Optymalne terminy i normy wysiewu rzepaku są pewnym standardem, od których jest wiele wyjątków. Modyfikuje je technologia i precyzja siewu, a także cechy odmian (wigor i różnice między mieszańcami, a odmianami populacyjnymi). Trudno znaleźć złoty środek, bo po drodze jest jeszcze jedna wielka niewiadoma – pogoda w okresie siewów i termin końca jesiennej wegetacjiMarek Kalinowski
StoryEditorUprawa

Kiedy siać rzepak? Czy warto przesunąć termin?

10.08.2026., 08:00h

Aby rzepak ozimy mógł się optymalnie rozwinąć i ukształtować maksymalny potencjał plonotwórczy, musi mieć na to ok. 75 do 80 dni jesiennej wegetacji. Ten warunek spełnia tylko siew w optymalnych terminach ustalonych na podstawie badań.

Faktem jest, że znane z publikacji IUNG i IHAR graniczne terminy siewów rzepaku badano dawno temu. W międzyczasie klimat się ocieplił i bardzo zmieniła się genetyka odmian, jak i agrotechnika uprawy. Ponadto w praktyce rolniczej zawsze są różne komplikacje. Z jednej strony rzadko daje się zachować optymalny termin siewu, z drugiej, jesienie są dłuższe. Kiedy zatem siać?

Obowiązuje siew w optymalnym terminie

W praktyce bywa, że rzepak siany terminowo np. 15 sierpnia w złych warunkach, w źle doprawioną glebę, wschodzi w tym samym czasie lub później od zasianego np. 25 sierpnia w dobrych warunkach tuż przed opadami deszczu. Rzepak trzeba siać w takim terminie, aby miał on do dyspozycji wspomnianych 75–80 dni jesiennej wegetacji. W takie widełki czasowe wstrzelić się jest trudno, bo każdy sezon jest inny.

Podam przykład komplikacji z sezonu 2018/2019. Wtedy np. na Śląsku z powodu suszy w 2018 r. żniwa skończyły się 1 sierpnia i większość rolników przyspieszyło siewy rzepaku wykonując je od 10 sierpnia. Korzystne warunki wschodów sprawiły, że już po miesiącu (10 września) rzepaki nadawały się do skracania. Był to nietypowy rok, w którym właśnie na Śląsku wygrali ci, którzy siali rzepaki z opóźnieniem dopiero w drugiej połowie września.

image
Źródło: „Metodyka integrowanej produkcji rzepaku”, PIORiN
FOTO: Marek Kalinowski

Ale to sprawdziło się raz i całkiem przypadkowo. Nie zachęcam ani do przyspieszania siewów rzepaku, ani ich opóźniania. Optymalny termin siewu zależy od regionu i takie zalecenia pokazujemy na mapie za „Metodyką integrowanej produkcji rzepaku” PIORiN. Tymi danymi posługuje się świat nauki i doradcy, ale fakt, że opierają się na opracowaniu sprzed 20 lat. Plantatorzy rzepaku sami wyciągają właściwe wnioski z wcześniejszych sezonów i rzeczywiście większość opóźnia nieco siewy rzepaku, ale to kilka dni, a nie kilka tygodni. Warto przy tym zwrócić uwagę, że zmienia się agrotechnika uprawy rzepaku i genetyka odmian. O ile jakiś czas temu za modelową roślinę rzepaku przed spoczynkiem wegetacyjnym uznawano rozetę z 8 liśćmi, to teraz raczej dąży się do uzyskania 10–12 liści. Wynika to z powszechnej regulacji rzepaku jesienią i zimą, która zmienia architekturę plonowania. Nie ma w niej dominacji pędu głównego, jak kiedyś.

Jakie zagęszczenie jest dla rzepaku optymalne?

Tak samo ważna jak termin siewu jest również gęstość siewu. Siejąc rzepak w optymalnym terminie i w dobrych warunkach dla wschodów w przypadku odmian mieszańcowych idealny będzie wysiew 35–45 nasion/m2, a odmian populacyjnych 45–60 nasion/m2. Jednak każdą odmianę trzeba traktować indywidualnie i stosować się do zaleceń hodowców. Np. najnowsze odmiany populacyjne wymagają porównywalnych parametrów siewu jak mieszańcowe, a najnowsze mieszańce siać trzeba rzadziej.

Nowe odmiany populacyjne mają wigor prawie jak mieszańce. Oczywiście mieszańce nadal mają przewagę i są lepszym wyborem, jeżeli z konieczności, a nie z zamiaru, siew będzie opóźniony. W wielu zaleceniach doradcy posługują się parametrem optymalnej obsady roślin. Ta nie jest równa ilości wysianych nasion i zależy od polowej zdolności wschodów. Im lepsze gleba, technika siewu, precyzja siewu, tym te wartości będą bardziej zbliżone. W większości publikacji znajdziemy, że optymalna obsada roślin rzepaku ozimego po wschodach powinna wynieść dla odmian mieszańcowych 40/m2, a populacyjnych 45/m2.

Przemyślenia i dobra praktyka młodych rolników

Na zakończenie przypomnę ciekawe wypowiedzi dwóch młodych rolników plantatorów rzepaku, którzy rok temu uczestniczyli w debacie firmy Bayer pt. „Efektywne zarządzanie uprawą rzepaku ozimego”. Jednym z zaproszonych praktyków był Marcin Gryn – młody rolnik z Lubelszczyzny, zarządzający ponad 120-hektarowym gospodarstwem. Dawno zrezygnował z orki, ponieważ uprawa bezpłużna sprzyja lepszej kondycji gleby, co przekłada się zarówno na wyższe plony, jak i oszczędność czasu. Podkreśla, że uzyskiwane wysokie plony rzepaku, a zawsze celuje w 5 t/ha, to przede wszystkim kwestia odpowiedniej genetyki i przy ich wyborze zwraca szczególną uwagę na zdrowotność i potencjał plonowania odmian. Ważne jest zaolejenie nasion, bo plony sprzedaje wg modelu niemieckiego.

image
Marcin Gryn
FOTO: Marek Kalinowski

Termin siewu gospodarz stara się opóźniać, ale nie zawsze jest to możliwe. Np. dwa lata temu część rzepaku wysiał w terminie optymalnym, po czym gospodarstwo nawiedziły ulewne deszcze z opadem w ciągu 5 godzin na poziomie 150 mm. I te deszcze nawalne w sierpniu często powtarzają się. Opóźnienie siewu częściowo niweluje to ryzyko i zamulenie plantacji. Zdecydowanie polisą ubezpieczeniową na te sytuacje jest właśnie dobrze zrobiona uprawa bezorkowa (nawet na 45 cm niszcząca podeszwę płużną), dzięki której nawet taki opad gleba jest w stanie przyjąć i zmagazynować, a rzepak da sobie radę. Co do zagęszczenia testowano w gospodarstwie różne rozwiązania z zejściem do wysiewu 25 nasion/m2. Po tych testach i zwłaszcza po ostatnich sezonach z pogodą jesienną trudną do przewidzenia, ze wspomnianymi deszczami nawalnymi, wrócono do obsady ok. 45 nasion/m2. To jest bezpieczna norma z zapasem, a poza tym, jak zauważa rolnik, rośliny w takim zagęszczeniu szybciej zakrywają glebę i są naturalną konkurencją dla chwastów.

image
Karol Wiśniewski
FOTO: Marek Kalinowski

Drugi młody rolnik – Karol Wiśniewski prowadzi 1000-hektarowe gospodarstwo wspólnie z ojcem i też szczególną uwagę przykłada do doboru odmian i też upraszcza uprawę. To inny rejon (woj. kujawsko-pomorskie) i inne gleby, dlatego mocno stawia na stabilność plonowania upraw. Oczywiście priorytetem też jest dobry profil zdrowotnościowy odmian, bo ich odporność przekłada się na lepsze plony i wyższą jakość zbiorów. Karol Wiśniewski też opóźnia siewy. Wcześniej standardem był siew 15–20 sierpnia, teraz jest to okienko między 25 a 30 września. Klimat zmienił się i przy wcześniejszym siewie w tym niby optymalnym terminie, rzepaki są zbyt wybujałe. Oczywiście późniejszy siew wymaga uwzględnienia silnego jesiennego wigoru wybieranych odmian. Muszą do jesieni wykształcić minimum 8–10 liści. W gospodarstwie Wiśniewskich po latach testów z różnym zagęszczeniem (17, 25, 35 i 45 nasion/m2), aktualnie rzepak wysiewany jest punktowo ok. 35 nasion/m2, z tolerancją wynikającą z potencjału gleby.

Marek Kalinowski

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
10. sierpień 2026 08:02