Faktem jest, że znane z publikacji IUNG i IHAR graniczne terminy siewów rzepaku badano dawno temu. W międzyczasie klimat się ocieplił i bardzo zmieniła się genetyka odmian, jak i agrotechnika uprawy. Ponadto w praktyce rolniczej zawsze są różne komplikacje. Z jednej strony rzadko daje się zachować optymalny termin siewu, z drugiej, jesienie są dłuższe. Kiedy zatem siać?
Obowiązuje siew w optymalnym terminie
W praktyce bywa, że rzepak siany terminowo np. 15 sierpnia w złych warunkach, w źle doprawioną glebę, wschodzi w tym samym czasie lub później od zasianego np. 25 sierpnia w dobrych warunkach tuż przed opadami deszczu. Rzepak trzeba siać w takim terminie, aby miał on do dyspozycji wspomnianych 75–80 dni jesiennej wegetacji. W takie widełki czasowe wstrzelić się jest trudno, bo każdy sezon jest inny.
Podam przykład komplikacji z sezonu 2018/2019. Wtedy np. na Śląsku z powodu suszy w 2018 r. żniwa skończyły się 1 sierpnia i większość rolników przyspieszyło siewy rzepaku wykonując je od 10 sierpnia. Korzystne warunki wschodów sprawiły, że już po miesiącu (10 września) rzepaki nadawały się do skracania. Był to nietypowy rok, w którym właśnie na Śląsku wygrali ci, którzy siali rzepaki z opóźnieniem dopiero w drugiej połowie września.
Ale to sprawdziło się raz i całkiem przypadkowo. Nie zachęcam ani do przyspieszania siewów rzepaku, ani ich opóźniania. Optymalny termin siewu zależy od regionu i takie zalecenia pokazujemy na mapie za „Metodyką integrowanej produkcji rzepaku” PIORiN. Tymi danymi posługuje się świat nauki i doradcy, ale fakt, że opierają się na opracowaniu sprzed 20 lat. Plantatorzy rzepaku sami wyciągają właściwe wnioski z wcześniejszych sezonów i rzeczywiście większość opóźnia nieco siewy rzepaku, ale to kilka dni, a nie kilka tygodni. Warto przy tym zwrócić uwagę, że zmienia się agrotechnika uprawy rzepaku i genetyka odmian. O ile jakiś czas temu za modelową roślinę rzepaku przed spoczynkiem wegetacyjnym uznawano rozetę z 8 liśćmi, to teraz raczej dąży się do uzyskania 10–12 liści. Wynika to z powszechnej regulacji rzepaku jesienią i zimą, która zmienia architekturę plonowania. Nie ma w niej dominacji pędu głównego, jak kiedyś.
Jakie zagęszczenie jest dla rzepaku optymalne?
Tak samo ważna jak termin siewu jest również gęstość siewu. Siejąc rzepak w optymalnym terminie i w dobrych warunkach dla wschodów w przypadku odmian mieszańcowych idealny będzie wysiew 35–45 nasion/m2, a odmian populacyjnych 45–60 nasion/m2. Jednak każdą odmianę trzeba traktować indywidualnie i stosować się do zaleceń hodowców. Np. najnowsze odmiany populacyjne wymagają porównywalnych parametrów siewu jak mieszańcowe, a najnowsze mieszańce siać trzeba rzadziej.
Nowe odmiany populacyjne mają wigor prawie jak mieszańce. Oczywiście mieszańce nadal mają przewagę i są lepszym wyborem, jeżeli z konieczności, a nie z zamiaru, siew będzie opóźniony. W wielu zaleceniach doradcy posługują się parametrem optymalnej obsady roślin. Ta nie jest równa ilości wysianych nasion i zależy od polowej zdolności wschodów. Im lepsze gleba, technika siewu, precyzja siewu, tym te wartości będą bardziej zbliżone. W większości publikacji znajdziemy, że optymalna obsada roślin rzepaku ozimego po wschodach powinna wynieść dla odmian mieszańcowych 40/m2, a populacyjnych 45/m2.
Przemyślenia i dobra praktyka młodych rolników
Na zakończenie przypomnę ciekawe wypowiedzi dwóch młodych rolników plantatorów rzepaku, którzy rok temu uczestniczyli w debacie firmy Bayer pt. „Efektywne zarządzanie uprawą rzepaku ozimego”. Jednym z zaproszonych praktyków był Marcin Gryn – młody rolnik z Lubelszczyzny, zarządzający ponad 120-hektarowym gospodarstwem. Dawno zrezygnował z orki, ponieważ uprawa bezpłużna sprzyja lepszej kondycji gleby, co przekłada się zarówno na wyższe plony, jak i oszczędność czasu. Podkreśla, że uzyskiwane wysokie plony rzepaku, a zawsze celuje w 5 t/ha, to przede wszystkim kwestia odpowiedniej genetyki i przy ich wyborze zwraca szczególną uwagę na zdrowotność i potencjał plonowania odmian. Ważne jest zaolejenie nasion, bo plony sprzedaje wg modelu niemieckiego.
Termin siewu gospodarz stara się opóźniać, ale nie zawsze jest to możliwe. Np. dwa lata temu część rzepaku wysiał w terminie optymalnym, po czym gospodarstwo nawiedziły ulewne deszcze z opadem w ciągu 5 godzin na poziomie 150 mm. I te deszcze nawalne w sierpniu często powtarzają się. Opóźnienie siewu częściowo niweluje to ryzyko i zamulenie plantacji. Zdecydowanie polisą ubezpieczeniową na te sytuacje jest właśnie dobrze zrobiona uprawa bezorkowa (nawet na 45 cm niszcząca podeszwę płużną), dzięki której nawet taki opad gleba jest w stanie przyjąć i zmagazynować, a rzepak da sobie radę. Co do zagęszczenia testowano w gospodarstwie różne rozwiązania z zejściem do wysiewu 25 nasion/m2. Po tych testach i zwłaszcza po ostatnich sezonach z pogodą jesienną trudną do przewidzenia, ze wspomnianymi deszczami nawalnymi, wrócono do obsady ok. 45 nasion/m2. To jest bezpieczna norma z zapasem, a poza tym, jak zauważa rolnik, rośliny w takim zagęszczeniu szybciej zakrywają glebę i są naturalną konkurencją dla chwastów.
Drugi młody rolnik – Karol Wiśniewski prowadzi 1000-hektarowe gospodarstwo wspólnie z ojcem i też szczególną uwagę przykłada do doboru odmian i też upraszcza uprawę. To inny rejon (woj. kujawsko-pomorskie) i inne gleby, dlatego mocno stawia na stabilność plonowania upraw. Oczywiście priorytetem też jest dobry profil zdrowotnościowy odmian, bo ich odporność przekłada się na lepsze plony i wyższą jakość zbiorów. Karol Wiśniewski też opóźnia siewy. Wcześniej standardem był siew 15–20 sierpnia, teraz jest to okienko między 25 a 30 września. Klimat zmienił się i przy wcześniejszym siewie w tym niby optymalnym terminie, rzepaki są zbyt wybujałe. Oczywiście późniejszy siew wymaga uwzględnienia silnego jesiennego wigoru wybieranych odmian. Muszą do jesieni wykształcić minimum 8–10 liści. W gospodarstwie Wiśniewskich po latach testów z różnym zagęszczeniem (17, 25, 35 i 45 nasion/m2), aktualnie rzepak wysiewany jest punktowo ok. 35 nasion/m2, z tolerancją wynikającą z potencjału gleby.
Marek Kalinowski
