Gdyby nie krótkotrwałe epizody blisko 40-stopniowych upałów pewnie byłoby jeszcze lepiej. Zaproszenie na nasze Dni Kukurydzy przyjęło wielu rolników i znamienitych gości. Wszystkich przywitał Paweł Kuroczycki. Chwilę wcześniej na stoisku firmy Agro Seed rozmawiał z węgierskimi hodowcami kukurydzy. Jak powiedział, byli pod mocnym wrażeniem. Takiej kukurydzy w tym roku na Węgrzech nie widzieli. Węgrzy są po żniwach. Zamiast zebrać w tym roku 8–9 mln t ziarna kukurydzy zakończą sezon zbiorami ok. 2 mln ton.
Naukowo i praktycznie o chwastach i szkodnikach
Spotkanie było udane i ciekawe. Nasi zaproszeni wykładowcy tj. dr inż. Wojciech Biszczak z Katedry Herbologii i Technik Uprawy Roślin Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie i prof. Paweł Bereś z Instytutu Ochrony Roślin – PIB, na początku spotkania omówili zagrożenia ze strony chwastów i szkodników. Potem zastosowaną ochronę i wsparcie biostymulatorami kolekcji odmian omówił Przemysław Urbaniak, ekspert techniczny Syngenta. Do wykładów i ważnych rad będziemy wracać w kolejnych wydaniach.
Przed wymarszem na kolekcję odmian kukurydzy bardzo ciekawe informacje przedstawiła Monika Ledzion, dyrektor ds. Rolnictwa Cyfrowego w firmie Syngenta. Ciekawe, bo tłumaczące zmienność glebową, na której wysiano odmiany. Pola zeskanowano bowiem przez Interra Scan (badanie aż 27 różnych parametrów gleby). Jak powiedziała – nie każda z firm wylosowała najlepsze dla kukurydzy miejsca. Rolnicy mogli zapoznać się z wydrukowanymi mapami skanów i badań.
Bardzo duże było zróżnicowanie zasobności w składniki pokarmowe (to można naprawić nawożeniem). Najbardziej interesująca była mapa współczynnika dostępnej wody dla roślin. Trzeba przyznać, że lokalizacja Dni Kukurydzy miała szczęście do opadów, niemniej pole pod tym względem było mocno zróżnicowane i niektóre odmiany miały mniej szczęścia. Sytuację (mapy) pokazujemy na zdjęciu.
Kolekcja odmian w jednej technologii
Przed zwiedzaniem blisko 70 odmian kukurydzy z 17 firm hodowlanych i dystrybucyjnych Wojciech Błażyński, agronom Stadniny Koni „Nowe Jankowice” Sp. z o.o. przybliżył zastosowaną na 13 ha poletek uprawę, nawożenie i ochronę.
Przedplonem była tutaj pszenica ozima, po zbiorze której zasiano międzyplon mieszanki złożonej z gryki, rzodkwi oleistej, facelii i gorczycy. Zdrewniały międzyplon przeorano. W marcu rozsiano Magnez Plus (35% CaO i 16% MgO) firmy Polcalc w dawce 400 kg/ha, oczywiście w bezpiecznym czasie przed przedsiewną dawką nawozu NPK 8-20-30 w ilości 200 kg/ha. Wysiano również 200 kg mocznika i podczas siewu 100 kg fosforanu amonu.
Siew wykonano 23 kwietnia. W fazie 4 liści kukurydzę odchwaszczano herbicydem Lumax Duo Pak. Zastosowano także biostymulację i dokarmianie produktami Syngenta. W kolejności stosowania były to produkty: Eqibre, Megafol i Plantafol 0-25-50.
Pokaz nowej genetyki kukurydzy i rady
W kolekcji prezentowanych odmian kukurydzy było wiele mieszańców debiutujących na rynku, a jeszcze więcej będących w trakcie badań rejestrowych. To był pokaz nowej genetyki, która cechuje się u ziarnówek m.in. cieńszą osadką kolb, dzięki czemu ziarno szybciej dosycha. Przedstawiciele hodowców podkreślali przy prezentacji odmian ważne cechy, na które warto zwracać uwagę. A najważniejsze w praktyce rolniczej jest dopasowanie wczesności FAO do rejonu uprawy i dywersyfikacja zasiewów (kilka odmian o małych różnicach wczesności).
Inne rady wygłaszane przy okazji prezentacji odmian, to świadomy wybór pod warunki glebowe i ryzyko suszy. Odmian bardzo plennych, ale i wymagających nie powinniśmy wybierać na gleby przeciętne i mozaikowate. To nie jest takie łatwe, a jednym z rozwiązań jest uprawa kilku wymieszanych odmian w jednym worku. Takie oferty ma kilka firm, a najwcześniej w Polsce z taką propozycją (Maximaize SY 250 E) wyszła do rolników firma Syngenta.
Słuchali, mierzyli kolby, notowali
Eksperci z firm zwracali mocno uwagą, aby nie przesadzać z gęstością siewu. Tutaj warto przestrzegać zaleceń hodowców dla każdej odmiany indywidualnie. Przy prezentacji odmian ziarnowych przedstawiciele hodowców podkreślali mocny dray down nowych dentów. Ale na ziarno czy grys nadają się też ziarnowe flinty, czy z ziarnem pośrednim. To typ ziarna o dużym znaczeniu agrotechnicznym, bo takie odmiany siać można w mniej ogrzaną glebę. Ma to największe znaczenie wiosną na stanowiskach najlepszych, zwykle później nagrzewających się.
W przypadku ziarnówek warto zwrócić uwagę na to, że rolnicy oglądający wiele odmian różnych firm w jednym miejscu, jak na Dniach Kukurydzy TPR, wybierają często swoje typy subiektywnie – oczami. Duża, gruba kolba robi wrażenie. Ale czy plon ziarna będzie z niej większy, niż z kolb pozornie mniejszych? Niekoniecznie. Na naszym spotkaniu mieliśmy wytrawnych plantatorów, dociekliwych i znających się na rzeczy. Niektórzy ukradkiem mierzyli kolby, liczyli rzędy, ilość ziaren w rzędzie. Sprawdzali ułożenie liści okrywowych, łamali kolby w połowie porównując grubość rdzenia. I to wszystko sobie zapisywali.
To bardzo ważne informacje. Ta sama ilość pękatych ziarniaków na podobnej wielkości kolbie może ważyć sporo mniej niż ziarniaków wydłużonych. I to będzie widoczne na rozerwanej w połowie kolbie. Mając do analizy takiej samej wielkości kolby różnych odmian, wygra ta, której rdzeń ma mniejszą średnicę.
Co to właściwie jest wigor początkowy?
Wigor początkowy rolnikom kojarzy się najbardziej z tym, jak szybko ziarno siewne kiełkuje i rośliny wschodzą. Tak można to rozumieć, bo takie określenie, jako mocna strona, podkreślane jest przy odmianach rzepaku i zbóż hybrydowych. W tym kontekście w kukurydzy przewagę mają flinty nad dentami. Oczywiście mowa tutaj o niższych wymaganiach termicznych w czasie wschodów. Ale „kamyk” do tych rozważań na Święcie Kukurydzy TPR wcześniejszej edycji (w 2024 r.) dorzucił Jarosław Klufczyński, ekspert z firmy KWS i warto to przypomnieć.
Mówił, że wigor początkowy jest takim tajemniczym parametrem, bo definicji próżno szukać w Internecie. Ekspert zaznaczał, że w kukurydzy ten parametr analizujemy dokładnie w fazie od 6. liścia do momentu wyrzucenia wiechy. W tym czasie kukurydza musi zgromadzić aż 20 t/ha składników pokarmowych. Ten okres trwa mniej więcej miesiąc. Potem te zgromadzone składniki od dołu do 7. kolanka i od góry do 7. kolanka są transportowane do kolby i z tego jest kolba i plon ziarna. Tak trzeba rozumieć wigor początkowy, pod względem którego odmiany różnią się. Podana wtedy za przykład odmiana KWS Kolendo ma wyjątkowy wigor początkowy. Ma ten okres (między 6. liściem a wiechowaniem) dłuższy o 3–4 dni. W tym dodatkowym czasie potrafi zgromadzić o kilka ton (2–4 tony/ha) składników pokarmowych więcej, które będą wykorzystane na produkcję ziarna.Wigor początkowy trzeba rozumieć przez szybkość wchodzenia kukurydzy w fazę 6. liścia. Im szybciej, tym lepiej, bo to więcej czasu do wiechowania i na gromadzenie składników pokarmowych.
Dziękujemy za wsparcie współorganizatorom i partnerom naszego Dnia Kukurydzy, w szczególności pracownikom Stadniny Koni „Nowe Jankowice” sp. z o.o., PZZ w Kwidzynie spółka z o.o., firmie Syngenta oraz prelegentom.
Marek Kalinowski
