Stosowanie biostymulatorów roślin łagodzących stres przymrozków, suszy i upałów ma sens. To działa, ale te produkty trzeba stosować dokładnie z instrukcją. Ich gama jest olbrzymia i trudno wskazać jeden najlepszy produkt. Biostymulatory bardzo różnią się składem i oddziaływaniem na rośliny. Niektóre zaleca się stosować przed stresem, inne po.
Na starcie wsparają rozwój korzeni
Krótkotrwałe spadki temperatur do minus 3–5°C kukurydza, buraki i inne gatunki jare przetrwają bez trudu, a kiedy pomożemy im biostymulatorami wyjdą ze stresu szybko i bez szwanku. Ale nie tylko przymrozki stresują rośliny. Ich rozwój hamuje i osłabia np. duża amplituda temperatur, a w okresie wspomnianych ogrodników, nawet bez przymrozku, ale z wyraźnym ochłodzeniem, stresujący może być głód niedostępnego w takich warunkach fosforu. Ten pierwiastek mimo nawet dużej zasobności w glebie jest mało mobilny i w takich warunkach jego pobieranie blokowane. Najwyraźniej manifestuje to kukurydza, której niedożywione liście stają się fioletowe.
Fosfor jest niezbędny i to głównie ten pierwiastek o właściwościach ukorzeniających decyduje teraz, jak w perspektywie lata i ewentualnych deficytów wody rośliny jare poradzą sobie ze stresem suszy. Potrzebują dobrego ukorzenienia i o tym właśnie w dużej mierze decyduje fosfor, a mocno wspomaga go (zwłaszcza w kukurydzy) cynk.
Zawsze warto sięgnąć przy planach dokarmiania o biostymulatory. Są to bardzo zróżnicowane produkty, o różnym składzie, często działające kierunkowo, ale zwykle wpływające korzystnie na fizjologię rozwoju całej rośliny. Biostymulatory mogą wspomagać fotosyntezę, poprawiać efektywność wykorzystania wody, wspomagać wiązanie azotu atmosferycznego, wspierać tworzenie mikoryzy, opóźniać starzenie się roślin, hamować transpirację, mobilizować reakcje odpornościowe, wpływać na wytwarzanie hormonów roślinnych.
Stymulacja procesów w parze z dokarmianiem
Każdy zarejestrowany biostymulator ma dokładną instrukcję stosowania i charakterystykę oddziaływania na rośliny lub glebę. Oddziaływanie biostymulatorów na biochemię, fizjologię, wzrost i rozwój roślin oraz na organizmy glebowe i właściwości gleby zależy od ich składu, ale i formulacji. Doświadczenia z użyciem biostymulatorów w technologiach uprawy kukurydzy potwierdzają, że wyraźnie poprawiają one kondycję roślin w warunkach stresu.
Jednak biostymulatory same wszystkich spraw nie załatwią. Roślina musi być dożywiona, zwłaszcza mikroelementami, spośród których dwa są priorytetowe także na okresy stresu. Np. wspomniany cynk bardzo wspomaga rozwój korzeni kukurydzy. Poprawia także płodność i żywotność ziaren pyłku i kluczowym partnerem dla efektywnego wykorzystania azotu. Bor pełniący istotne funkcje w rozwoju generatywnym kukurydzy reguluje kwitnienie, procesy formowania kolb, zawiązywania ziaren oraz gospodarkę wodną roślin. Planując w kukurydzy dokarmianie tymi mikroelementami warto zastosować jednocześnie biostymulatory łagodzące stresy, ale wpływające korzystnie we wczesnych fazach wzrostu na rozwój systemu korzeniowego.
Biostymulatory zmieniają reakcję roślin
Biostymulacja wpłynie korzystnie na metabolizm i fizjologię roślin i pomoże im przejść przez stresy „suchą stopą” pod warunkiem, że taki produkt zastosujemy zgodnie z etykietą i na zdrowe rośliny pełne wigoru. Ważne są też optymalne warunki pogodowe zabiegu, bo np. wjazd w łan roślin przy temperaturze sięgającej 30°C (w łanie znacznie więcej) to pewny stres. Wypryskane krople czystej wody zrobią liściom krzywdę. Będą poparzenia, a potem nekrozy. Tego trzeba unikać.
Reakcje obronne roślin w warunkach stresu, bez żadnego wspomagania są zapisane w ich genach i służą celowi – wydać jak najszybciej nasiona, aby tylko gatunek mógł przetrwać. Dla rolnictwa i rolnika nie jest to dobra wiadomość, bo roślina broniąc się przed stresem przyspiesza ważne dla plonu fazy rozwoju. Szybciej starzeje się i redukuje strukturę plonowania. Robi wszystko, aby szybko wydać nasiona, ich ilość nie ma wtedy znaczenia. W biostymulacji chodzi właśnie o to, aby zmienić reakcję roślin na naszą korzyść. Kukurydza stymulowana przed wystąpieniem stresu suszy nie będzie zwijać liści w rurki w czasie upału i deficytu wody. Będzie transpirować, ale oszczędnie.
Marek Kalinowski
