Najmniej wrażliwa na mróz jest rozeta liści. Znosi krótkotrwałe spadki temperatury do minus 25 st. C. Ale uwaga, im silniej rozwinięta jest rozeta, tym roślina jest mniej wytrzymała (optymalnie 8 liści przed wejściem w anabiozę). Na wytrzymałość rozety na mróz ma wpływ jej kształt. Bardziej wytrzymałe są rozety rozłożyste i niskie, co daje stosowanie jesienią regulatorów wzrostu. Strata nawet całego ulistnienia nie oznacza śmierci rośliny. Ma to wpływ na plonowanie, ale żywy pąk, szyjka korzeniowa i korzeń w sprzyjających warunkach szybko odbudują powierzchnię asymilacyjną liści. Stożek wzrostu korzeni, choć przed zimą może znajdować się dość głęboko, wytrzymuje spadki temperatury do minus 6°C. Przy takiej zimie jak w 2012 r., kiedy wystąpił silny i długotrwały mróz bez okrywy śnieżnej, stożki wzrostu korzeni przemarzałyMarek Kalinowski
StoryEditorUprawa

Jak ocenić straty mrozowe w rzepaku?

23.02.2026., 08:00h

To jak można przetestować uszkodzenia i kondycję zbóż ozimych, jest kluczową wiedzą do podejmowania najtrudniejszej decyzji o przesiewie. Jeżeli jest jednak szansa na przyzwoity plon, na podstawie oceny kondycji ozimin możemy dopasować nawożenie startowe i działania ratunkowe. To pozwala skorygować potencjał plonotwórczy i dopasować do niego intensywność technologii.

Dziś omówimy test, którym możemy dość dokładnie ocenić przezimowanie rzepaku. Ale to na końcu. Najpierw kilka ważnych informacji o wytrzymałości rzepaku na ekstremalne temperatury.

Jakie ekstremalne temperatury rzepak wytrzyma?

Rzepak jest dużą rośliną o silnym, palowym systemie korzeniowym. Chociaż wytrzyma pod okrywą śnieżną do ok. minus 25°C, miewa problemy z dobrym przezimowaniem.

Cała roślina rzepaku wytrzymuje mrozy do minus 15–18°C. Pod okrywą śniegu może bez uszczerbku przetrwać spadki temperatur do minus 25°C, a nawet krótkotrwały mróz na poziomie minus 30°C. Rzepak zimuje najlepiej, gdy w stan anabiozy wchodzi w fazie rozety z 8 liśćmi, ale wrażliwość poszczególnych organów rośliny jest różna. Największą mrozoodporność zapewnia rzepakom zbudowana jesienią odpowiednia masa roślin z grubą szyjką korzeniową wciągniętą do gleby i niską rozetą liści.

image
Przymrozki wiosenne zdarzają się tuż przed kwitnieniem rzepaku. Najczęściej uszkadzają one łodygi (pękają). Istotne jest jednak zagrożenie dla pąków kwiatowych. Te mogą na szczęście przetrwać chwilowy spadek temperatury do minus 8°C
FOTO: Marek Kalinowski

W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że najmniej wrażliwe na mróz są górne partie rośliny (liście, rozeta), a wrażliwość ta rośnie z każdym centymetrem w dół. To, jakie ekstremalne temperatury znoszą poszczególne organy pokazujemy z opisami na zdjęciach. Teraz skupiamy się na wpływie zimowych mrozów, a jak wiemy, często gorsze jest przedwiośnie i nawet krótkotrwałe przymrozki w okresie kwitnienia rzepaku.

image
Na spadki temperatury poniżej 0°C bardzo wrażliwe są natomiast rozwinięte kwiaty rzepaku, a przecież od fazy pąków do kwitnienia dzieli niewiele czasu. Graniczną temperaturą dla kwiatów jest 0°C
FOTO: Marek Kalinowski

Jak mrozy i przymrozki tną plon rzepaku?

Faktem jest, że rzepak jest rośliną o wyjątkowo mocnych możliwościach regeneracji uszkodzeń. Przerzedzony łan skupia energię na budowie pędów bocznych. Jednak nie wszystko da się zregenerować a poza tym odbywa się to dużym kosztem energetycznym. Każde uszkodzenie wywiera jakiś wpływ na obniżkę plonu. Jaki? Tutaj też posłużymy się zdjęciem i jego opisem, a dane o redukcji plonu pochodzą z archiwalnej publikacji firmy Syngenta po wyjątkowo dużych stratach mrozowych w 2012 r.

image
Na zdjęciu efekt przymrozku, który dał się we znaki wielu plantacjom wiosną ub.r. Przymrozek zwarzył wtedy rozwinięte kwiaty, które opadły, a zostały tylko te na wierzchołku, które w czasie spadku temperatury były jeszcze w pąkach. Groźne są też dla rzepaku wysokie temperatury. W fazie nalewania nasion krytyczną temperaturą jest dla rzepaku plus 35°C
FOTO: Marek Kalinowski

Ile roślin rzepaku przetrwało?

Aby przekonać się o tym czy rośliny rzepaku są żywe, czy martwe, warto przeprowadzić test. W przypadku stwierdzenia, że roślina jest żywa, trzeba przeanalizować, jakie są uszkodzenia i jak mogą one rzutować na plon. A zatem przygotujmy się do wykonania testu przezimowania rzepaku.

Procedura testu jest następująca:

Należy wybrać się na plantację i pobrać do testu rośliny budzące nasze wątpliwości, ale przyjmując zasadę, że bierzemy po 10 kolejnych roślin w rzędzie z 10 miejsc na polu.

image
Zniszczone liście rozetowe rzepaku to teoretyczny spadek plonu o 10%. Aby pozostawić plantację z żywymi, ale tak uszkodzonymi roślinami musi ich być 30 szt./m2.   Uszkodzony stożek wzrostu rzepaku oznacza potencjalną stratę do 35% plonu. Przy tego typu uszkodzeniach, aby pozostawić plantację musi być nawet 40 roślin na m2.   Najgorsze są uszkodzenia szyjki korzeniowej oraz uszkodzenia korzenia zaraz pod szyjką korzeniową.
Dla takich roślin zwykle nie ma ratunku i plantację trzeba zlikwidować.   Przy uszkodzeniach korzenia poniżej 12 cm
mierząc od szyjki korzeniowej możemy liczyć na plon do 1,5–1,8 t/ha, ale obsada roślin żywych z takim uszkodzeniem nie może być mniejsza niż 40 szt./m2.   Korzeń przemrożony poniżej 20 cm mierząc od szyjki korzeniowej nie ma większego wpływu na rozwój wiosenny,
ale przy suszy wpływ na plon będzie znaczny.
FOTO: Marek Kalinowski

Jeżeli w czasie wykonania testu gleba jest zamarznięta, należy wykuć monolit ze zmarzniętą bryłą gleby tak, aby roślina miała co najmniej 7 cm górnego odcinka korzenia palowego i nieuszkodzony pąk wierzchołkowy.

Rośliny pobrane z plantacji przenosimy do pomieszczenia. Te z zamarzniętą bryłą trzeba powoli rozmrozić (przez dobę w temperaturze 12–18°C). Rośliny pobrane z niezamarzniętej gleby od razu można preparować.

Teraz możemy przygotować tzw. preparaty z pobranych roślin. W tym celu obmywamy korzenie, odcinamy u nasady wszystkie liście (zachowujemy jednak te szczytowe i nierozwinięte w rozecie. Od dołu odcinamy nadmiar systemu korzeniowego (pozostawiamy odcinek długości ok. 7 cm licząc od szyjki korzeniowej).

Tak przygotowane rośliny umieszczamy np. na tacy (w kuwecie), przykrywamy część korzeniową gazą i utrzymujemy ją w wilgoci. Tak przygotowane testy przechowujemy przez 7 dni w temperaturze 22–25°C w warunkach 90% wilgotności powietrza i z dostępem światła.

image
Roślina żywa: pąk wierzchołkowy po 7 dniach testu ma wyraźny przyrost liści; tkanka pąka wierzchołkowego jest szklista i elastyczna po ugięciu palcami; korzeń palowy jest białawy lub szklisty, a naskórek korzenia nie złuszcza się.
FOTO: Marek Kalinowski

Kiedy rzepak musimy przesiać?

To bardzo, bardzo trudna decyzja. Do czasu największych w ostatnich dekadach wymarznięć w sezonie 2011/2012 wielu praktyków wskazywało, że mniej niż 30 żywych roślin na metrze kwadratowym kwalifikuje plantację do przesiewu. Ale to był sezon tak dużych strat, że rolnicy przesuwali tę granicę w dół. Starsze zalecenia nie uwzględniały postępu hodowlanego i tego, że rolnicy coraz częściej sięgali po odmiany mieszańcowe, z lepszym wigorem wiosennym.

Śledziliśmy potem efekty takich decyzji i zarówno po wymarznięciach w 2012 r., jak i w 2016 r. okazało się, że rzepak aby wydać plon na poziomie powyżej 3 t/ha nie musi wcale mieć na metrze obsady wiosną powyżej 30 żywych roślin. Taki plon można uzyskać, jeśli wiosną na metrze kwadratowym jest 12–15 żywych i równo rozmieszczonych roślin rzepaku. Rolnicy zostawiali nawet plantacje z obsadą 8–12 roślin i chociaż rzadko, to czasami też zbierali blisko 3 t/ha. Oczywiście sukces zależy od umiejętnego nawożenia z solidną dawką startową azotu saletrzanego (saletra amonowa), nawożeniem dolistnym i biostymulacją oraz ochroną przerzedzonej i osłabionej plantacji. Sukces zależy od tego, czy potrafimy dobrze ocenić przezimowanie rzepaku i ewentualne uszkodzenia organów decydujących o plonie. To ważne, bo samo stwierdzenie, że roślina jest żywa nie wystarczy. Może być żywa, ale jeżeli miała uszkodzony stożek wzrostu, to takich roślin na metrze kwadratowym musi być więcej, a i tak musimy liczyć się ze sporym spadkiem plonu.

image
Do testu przezimowania wybieramy rośliny budzące wątpliwości
FOTO: Marek Kalinowski

W przypadku, kiedy straty dyskwalifikują plantację i trzeba ją przesiać, musimy bardzo dokładnie przeanalizować zastosowaną agrotechnikę, nawożenie i ochronę chemiczną z jesieni. Rośliny, które mogą być uprawiane w przesiewie po zbożach ozimych i rzepaku ozimym wyznacza nam zastosowana ochrona herbicydowa. Oczywiście najbezpieczniej jest przesiać zboża ozime zbożami jarymi i rzepak ozimy rzepakiem jarym. Pamiętam, że po wymarznięciach w 2012 r. wielu rolników zdecydowało się na kukurydzę i to był sezon z wyraźnym rekordem areału kukurydzy. Dodam jednak, że wiosna była wtedy korzystna nawet dla zbóż jarych. Wilgoci nie brakowało, a mimo to kukurydza wyraźnie odczuwała chemię zastosowaną jesienią. Jeżeli byłoby w tym wspominanym sezonie sucho, większość plantacji kukurydzy po wymarzniętych oziminach poszłaby na straty. Pamiętajmy o tym ważnym szczególe.

image
Roślina martwa: pąk wierzchołkowy nie ma nowych przyrostów, a starsze tracą turgor, więdną lub już gniją; tkanka pąka wierzchołkowego niezależnie od barwy jest miękka, nie jest elastyczna i po naciśnięciu palcami wycieka z niej woda albo jest mazista; korzeń palowy zmienia barwę a naskórek pod naciskiem palca złuszcza się.
FOTO: Marek Kalinowski

Marek Kalinowski

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
23. luty 2026 08:02