Konieczny wpis do ewidencji do końca następnego roku
Przepisy unijne, które narzucają na rolników prowadzenie elektronicznej ewidencji dzięki staraniom Polski, zostały znowelizowane tak, że państwa członkowskie mogą opóźnić wejście w życie tego obowiązku. Zgodnie z sugestią unijną, nasi rolnicy będą musieli poddać się temu obowiązkowi od 1 stycznia 2027 r., ale przewidziano tutaj określoną rezerwę czasową.
Realizacja tego obowiązku będzie bowiem odbywała się w ten sposób, że rolnicy będą mieli czas na wprowadzanie danych dotyczących poszczególnego zabiegu do elektronicznej ewidencji do 31 stycznia roku następującego po roku, w którym wykonano taki zabieg. Czyli, np. jeżeli zabieg był przeprowadzony w maju albo w każdym innym terminie do końca 2027 r., będzie trzeba go odnotować w elektronicznej ewidencji do końca stycznia 2028 r. Takie przesunięcie w czasie będzie możliwe w stosunku do wszystkich zabiegów wykonanych przed 1 stycznia 2030 r.
Od 2030 r. bez ulgi
Zabiegi przeprowadzane od 1 stycznia 2030 r. będą musiały być już ewidencjonowane elektronicznie w ciągu 30 dni od ich wykonania.
Odłożenie w czasie wejścia w życie obowiązku prowadzenia elektronicznej ewidencji zabiegów ś.o.r. ma pozwolić na przygotowanie narzędzia informatycznego, które zapewni rolnikom proste i wygodne dokumentowanie zabiegów. Zgodnie z przyjętymi w Polsce zasadami dotyczącymi odroczenia, powinno być ono gotowe przed końcem stycznia 2028 r. Miejmy nadzieję, że odpowiedzialne za rolnictwo instytucje nie zawiodą i stworzą ku temu proste w obsłudze narzędzie.
Przeczytaj także: Rolnik coraz biedniejszy, a w tabelkach miliony. Kto się pomylił?
Magdalena Szymańska
fot. arch. AHM
