Wielość zmiennych, jakie stwarza środowisko naturalne powoduje, że uprawa jest coraz bardziej skomplikowana, ale też coraz bardziej ryzykowna. W tak trudnej sytuacji wsparciem są produkty, które na różne sposoby minimalizują stres roślin.
Skuteczne zarządzanie wodą w uprawach
Jedną z ciekawszych nowych propozycji takich produktów w ofercie firmy Osadkowski jest Aquaman SL. Na tegorocznej konferencji ten produkt zaprezentował rolnikom Bartosz Waniorek, dyrektor marketingu i sprzedaży AgroBiotics.
– W przypadku tego produktu skupiamy się na zarządzaniu wodą w roślinie, ale też w ryzosferze i w samej glebie. Koncepcja tego produktu powstała jako odpowiedź na rozwój roślin uprawnych w warunkach deficytu wody. Badania wskazują, że w centralnej części Polski najważniejsze gatunki roślin ciągle cierpią na deficyt wody. Jedynie kukurydza jest na pograniczu potrzebnych opadów a ich faktyczną ilością – zaznacza dyrektor Waniorek. I podkreśla: – Opady nie odpowiadają wymaganiom roślin w czasie i potrzebom ich rozkładu w ciągu miesiąca. A to także determinuje zjawisko suszy. Zaś według nas, kluczowe miesiące dla wielu upraw to kwiecień, maj i czerwiec, gdyż wtedy rośliny z rozwoju wegetatywnego przechodzą w rozwój generatywny. I jak zaznacza ekspert – właśnie ten okres przejścia między rozwojem jest kluczowy dla zastosowania Aquamana SL.
Firma AgroBiotics skonstruowała ten produkt na bazie wyjątkowych bakterii. Szczep jest egzofitem i endofitem jednocześnie, a więc żyje samodzielnie poza rośliną – na jej powierzchni oraz w strefie korzeniowej, a także rozwija się i namnaża wewnątrz roślin uprawnych.
– I to właśnie większy udział efektu biologicznego powoduje, że ten produkt jest przydatny w różnych technologiach, w różnych gospodarstwach, gdyż Aquaman SL jest komplementarny z większością środków ochrony roślin – analizuje ekspert.
Potwierdzona skuteczność Aquaman SL
Produkt jest transportowany wewnątrz roślin wraz z sokiem komórkowym, dzięki czemu mamy komplet działania, wręcz działanie systemiczne w roślinie oraz transport do organów generatywnych np. zawiązywanego kłosa czy tworzących się łuszczyn. Ważna jest także długość działania produktu – dwa miesiące, która zabezpiecza rośliny na ten wrażliwy okres przed stresem suszy. Co ważne – bakterie w Aquaman SL pochodzą z polskich gleb i są dostosowane do rodzimych warunków (typów gleb), ich właściwości biologicznych, fizycznych i chemicznych oraz warunków termicznych czy wilgotnościowych. Pełna sprawność i aktywność bakterii następuje w ciągu 5–7 dni od aplikacji produktu.
Biologicznie jest to nieco bardziej skomplikowane, bo w korzeniach następuje interakcja z rodzimymi mikroorganizmami wokół korzeni. Natomiast w części nadziemnej następuje produkcja związków organicznych: prolina, poliamina, betaina, mannitol. Z kolei w glebie odbywa się synteza polisacharydów wiążących wodę (EPS) – hydro-molekuły zwiększającej zdolność retencji wody w ryzosferze. Są to oddziaływania wielokierunkowe w całym obszarze – korzenie, gleba i część nadziemna.
– Za nami stoi praktyka doświadczeń pól produkcyjnych, których użytkownicy jednoznacznie powiedzieli, że po Aquamanie widać różnice. To także dwa doświadczenia w niezależnych jednostkach. Dobrze się to sprawdziło np. w kukurydzy czy w buraku, gdzie zwiększyła się ilość cukru – nadmienia Bartosz Waniorek.
AgroBiotics nazywa swoje rozwiązanie 4D, gdyż są to mechanizmy adaptacyjne w roślinie, ale też pogrubianie kutikuli, zwiększanie aktywności enzymów, działanie w całym ekosystemie, czyli tam, gdzie roślina rośnie, jej wnętrze i zewnętrza część, kompatybilność z wieloma środkami ochrony roślin oraz wzmacnianie ochrony przed stresem. Dlatego można to również wpleść w technologie oraz interakcje mikrobiologiczne, czyli rodzime bakterie.
– W obecnej sytuacji Aquaman będzie cennym produktem, który opóźni negatywny wpływ suszy na genetyczny potencjał plonowania roślin uprawnych – informuje Bartosz Waniorek.
Nowoczesne połączenie biologii i chemii
Ale to niejedyna nowość dla rolników. Jacek Skwira, dyrektor ds. rozwoju ProAgri, także zapowiada innowacyjne, chemiczne rozwiązania. W tym roku firma wprowadza kolejne cztery produkty. To Terbutylazyna 500 SC dająca kukurydzy zabezpieczenie na kilka tygodni i to w najbardziej krytycznym okresie, kiedy w szerokich rzędach mogą pojawić się chwasty. Wg słów Jacka Skwiry, to praktycznie jedyny tak długo działający herbicyd doglebowy. Druga propozycja to Protiokonazol 300 EC – trizalol mający grupę siarkową. Kolejny produkt to Boskalid 500 SC, a jego innowacyjność to płynna forma i szeroka rejestracja w zbożach i rzepaku.
– Nasze najświeższe dziecko to Acetamipryd 200 SL o maksymalnie szerokiej rejestracji – podkreśla ekspert. – Proponujemy też wiele gotowych i kompleksowych rozwiązań. W kukurydzy to np. herbicyd z trzema substancjami, który de facto rozwiązuje praktycznie wszystkie problemy, bo działa nalistnie i odglebowo.
Te kompleksowe produkty to także: Duży Grizzli Pak (nikosulfuron, terbutylazyna, mezotrion) – w praktyce to eliminacja chwastów wcześnie, jak i późno kiełkujących z szerokim oknem zastosowania; Generał Rio Pak (boskalid, protiokonazol) do ochrony zbóż i rzepaku; Pak Ofensywa (azoksystrobina, protiokonazol) – mocny, bo zawiera uznane substancje aktywne w sprawdzonym połączeniu, potrzebny na najważniejsze choroby zbóż i rzepaku.
Kompleksowa ochrona zbóż od wczesnej wiosny
Jacek Skwira zaznacza, że środki ochrony roślin stosowane są powszechnie od 50 lat i mamy z nimi bardzo dużo doświadczeń. Preparaty mikrobiologiczne stosowane od kilkunastu lat dopiero stają się powszechne. Dlatego też przypomniał Zdrowe Zboże Pak zawierający Arcton WG (konsorcjum bakterii) i Puro 50 EW (cyflufenamid). To najlepsza propozycja do wykonania zabiegu w niskich temperaturach wiosennych i przez to komfortowa, bo dająca zdrowe zboże od wczesnej wiosny. To propozycja łącząca potęgę natury z konwencjonalną technologią ochrony.
Artur Kowalczyk
