Inspektorzy jeżdżą po polach i sprawdzają opryski. Kary mogą być dotkliweJustyna Czupryniak-Paluszkiewicz/Canva, WIORIN
StoryEditorKontrole na polach

Inspektorzy jeżdżą po polach i sprawdzają opryski. Kary mogą być dotkliwe

26.05.2026., 12:30h

Majowe pola rzepaku przyciągają wzrok intensywną żółcią, ale dla rolników to także czas szczególnej odpowiedzialności. W okresie kwitnienia upraw aktywne są pszczoły i inne owady zapylające, dlatego inspektorzy Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa prowadzą wzmożone kontrole dotyczące stosowania środków ochrony roślin.

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Roślin i Nasiennictwa we Wrocławiu przypomina, że nieprawidłowo wykonane opryski mogą nie tylko zaszkodzić zapylaczom, ale także skończyć się mandatem i konsekwencjami administracyjnymi.

WIORiN sprawdza opryski podczas kwitnienia rzepaku

Inspektorzy kontrolują przede wszystkim, czy rolnicy stosują środki ochrony roślin dopuszczone do użycia w danej uprawie oraz czy wykonują zabiegi zgodnie z zapisami znajdującymi się w etykietach preparatów. Sprawdzane jest również przestrzeganie okresów prewencji dla owadów zapylających oraz sposób wykonywania oprysków, tak aby ograniczyć ryzyko szkód dla środowiska.

Każdy profesjonalny użytkownik środków ochrony roślin ma obowiązek zachować szczególną ostrożność podczas wykonywania zabiegów chemicznych. Nieprzestrzeganie przepisów może skutkować karą grzywny, ale przede wszystkim prowadzić do ograniczenia populacji zapylaczy, od których zależy wysokość i jakość plonów.

Opryski najlepiej wykonywać po oblocie pszczół

Najważniejsza zasada jest prosta – nie wykonywać zabiegów w czasie aktywności owadów zapylających. Opryski najlepiej planować późnym wieczorem lub nocą, gdy pszczoły i trzmiele nie oblatują plantacji.

Rolnicy powinni pamiętać, że zagrożeniem dla zapylaczy jest nie tylko bezpośredni kontakt ze środkiem ochrony roślin. Problemem może być również znoszenie cieczy użytkowej na sąsiednie kwitnące uprawy, miedze czy zarośla, gdzie owady znajdują pożytek.

Szczególną ostrożność należy zachować podczas ochrony rzepaku, sadów oraz plantacji warzywnych, zwłaszcza przy stosowaniu insektycydów.

Zapylacze to nie tylko pszczoła miodna

Eksperci przypominają, że ogromną rolę w rolnictwie odgrywają również dzikie zapylacze. Oprócz pszczół miodnych są to m.in. trzmiele, samotnice, muchówki, motyle oraz chrząszcze. Wiele z tych gatunków żyje na miedzach, nieużytkach i śródpolnych zadrzewieniach, dlatego miejsca te powinny być chronione przed kontaktem z pestycydami.

Coraz więcej gospodarstw zakłada także pasy kwietne i wysiewa rośliny miododajne w międzyplonach. Facelia, gryka, koniczyna czy gorczyca dostarczają owadom pyłku i nektaru, wspierając ich rozwój przez cały sezon.

Chemię trzeba ograniczać do minimum

Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa przypomina, że chemiczne środki ochrony roślin należy stosować wyłącznie wtedy, gdy jest to konieczne. W pierwszej kolejności warto wykorzystywać metody agrotechniczne, biologiczne oraz mechaniczne.

Podstawą jest także stosowanie preparatów zgodnie z etykietą. Rolnik powinien zwracać uwagę na dawkę środka, termin zabiegu oraz warunki pogodowe. Nie wolno również dopuszczać do zanieczyszczania rowów melioracyjnych i śródpolnych zbiorników wodnych, z których korzystają owady zapylające.

Aktualne etykiety środków ochrony roślin publikowane są na stronie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi – TUTAJ.

Ochrona zapylaczy to inwestycja w plon

Specjaliści podkreślają, że ochrona pszczół i dzikich zapylaczy leży w interesie samych rolników. To właśnie od aktywności owadów zapylających zależy prawidłowe zawiązywanie nasion i owoców, a w efekcie wysokość przyszłych zbiorów.

Dlatego planując opryski w czasie kwitnienia rzepaku i innych upraw, warto pamiętać, że skuteczna ochrona roślin musi iść w parze z ochroną zapylaczy.

Za nieprawidłowe opryski grożą kary

Rolnicy powinni pamiętać, że nieprzestrzeganie przepisów dotyczących stosowania środków ochrony roślin może zakończyć się nie tylko kontrolą, ale również karą grzywny. Zgodnie z ustawą o środkach ochrony roślin sankcje grożą m.in. za wykonywanie zabiegów niezgodnie z etykietą preparatu, stosowanie środków w sposób stwarzający zagrożenie dla ludzi, zwierząt i środowiska czy dopuszczenie do znoszenia cieczy użytkowej na tereny niebędące celem zabiegu.

Kary mogą zostać nałożone także za używanie niesprawnego lub nieskalibrowanego opryskiwacza, brak wymaganej dokumentacji zabiegów czy niestosowanie zasad integrowanej ochrony roślin. Przepisy przewidują również odpowiedzialność za zanieczyszczanie cieków wodnych oraz wykonywanie oprysków w warunkach pogodowych zwiększających ryzyko zagrożenia dla zapylaczy.

Inspekcja przypomina, że obowiązkiem każdego profesjonalnego użytkownika środków ochrony roślin jest stosowanie preparatów zgodnie z etykietą oraz zachowanie szczególnej ostrożności podczas wykonywania zabiegów.


oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. gov.pl, sip.lex.pl

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
26. maj 2026 12:32