Większość czynności pielęgnacyjnych powinniśmy wykonywać jako standard. Poprzedzić powinno je ostatnie koszenie lub wypas. I tutaj przybywa problemów z trafieniem we właściwy termin. Jesienie bywają na tyle długie i korzystne dla traw, że odrost przed zimą może być zbyt bujny.
Jesień na odbudowę pędów i zapasów
Czas potrzebny na regenerację roślin w poroście od ostatniego koszenia do wejścia w uśpienie wegetacyjne to ok. 30 dni po ostatnim koszeniu. To decyduje o szybkości i bujności odrostu wiosennego. Materiały zapasowe zgromadzone przez trawy są podstawą zawiązywania jesienią nowych pędów i pączków wzrostowych w węzłach krzewienia. Porost musi zregenerować potencjał plonotwórczy. Pędy powstałe jesienią są trwalsze od tych, które zawiązują się wiosną. Pędy jesienne zimują i w następnym roku stanowią główną masę pędów kwiatostanowych i wydłużonych pędów wegetatywnych, tworzących zieloną masę.
Dlatego okres od ostatniego zbioru do nadejścia zimy powinien być na tyle długi, aby rośliny zdążyły nagromadzić wystarczającą ilość węglowodanów, a jednocześnie tak krótki, aby nie miały możliwości zbyt bujnego odrostu i przerośnięcia ponad 12 cm. Najwięcej węglowodanów gromadzą trawy w okresie rozkrzewienia. Najwięcej materiałów zapasowych znajduje się w skróconych międzywęźlach oraz źdźbłach, a u traw rozłogowych w rozłogach. To dlatego ostatni pokos należy kosić nieco wyżej, zwłaszcza w przypadku traw wysokich (wspomniana tymotka), ale też traw gatunków zbitokępowych, krzewiących się nadziemnie (niskie koszenie uszkadzać ich węzły krzewienia).
Ostatnie koszenie i wypas traw
Co do koszenia ostatniego pokosu ważna jest wysokość. Ostatni odrost kosimy nieco wyżej – optymalnie na 7–8 cm, aby ruń przed spoczynkiem zimowym mogła odrosnąć na ok. 10–12 cm, wzmocnić węzły krzewienia i zagęścić soki komórkowe. Jak wskazałem – idealnie byłoby wykonać to ostatnie koszenie na ok 30 dni przed końcem wegetacji, ale przy wpływie ocieplenia klimatu nie jest to takie łatwe zadanie. Zbyt późne koszenie skróci czas potrzebny trawom na regenerację, zbyt wczesne spowoduje przerośnięcie i ryzyko porażenia traw przez pleśń śniegową, zwłaszcza życic. Termin ostatniego koszenia zależy od wielu czynników w tym tego, jak intensywnie użytkujemy łąki. Przy użytkowaniu 3-kośnym zbiór ostatniego pokosu powinniśmy zrealizować w ostatnich dniach września. Oczywiście przy ciepłej jesieni odrost może być pokaźny. Nie jest to problemem przy użytkowaniu kośno-pastwiskowym i bydle przyzwyczajonym do wypasu. W grę wchodzi przepaska.
Wracając do terminu zbioru i zauważalnie dłuższej jesiennej wegetacji z pewnością ostatni pokos można przesunąć o tydzień bez obawy o regenerację runi. Ponadto trzeba w planowaniu uwzględnić to, że reakcja gatunków traw na opóźnienie zbioru i wysokość koszenia też jest różna. Np. na opóźnienie zbioru ostatniego pokosu słabiej reaguje kostrzewa trzcinowa, silniej życica trwała, a szczególnie wrażliwa jest mozga trzcinowata. A wysokość koszenia? W przypadku np. tymotki łąkowej powinniśmy kosić ostatni pokos nieco wyżej niż innych gatunków, tym bardziej, jeżeli była ona użytkowana intensywnie. Inaczej jej udział w runi zmniejszy się.
Warto sprawdzić rowy, wykosić niedojady
Na pastwiskach ważnym zabiegiem pielęgnacyjnym jest rozprowadzenie łajniaków oraz wykoszenie niedojadów i kęp. Skoszonych niedojadów, jeżeli nie jest ich zbyt wiele, nie trzeba usuwać z pastwiska. A jak rozrzucić na pastwisku łajniaki? Najskuteczniejszym sposobem rozprowadzania łajniaków po powierzchni pastwiska jest wcieranie ich w darń włóką. Zabieg ten najlepiej wykonać bezpośrednio po ostatnim przepasieniu, w dwóch kierunkach – na krzyż.
Jesienią koniecznie trzeba dokonać przeglądu urządzeń melioracyjnych. Co prawda o ich konserwację powinny zadbać spółki wodne, ale nie zaszkodzi zajrzeć do studzienki rewizyjnej i ocenić, czy trzeba ją oczyścić z namułu.
Na pastwiskach należy sprawdzić stan kwater, wymienić uszkodzone słupki, których nie demontujemy, zakonserwować albo zwinąć drut z paśników. Jeżeli użytki zielone graniczą z lasem lub innymi zadrzewieniami, koniecznie trzeba oczyścić graniczące pasy użytków z gałęzi. Jest to szczególnie istotne w użytkowaniu kośno-pastwiskowym i przeznaczeniu użytku wypasanego jesienią na pierwszy pokos w następnym sezonie. Po prostu użytek trzeba posprzątać.
Czas, aby zbadać zasobność gleby
To są działania priorytetowe jesienią na użytkach zielonych. Po ostatnim koszeniu lub wypasie warto na użytkach zastosować wapnowanie lub nawieźć je obornikiem. Jesień to czas na nawożenie fosforem, potasem, siarką i magnezem. Jak rozplanować jesienne dawki nawozów w kontekście następnego sezonu napiszemy za tydzień. Pamiętajmy, że racjonalne nawożenie użytków zielonych, jest możliwe tylko na podstawie podstawowych badań gleby.
Marek Kalinowski
