do UE, może spowodować obniżki cen cukru i następnie cen buraków cukrowych. Ekspert zaleca jednak, by rozpatrywać to w szerszym kontekście.
– Wszystko należy rozpatrywać w szerszym kontekście, bo poza umowami umożliwiającymi bezcłowy import cukru, są również inne czynniki, które tak samo niedobrze wpływają na sytuację rynkową. Jest to m.in. import cukru do Europy w ramach procedur uszlachetniania czynnego, który przekroczył 760 tys. t w zeszłym sezonie, czy bardzo trudna sytuacja na światowym rynku cukru, którego ceny są katastrofalnie niskie, dlatego nie można mówić o umowie z Australią i jej oddziaływaniu na rynek cukru bez uwzględnienia pozostałych czynników, które również mają na to wpływ – podkreśla Strachota.
Import taniego cukru z Australii jest niepotrzebny?
Jak podkreśla Strachota, nie da się jednak ukryć, że umowa z Australią jest kolejnym sposobem dostarczenia na rynek UE taniego cukru.
– Umowa z Australią, to jest przede wszystkim zwiększenie możliwości przywozu taniego cukru do UE. Co jest niepotrzebne, bo możemy wyprodukować takie ilości, które wystarczą na nasz rynek europejski, w tym polski – mówi Strachota.
Strachota: „Fabryki cukru w Europie przestaną być potrzebne”
W ocenie Strachoty podpisanie umowy z Australią należy również rozpatrywać w kontekście tego, że sytuacja rynkowa na świecie i kolejne, bezcłowe możliwości importowania cukru do Europy, mogą doprowadzić do zamknięcia kolejnych fabryk cukru.
– Kolejne fabryki cukru w Europie przestaną być potrzebne, a nie o to tu chodzi. My potrafimy produkować i wiemy, jak to robić – kończy Strachota.
W obliczu rosnących kosztów i niepewnej sytuacji rynkowej wielu rolników staje przed trudnymi decyzjami dotyczącymi dalszego prowadzenia produkcji. Bez realnego wsparcia oraz stabilizacji rynku przyszłość uprawy buraka cukrowego w Polsce może stanąć pod dużym znakiem zapytania.
MRiRW: umowa UE–Australia zwiększy konkurencję dla polskich produktów
Także ministerstwo rolnictwa nie ma wątpliwości – podpisanie umowy handlowej między Unią Europejską a Australią oznacza większą konkurencję dla polskich produktów na wspólnym rynku.
Jak przekazano w rozmowie z PAP, unijny rynek pozostaje kluczowym kierunkiem zbytu dla polskiego eksportu rolno-spożywczego. W związku z tym każde ułatwienie dostępu dla krajów trzecich automatycznie zwiększa presję konkurencyjną.
Resort podkreśla, że nowe porozumienia handlowe, choć otwierają możliwości współpracy międzynarodowej, jednocześnie mogą wpływać na sytuację producentów w UE – w tym także w Polsce.
Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz
