Dokarmianie łuszczyn rzepaku: 400 kg więcej z hektara albo strata pieniędzy? Kluczowy moment decydujeMarek Kalinowski
StoryEditorUprawa

Dokarmianie łuszczyn rzepaku: 400 kg więcej z hektara albo strata pieniędzy? Kluczowy moment decyduje

05.05.2026., 08:00h

Dokarmianie dolistne rzepaku w fazie kwitnienia azotem, fosforem i borem można wspomóc żelazem oraz biostymulatorami. Zabieg ma za zadanie wspomóc proces zawiązywania łuszczyn i nasion w łuszczynach oraz poprawić wypełnienie nasion i MTN.

Rzepaku po jego kwitnieniu nie dokarmia się, a jedynym wyjątkiem od tej zasady jest sytuacja, kiedy rośliny mają słaby aparat asymilacyjny i remobilizacja azotu z liści do łuszczyn będzie upośledzona. Wtedy zastosowanie azotu (także fosforu) w fazie formowania nasion ograniczy redukcję łuszczyn i nasion oraz spowoduje lepsze ich wypełnienie.

Przy zielonych liściach łuszczyn dokarmiać nie warto

Dokarmianie rzepaku azotem na tzw. łuszczynę uzasadnia słaby aparat asymilacyjny. Ten ostatni zabieg dokarmiania powinniśmy wykonać szybko zaraz po przekwitnieniu rzepaku na młode zielone łuszczyny. Nie róbmy tego na siłę, pamiętając o kosztach zabiegu i ewentualnych uszkodzeniach roślin. Musi być do tego odpowiedni opryskiwacz i bezwzględnie założone ścieżki technologiczne.

Dokarmianie łuszczyn można prowadzić pod warunkiem, że zbiega się to z okresem zieloności liści, ale już trwa remobilizacja składników pokarmowych w kierunku nasion. Jeżeli masa liściowa jest duża i prawie wszystkie są jeszcze zielone, dokarmianie mija się z celem. Azot mógłby wtedy wpłynąć na sztuczne podtrzymywanie i wydłużenie wegetacji i mógłby niepotrzebnie pobudzić rozwój pędów bocznych. Zamiast wzrostu plonu będzie jego redukcja.

Przejdźmy do szczegółów. Kiedy ten zabieg dokarmiania łuszczyn wykonać? Najlepiej w pierwszym tygodniu po kwitnieniu, a najpóźniej dwa tygodnie po kwitnieniu. Badania potwierdzają, że dokarmianie dolistne zielonych łuszczyn azotem (10–12% roztworem mocznika albo 10–12% roztworem RSM 32) może dać przyrost plonu z hektara o 200 do 400 kg nasion rzepaku.

Warunek plonotwórczej efektywności dożywiania

Dr hab. Witold Szczepaniak, prof. UPP, na konferencjach mówi, że w doświadczeniach polowych uzyskuje się przyrost do 800 kg nasion/ha, ale muszą być spełnione dwa warunki. Ten podstawowy to kondycja rzepaku. Jeżeli przy oględzinach łanu po kwitnieniu widzimy, że dolne liście są odrzucone, część liści jest przebarwiona i wkrótce też odpadnie, to tak – dokarmianie zielonych łuszczyn da plonotwórczy efekt. Generalnie uznaje się, że zabieg jest zasadny i wskazany, jeżeli ok. połowa liści jest już "odrzucona", a pozostałe wykazują objawy niedożywienia azotem i nie jest to objawem deficytu wody w glebie lub upałów. Wtedy dokarmianie łuszczyn ma sens i będzie efektywne, ale po takim zabiegu zwykle o ok.1% spada zaolejenie nasion.

Drugi warunek to pogoda. Nie można dokarmiać w łuszczyn w okresie upałów i kiedy jest susza glebowa. Jeżeli nie są to skrajne warunki stresowe, to i tak należy unikać zabiegu w pełnym słońcu i w porach dnia, kiedy są wysokie temperatury. Wtedy uzasadniony zabieg dokarmiania łuszczyn należy zawsze wykonywać nocą.

Jakim azotem i w jakich stężeniach dokarmiać?

Do dokarmiania łuszczyn azotem najlepiej jest wykorzystać roztwór mocznika lub RSM 32. Biorąc pod uwagę bezpieczeństwo roślin:

  • w fazie rozwoju rozety zaleca się stosowanie cieczy roboczej mocznika (albo RSM 32) w stężeniu 12–15%,
  • w fazie zielonego pąka dopuszczalne jest także stężenie roztworu 12–15%,
  • w fazie żółtego pąka (tuż przed kwitnieniem) dopuszczalne jest stężenie 10–12%,
  • na początku kwitnienia dopuszczalne jest stężenie 6–8%,
  • w pierwszym i drugim tygodniu po kwitnieniu (formują się nasiona) i wtedy na zieloną łuszczynę dopuszczalne jest stężenie 10–12%.

Wjazd ciągnika z opryskiwaczem w celu nawożenia roztworem mocznika pociąga konkretny wydatek i w przypadku wniesienia jednorazowo maksymalnie 16,5 kg N/ha (12% roztwór mocznika i wydatek 300 l/ha) nie zawsze będzie to opłacalne. Koszt zabiegu będzie niższy jeżeli na ten czas planowana jest ochrona insektycydowa (szkodniki łuszczynowe) lub fungicydowa (czerń krzyżowych).

Roztwór mocznika, a także roztwór RSM 32 (oczywiście bez inhibitora) są najbezpieczniejszymi nawozami azotowymi do dolistnego dokarmiania, jednak wyższe stężenia od zalecanych mogą powodować poparzenia. Zaleca się stosowanie azotu w tych formach w pochmurne dni o dużej wilgotności powietrza oraz przy pełnym turgorze tkanek liści. O tym, jak z mocznika i RSM uzyskać wskazane stężenie roztworu piszemy w artykule o dożywianiu azotem kłosów pszenicy jakościowej.

Marek Kalinowski

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
05. maj 2026 08:02