Kolby kukurydzy trafiają bezpośrednio ze specjalistycznej maszyny do zbioru na ciężarówkę, a następnie do zakładu przetwórczegoNeudecker
StoryEditorKukurydza

30 mm deszczu i trzeba siać od nowa. Mimo to ta kukurydza świetnie się sprzedaje

23.07.2026., 18:30h

Ekologiczna kukurydza cukrowa to uprawa wymagająca, obarczona dużym ryzykiem i wysokimi kosztami. Mimo to niemiecki rolnik Anton Neudecker od kilku lat z powodzeniem dostarcza ją do największych sieci handlowych. Jak podaje niemiecki portal topagrar.com, kluczem do sukcesu jest umowa z przetwórcą i precyzyjna agrotechnika.

Ekologiczna kukurydza cukrowa rzadko trafia na pola rolników, ponieważ jej uprawa jest znacznie trudniejsza niż tradycyjnej kukurydzy na ziarno. Jednak, jak opisuje niemiecki portal topagrar.com, przy zapewnionym rynku zbytu może być ciekawą alternatywą dla gospodarstw ekologicznych.

Deszcz po siewie? Dla kukurydzy cukrowej to problem

Anton Neudecker prowadzi ekologiczne gospodarstwo w Hohenpolding w Dolnej Bawarii. Zarządza ok. 450 ha gruntów ornych, prowadzi fermę kur niosek, biogazownię oraz pensjonat dla koni. Od kilku lat ok. 20 proc. jego płodozmianu zajmuje ekologiczna kukurydza cukrowa.

Rolnik przyznaje, że jest to jedna z najbardziej wymagających upraw w gospodarstwie.

– W przypadku kukurydzy cukrowej najpierw jest ryzyko, a dopiero potem sama kukurydza – mówi.

Największe problemy pojawiają się już po siewie. O ile plantatorzy zwykłej kukurydzy cieszą się z opadów, o tyle dla kukurydzy cukrowej nawet ok. 30 mm deszczu może oznaczać słabe wschody i konieczność ponownego obsiewu pól.

W tym sezonie Neudecker musiał ponownie obsiać aż jedną trzecią plantacji.

image
Specjalistyczna technologia dla delikatnych produktów: Maszyna zbiera kolby kukurydzy cukrowej wraz z łuskami. Łodygi i liście pozostają na polu jako słoma kukurydziana
FOTO: Neudecker

Kukurydzę cukrową trzeba traktować jak warzywo

Jak podkreśla rolnik, ekologiczna kukurydza cukrowa ma niewiele wspólnego z kukurydzą ziarnową.

Nasiona są znacznie bardziej wrażliwe, wymagają odpowiedniej temperatury i wilgotności gleby, a w rolnictwie ekologicznym nie można ich dodatkowo chronić zaprawami chemicznymi. Każdy błąd podczas siewu może oznaczać utratę plantacji.

Walka z chwastami wymaga ogromnej precyzji

Po wschodach kolejnym wyzwaniem jest odchwaszczanie.

W gospodarstwie stosowane są wyłącznie metody mechaniczne – brony i pielniki. Zabiegi trzeba wykonać w idealnym terminie.

Zbyt wczesne pielenie może uszkodzić rośliny, natomiast zbyt późne pozwala chwastom przejąć przewagę. Dlatego prace wykonują wyłącznie doświadczeni operatorzy maszyn.

image
Czas jest kluczowy podczas odchwaszczania. Zbyt wczesna lub zbyt późna interwencja może kosztować plony
FOTO: Neudecker

Szkodniki także dają się we znaki

Na plantacjach pojawiają się również szkodniki, zwłaszcza omacnica prosowianka.

Neudecker zwalcza ją biologicznie, wykorzystując błonkówki pasożytnicze. Do nawożenia stosuje natomiast poferment z własnej biogazowni, aplikowany bezpośrednio w rzędy roślin dzięki zmodyfikowanemu sprzętowi.

Zbiory muszą być idealnie zaplanowane

Największą presję czasu widać podczas zbioru.

Kolby zbiera się w fazie mlecznej, kiedy zawartość cukru jest najwyższa. Surowiec praktycznie nie nadaje się do magazynowania.

Jak podaje topagrar.com, kukurydza musi zostać przetworzona najpóźniej następnego dnia po zbiorze. Dlatego z pola trafia bezpośrednio do zakładu przetwórczego oddalonego o ok. 30 km, gdzie jest pakowana próżniowo i pasteryzowana.

Gotowy produkt trafia następnie do niemieckich supermarketów, m.in. sieci Rewe, Lidl i Aldi.

Kluczowa jest umowa z przetwórcą

Zdaniem niemieckiego rolnika największą zaletą tej produkcji nie są rekordowe zyski, lecz stabilność.

Cena ekologicznej kukurydzy cukrowej ustalana jest w kontrakcie i zależy zarówno od ilości dostarczonego surowca, jak i liczby kolb spełniających wymagania handlowe. To znacznie ogranicza ryzyko związane z wahaniami cen, które w przypadku ekologicznej kukurydzy ziarnowej bywają bardzo duże.

Sieci handlowe wolą lokalną kukurydzę niż import

Jak podkreśla Neudecker, popyt na ekologiczną kukurydzę cukrową jest wysoki.

Niemieckie sieci handlowe chętnie kupują krajowy produkt zamiast sprowadzać go z Hiszpanii czy Francji. Rosnące zainteresowanie dietą roślinną dodatkowo zwiększa zapotrzebowanie na ten produkt.

Zmiany klimatu największym zagrożeniem

Rolnik uważa, że w przyszłości największym wyzwaniem nie będą ceny ani rynek zbytu, lecz coraz częstsze intensywne opady deszczu oraz ryzyko erozji gleby.

Dlatego planuje rozwijać technologie uprawy pasowej oraz siewu i pielenia w mulczu, które mają poprawić ochronę gleby.

image
Odmiana kukurydzy cukrowej "Kolbenfresser" z ekologicznego gospodarstwa Neudecker jest sprzedawana na targowiskach ekologicznych w całych Niemczech
FOTO: Neudecker

Nie dla każdego gospodarstwa

Neudecker zaznacza, że kukurydza cukrowa nie jest uprawą, którą można wprowadzić bez odpowiedniego przygotowania.

Podstawą jest znalezienie przetwórcy jeszcze przed rozpoczęciem produkcji. Równie ważne są doświadczenie, odpowiedni park maszynowy oraz skala gospodarstwa. Jego zdaniem przy niewielkim areale koszty i nakład pracy są zbyt wysokie, aby taka produkcja była opłacalna.

oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. topagrar.com

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
23. lipiec 2026 18:32