Deszczowe, ale udane manewry
Mimo deszczu rolnicy uczestniczyli w „Zielonych Manewrach” w bardzo dobrych humorach, który właśnie spowodowany był trwającymi opadami. Pokaz odbył się w miejscowości Łysakowo w powiecie ciechanowskim. Momentami intensywne opady pozwalały mieć nadzieję, że tegoroczne plony mogą być jeszcze uratowane. Organizator przygotował bardzo bogaty zestaw maszyn uznanych producentów. Z powodu trudnych warunków urządzenia w większości zostały zaprezentowane w sposób statyczny.
– Pokaz zorganizowaliśmy, aby zaprezentować ogromne możliwości sprzętu, który mamy w ofercie. Nasze liczne grono klientów stanowią średnie rodzinne gospodarstwa. Inwestują one w sprzęt, który parametrami zapewnia realizację ich potrzeb oraz wyposażony jest w najnowsze technologie pozwalające racjonalnie aplikować środki do produkcji. Ubiegły rok był dla nas rekordowy, jeśli chodzi o sprzedaż maszyn marki Amazone. Dużą popularnością cieszyły się przede wszystkim rozsiewacze, siewniki oraz opryskiwacze. Niedawno sprzedaliśmy samojezdny opryskiwacz Pantera – informuje Grzegorz Białek, dyrektor handlowy firmy Agro-Fala, która zorganizowała „Zielone Manewry”.
Niezależność dilerstwa i stabilna sprzedaż
Obsługuje ona wiele gospodarstw, które specjalizują się w produkcji mleka. Ubiegły rok był także imponujący, jeśli chodzi o dystrybucję sprzętu zielonkowego. Firma dostarczyła kilka samojezdnych sieczkarni marki Krone, które kupowały indywidualne gospodarstwa, jak i firmy usługowe. To co ją wyróżnia na tle konkurencji to fakt, że nie jest dilerem żadnej marki ciągnikowej. Handlowcy nie muszą więc skupiać się na realizacji planów związanych ze sprzedażą drogich traktorów. Doceniają to także rolnicy, którzy wiedzą, że znajdą u niej ofertę skupioną na maszynach uprawowych, zielonkowych, wozach paszowych i asenizacyjnych oraz ładowarkach teleskopowych. Firma niedawno została autoryzowanym dilerem włoskiej marki Magni. Mimo trudnej sytuacji na rynku nowych ciągników, sprzedaż maszyn towarzyszących jest lepsza niż w tym samym okresie roku ubiegłego. Niesłabnącym zainteresowaniem cieszą się rozsiewacze marki Amazone oraz siewniki i ciągane opryskiwacze.
Odpowiednie cięcie
„Zielone Manewry” mimo ulewnego deszczu rozpoczął zestaw zawieszanych z tyłu kosiarek EasyCut B 950 Collect, czyli z kondycjonerem z palcami stalowymi V. Każda z maszyn ma szerokość roboczą 9,5 m. Kosiarki dysponowały możliwością zrzucania zielonej masy w jeden wałek pokosu dzięki poprzecznym przenośnikom taśmowym.
Specjalny zespół tnący zapewnia dużą elastyczność regulacji w szerokim zakresie ustawień, umożliwiając pozostawianie krótkiego ścierniska na łąkach i pastwiskach. Istnieje także możliwość pozostawienia długiego ścierniska w uprawach paszowych o długich łodygach. Maszyny pracowały w zestawie z kosiarką czołową EasyCut F 320 z zawieszeniem ciąganym. Maszyna bardzo dobrze kopiuje teren. W naszym kraju jest ona często wybierana do pracy w zestawach z kosiarką boczną. Krone w naszym kraju sprzedaje wiele zestawów, w których kosiarki boczne dysponują szerokością 3,2–3,6 m i towarzyszą im czołowe o szerokości 3,2 m. Jest to prosty sposób na znaczne zwiększenie wydajności koszenia. Zapotrzebowanie na moc prezentowanego zestawu wynosi minimum 180 KM. W przypadku konieczności pracy z wyższymi prędkościami roboczymi konieczny jest ciągnik o mocy 200 KM.
Swoje możliwości zaprezentowała kombinacja nieco mniejszych kosiarek do pracy w zestawie potrójnym. EasyCut B 870 CV to kosiarki z kondycjonerem z palcami stalowymi o kształcie V.
Zupełna nowość
Zgrabiany materiał był prasowany przez zupełną nowość na polskim rynku prasoowijarkę Combi Pack HDP. Maszyna wytwarza bardzo zwarte i stabilne bele o zmiennej średnicy od 100 do 165 cm. Wyposażona jest w regulowaną komorę prasującą z pojedynczym pasem. Napęd opiera się na przekładni bez łańcuchów.
Maszyna została wyposażona w podbieracz EasyFlow o szerokości roboczej 2,23 m z pięcioma rzędami palców. Przeznaczony jest do zbierania dużych pokosów ze znaczną ilością zielonej masy. Krone zapewnia, że unikalną cechą prasy jest zintegrowany napęd hydrauliczny. W zależności od rodzaju uprawy, prędkość prasowania można dostosować do prędkości jazdy. Dzięki temu maszyna może zwijać zielonkę bez zanieczyszczeń. Po podniesieniu materiału uprawy są przenoszone do masywnego, zintegrowanego rotora. Duże ślimaki podają masę do komory maszyny, gdzie są przeciągane do zespołu tnącego. Standardowo montowanych jest 41 noży, które zapewniają długość cięcia wynoszącą 27 mm. Ilość pracujących noży można zmieniać. Regulacja odbywa się z kabiny ciągnika lub z przełączników, które umieszczone są bezpośrednio na maszynie. Noże mają indywidualne zabezpieczenie przed zanieczyszczeniami. Producent zastosował mechanizm pozwalający na wysunięcie kasety z nożami po lewej stronie maszyny. Dzięki niemu noże można łatwo czyścić i wymieniać.
Włoskie ładowarki na polskim rynku
Uczestnicy „Zielonych Manewrów” mogli także zapoznać się z możliwościami nowych na polskim rynku ładowarek Magni. Jest to marka wywodząca się w Włoch. Specjalizuje się w produkcji maszyn budowlanych, ma także w swojej ofercie ładowarki przeznaczone dla branży rolnej. Modele ładowarek są napędzane hydrostatycznie, czyli użytkownik automatycznie ma możliwość korzystania z przekładni bezstopniowej, która ułatwia rolnikom pracę. Zaprezentowana została najmniejsza rolnicza ładowarka THA 3.6. Maszyna potrafi dźwigać 6 t ładunku a wysokość podnoszenia to 7 m. Napędzana jest silnikiem Deutz o mocy 75 KM. Ładowarka rozpędza się do 35 km/h. Jest to maszyna kompaktowa, jej wysokość wynosi jedynie 1,95 cm przy szerokości 1,85 cm. Maszyny są kupowane z myślą o pracy w budynkach. W Polsce jest oferowana z eurozłączem i dlatego istnieje możliwość podpięcia oprzyrządowania, które wcześniej pracowało na ładowaczu czołowym.
Potężne ładowarki i giganty zielonkowe
W Łysakowie został także zaprezentowany topowy model THA4 5.8. Ładowarka potrafi podnosić 4,5 t a wysokość podnoszenia to 8 m. Napędzana jest silnikiem o mocy 170 KM i rozpędza się do prędkości 40 km/h. Maszyna przy wadze 8,5 t imponuje promieniem skrętu. Producent zapewnia, że po obwodzie maszyny wynosi on tylko 3,5 m.
Rolnikom zostały zaprezentowane także możliwości maszyn marki Amazone, w tym samojezdnego opryskiwacza Pantera 7004. Nie była to jednak największa maszyna „Manewrów”. Agro-Fala w części zielonkowej prezentowała sieczkarnię Krone Big X680.
Samojezdna Pantera w akcji
Pantera zbudowana została na bazie elementów opryskowych zaczerpniętych z ciąganego opryskiwacza UX. Posiada zbiornik na ciecz o pojemności 7 tys. l i na czystą wodę, który może zmieścić 500 l. Belka ma opracowaną przez firmę Amazone konstrukcję. Nie jest ona profilowa, lecz została stworzona z blachy wielokrotnie giętej z otworami, dzięki którym mogła zostać zmniejszona waga. Wyróżnia się więc dużą stabilnością podczas pracy. Pantera napędzana jest silnikiem Deutz o pojemności 7,8 l, który generuje 306 KM mocy. Jednostka charakteryzuje się dużą elastycznością podczas pracy ze względu na swoją znaczną pojemność. Prześwit podwozia wynosi 1,30 m. W maszynie zastosowany został innowacyjny system hydraulicznego rozstawu kół. W podwoziu można wyregulować inny rozstaw kół z przodu i z tyłu. Zakres przesuwu wynosi 75 cm. W wariancie podstawowym rozstaw może wynosić od 2 do 2,75 m. Jest także podwozie o oznaczeniu „W”, które również ma możliwość przesuwu 75 cm, ale zakres wynosi od 2,25 do 3 m. Ustawienie niezależne osi przedniej i tylnej przydaje się w sytuacjach, kiedy użytkownikowi zależy na tym, aby nie zagęszczać gleby. Prezentowana podczas „Manewrów” Pantera była maszyną już sprzedaną w Polsce.
Tomasz Ślęzak
