Jak ocenić przezimowanie zbóż ozimych? Trzy proste testy krok po krokuMarek Kalinowski
StoryEditorUprawa

Jak ocenić przezimowanie zbóż ozimych? Trzy proste testy krok po kroku

16.02.2026., 08:00h

W ostatnich sezonach w pierwszym tygodniu lutego w niektórych powiatach rolnicy mogli stosować nawożenie startowe ozimin. Od 9 lat właściwie nie było w oziminach strat mrozowych, a jedynie kapryśne przedwiośnie prowadziło lokalnie do wysmalania i wyprzenia roślin.

image
Silne mrozy do tej pory to nie wszystko. Na przedwiośniu po zejściu okrywy śnieżnej zabójcze może być wysmalanie ze skutkiem, jak na zdjęciu
FOTO: Marek Kalinowski

Osobiście widzę napędzaną na wyrost panikę wśród rolników, że już materiału siewnego zbóż jarych brakuje. Spokojnie i nie dajcie się oszukać. Kupujecie to na fakturę w renomowanej sieci, bo należy pamiętać o oszustwach po zimie w 2012 r. ramach pszenicy jarej sprzedawano ozimą, która rzecz jasna wymaga jaryzacji i siana wiosną kłosów nie wykształci.

Test z zamarzniętej bryły gleby z roślinami

Ale do rzeczy. Zima jeszcze trwa i trzeba przygotować się na najgorszy scenariusz, a wcześniej dokładnie ocenić stan przezimowania zbóż, ocenić straty, policzyć obsadę roślin żywych i rozkrzewienia. Jak to zrobić? Są trzy podstawowe metody, ale oczywiście zasady testowania roślin zbóż są inne niż rzepaku i wkrótce opiszemy podobne zalecenia właśnie dla rzepaku.

Pierwszy test dla niecierpliwych plantatorów z zamarzniętej bryły gleby z roślinami. Taki test możemy przeprowadzić za jakieś dwa tygodnie, pod koniec lutego, kiedy gleba w tym roku będzie pewnie jeszcze zamarznięta. Możemy ocenić żywotność roślin przez wycięcie brył takiej zmarzliny razem z roślinami. Taki test jest co prawda bardziej zalecany dla rzepaku, ale i w zbożach możemy go wykonać.

image
Do testu sprawdzającego żywotność roślin w czasie, kiedy gleba jest zamarznięta, musimy wykopać (wykuć) nienaruszoną bryłę gleby z roślinami, stopniowo rozmrozić ją w domu i czekać. Po kilku dniach da się zauważyć ruszenie wegetacji i jak dużo roślin jest żywych. Jeżeli gleba nie jest zamarznięta, po zebraniu roślin możemy przystąpić do ich oceny w zdecydowanie dokładniejszym teście dobowym
FOTO: Marek Kalinowski

Wykopaną, a raczej wykutą i nienaruszoną bryłę gleby z roślinami przenosimy do ciepłego pomieszczenia. Po kilku dniach będzie widać, które rośliny są żywe, a które przemarzły. Podstawowym i głównym miernikiem przeżycia zbóż ozimych jest zachowanie żywotności węzła krzewienia. Można się o tym przekonać rozbierając roślinę na części pierwsze. Zatem nie można popadać w panikę jeżeli część liści będzie martwych. Najważniejsze jest czy żyje węzeł krzewienia i czy rośliny podejmują próbę wykształcania nowych liści i nowych, białych przyrostów korzeni.

image
Podstawowym i głównym miernikiem przeżycia zbóż ozimych jest zachowanie żywotności węzła krzewienia. O tym, że węzeł krzewienia żyje, świadczą po wznowieniu wegetacji przyrosty nowych, białych korzeni
FOTO: Marek Kalinowski

24-godzinny test dla zbóż

Najlepiej stan przezimowania roślin można przeprowadzić dopiero po ustąpieniu mrozów, roztopieniu śniegu, wzroście temperatur i pierwszych symptomach ruszenia wegetacji. Od wyniku tej oceny będą uzależnione następne kroki dotyczące postępowania wobec plantacji. Istotne jest, aby taką ocenę wykonać szybko i znając jej wynik zastosować odpowiednią agrotechnikę.

image
To oczyszczone i obmyte rośliny kilku odmian pszenicy. Każdą pobraną do testu 24-godzinnego roślinę musimy następnie odpowiednio spreparować. Odcinamy w tym celu wszystkie pędy z liśćmi na wysokości np. od 1,5 do 3 cm nad węzłem krzewienia. Z pewnym marginesem usuwamy też system korzeniowy
FOTO: Marek Kalinowski

W tym terminie można wykonać tzw. test 24-godzinny dla zbóż. W tym celu musimy udać się na plantację i pobrać rośliny do testu. Zaleca się, aby na plantacji powyżej 10 ha pobrać po 10 do 20 roślin z 10–12 miejsc. Rośliny należy pobierać delikatnie, aby nie uszkodzić ich węzłów krzewienia. Pobrane w ten sposób próby zabieramy do domu i każdą roślinę oczyszczamy z gleby (delikatnie obmywamy). Po tej czynności odpowiednio preparujemy każdą roślinę – przycinamy (sprawdzają się ostre nożyczki) wszystkie pędy na wysokość nie mniej niż 2 cm do 4 cm nad węzłem krzewienia. Należy też skrócić albo usunąć korzenie.

image
Jeżeli w ocenie polowej rośliny zbóż są brunatne, przy próbie ich wyrywania urywają się i mają zbrunatniałe korzenie to prawdopodobnie są martwe, ale na 100 procent może to potwierdzić analiza węzła krzewienia. Jeżeli też jest brunatny i po ściśnięciu rozpływa się w palcach – roślina jest martwa
FOTO: Marek Kalinowski

Tak przygotowane rośliny umieszczamy na bibule, gazie itp. i zawijamy je do środka, a następnie przygotowane rulony każdej z prób układamy w płaskim naczyniu (np. kuweta) i zwilżamy wodą. Możemy też wyłożyć dno kuwety bibułą, rozłożyć na niej spreparowane rośliny, przykryć kolejną warstwą bibuły i zwilżyć całość wodą. Naczynia z przygotowanymi próbami należy umieścić na 24 godziny w pomieszczeniu, gdzie panuje temperatura 22–25 st. C. Po tym okresie test powie nam prawdę, ile roślin w procentach jest żywych i jakim charakteryzują się wigorem. Rozwijamy bibułę i przyglądamy się roślinom. Te bez przyrostu są martwe. Przyrost (od miejsca cięcia) długości 3–4 mm wskazuje, że roślina żyje, ale jest słaba. Przyrost tkanki długości 5–9 mm wskazuje na to, że rośliny mają dobry wigor. Przyrost powyżej 10 mm ma miejsce u roślin, które przezimowały bardzo dobrze i mają bardzo dobry wigor. Mając zliczone wyniki możemy wywnioskować, ile procent roślin jest żywych i jakim charakteryzują się one wigorem. Jest trochę z tym zabawy, ale już po 24 godzinach możemy się bardzo dużo dowiedzieć.

Zobacz też: Azot na oziminy wiosną. Te dawki mogą zdecydować o plonie

Ocena przezimowania roślin na plantacji

Ocenę przezimowania można i trzeba wykonać w warunkach polowych po ruszeniu wiosennej wegetacji, kiedy ustalą się wczesnowiosenne warunki pogodowe. Właściwym momentem na obiektywną ocenę jest, kiedy po 3 kolejnych dniach temperatura wynosi co najmniej 5 st. C. Wtedy bierzemy przygotowaną w domu folię lub agrowłókninę i przykrywamy w kilku miejscach po 1 mkw. łanu. W tych miejscach wegetacja nabierze tempa. Po kilku dniach możemy zdjąć agrowłókninę i dokonać dokładnej oceny żywych roślin. Taki prosty test polowy pozwoli nam o kilka dni wcześniej poznać prawdę o ewentualnych stratach w obsadzie.

image
To przykładowy wynik testu dobowego sprzed dekady dla kilku odmian pszenicy (na zdjęciu obok pokazujemy te odmiany oczyszczone przed preparowaniem) prezentowany na jednej z zimowych konferencji Syngenta. Wynik OK. Może niektóre rośliny są osłabione, ale żywe
FOTO: Marek Kalinowski

Jeżeli takie metody na wcześniejsze poznanie prawdy o żywotności zbóż ozimych do nas nie przemawiają, to powinniśmy ocenić stan przezimowania zbóż, kiedy wegetacja ruszy na dobre. Często jest to już zbyt późno na ważne decyzje. Przy przerzedzonych łanach pszenicy można je dokrzewić nawożeniem azotowym, ale musi być wykonane bardzo wcześnie, a ponadto w konkretnie wyliczonej ilości pod stan plantacji.

Dokonując obserwacji w polu, zwłaszcza kiedy rośliny są poszarzałe, nie wpadajmy jednak w panikę. Uszkodzenie liści nie świadczy jeszcze o wymarznięciu rośliny. Podstawowym i głównym miernikiem przeżycia zbóż ozimych jest zachowanie żywotności węzła krzewienia. Można się o tym przekonać rozbierając roślinę na części pierwsze.

Jak wykonać test przezimowania roślin na polu?

Wykonując test przezimowania w polu ocenę powinniśmy wykonać losowo, w różnych miejscach plantacji. Bardzo przydatnym i łatwym do zrobienia przyrządem będzie kwadratowa ramka (zbita z drewnianych listewek lub zespawana z prętów) o wymiarach 1 m x 1 m. Położona na łanie wyznaczy powierzchnię m2. Na którym w kliku powtórzeniach liczymy żywe (zdrowe) rośliny.

Ustaliliśmy ilość żywych roślin i co dalej? Generalnie, jeżeli rozmieszczenie roślin żywych jest równomierne, to obsada roślin >250 szt./mkw. dla pszenicy, pszenżyta oraz jęczmienia i obsada >150 szt./mkw. dla żyta daje szansę uzyskania przyzwoitego opłacalnego plonu. Oczywiście pod warunkiem, że te rośliny mają rozkrzewienia. Jeżeli do tej granicy brakuje 5, 10 czy nawet 20 roślin, to plantacji nie przekreśla. Dużo zależy od tego, czy jest wolna od chwastów, czy jest dokarmiona, czy stanowisko jest żyzne i gleba w dobrej kulturze. Takie niezbędne minimum, kiedy można jeszcze zostawić plantację to na metrze kwadratowym 130 roślin pszenicy, 120 roślin jęczmienia i 110 roślin żyta.

Jeżeli przesiew będzie konieczny, należy dokładnie przeanalizować zastosowaną agrotechnikę, nawożenie i ochronę chemiczną. Rośliny, które mogą być uprawiane w przesiewie po zbożach ozimych wyznacza nam zastosowana ochrona herbicydowa i przeciwwskazania w etykiecie użytych środków. Za tydzień podpowiemy jak ocenić przezimowanie rzepaku.

Marek Kalinowski

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
16. luty 2026 09:52