Jednak prezentowane czasami dane o zużyciu środków ochrony roślin pokazują, że polscy rolnicy średnio chronią zboża jednym zabiegiem fungicydowym. A jeżeli jednym, to powinien on chronić jak najlepiej organy odpowiedzialne za asymilację i nalewanie ziarna, czyli górne liście.
Kiedy wykonać zabieg T2?
Te cele w pełnej ochronie realizuje zabieg w umownym terminie T2. Chroni górne liście i w pewnym stopniu kłosy. Górne liście są kluczowe, zwłaszcza w pszenicy. Tam odbywa się fotosynteza i głównie z nich asymilaty wypełniają ziarniaki. W ochronie pszenicy ozimej najważniejsze jest właśnie utrzymanie trzech górnych liści tak zdrowych, jak tylko jest to możliwe.
Zależnie od intensywności ochrony zabieg T2 jest ruchomy w czasie. Zasadą w ochronie dwuzabiegowej jest, że po zabiegu T1 będącym dobrym fundamentem, zabieg T2 ma utrzymać ciągłość ochrony. Między zabiegami nie może być luki dla patogenów i ich rozwoju. Zdecydowanie łatwiej to zrealizujemy w bardziej intensywnych technologiach trzyzabiegowych pszenic jakościowych.
Jednak nikt nie będzie chronił zbóż paszowych trzema zabiegami. Tutaj standardem bywa jeden zabieg i to ekonomicznym środkiem do ochrony górnych liści i kłosa. Zdrowy aparat asymilacyjny zbóż do końca wegetacji decyduje o plonie, o redystrybucji składników i asymilatów z liści do ziarniaków.
Oprysk na rozwinięty liść flagowy pszenicy
Ochrona pszenic jakościowych z wysokim potencjałem plonowania musi być dobrze zaplanowana (minimum dwa zabiegi fungicydowe, najlepiej trzy) i konsekwentna. Przerwy pomiędzy zabiegami T1 i T2 nie powinny być zbyt długie. Kupując preparat do zabiegu w T1 dokładnie należy zapoznać się z instrukcją jego stosowania, ale też informacjami o sposobie przemieszczania się substancji aktywnych w roślinie i deklarowanej długości ochrony, pamiętając przy tym, że długotrwałe opady zmniejszają ten czas i stwarzają lepsze warunki dla szybszego rozwoju patogenów.
W praktyce często zabiegi chroniące górne liście i kłosy plantatorzy wykonują w pełni kłoszenia – zdecydowanie za późno. Fachowcy z firm chemicznych zalecają, aby ten zabieg wykonać w fazie rozwiniętego liścia flagowego (chcemy go chronić szczególnie dobrze), najpóźniej na początku kłoszenia. Ostatnim dzwonkiem na zabieg jest moment grubienia pochwy liściowej pod naporem rozwijającego się kłosa. I pamiętajmy, że nie zawsze zielony łan, bez jakichkolwiek oznak porażenia, jest zdrowy. Np. podstępna septorioza paskowana liści ma długi, nawet miesięczny okres inkubacji (utajonego rozwoju). Łan może wyglądać na zdrowy, a w rzeczywistości septorioza rozwija się. Błędem byłoby wykonać oprysk, kiedy infekcji nie ma, to jeszcze większym odpuścić zabieg, kiedy infekcja jest, liście wydają się zdrowe, a wiemy, że fungicyd zastosowany w T1 już nie chroni.
Kiedy wykonać zabieg T2 w pszenicy ozimej, a kiedy w jarej?
Termin ochrony liści jest ruchomy. Zależy od intensywności technologii i gatunku zboża, od podatności odmianowej, warunków pogodowych i od tego, ile zabiegów fungicydowych w sumie planujemy wykonać. W technologii dwuzabiegowej pszenicy ozimej wykonujemy T2 w fazie BBCH 51–55 (od początku wysuwania się kłosów z pochwy liściowej), a w trzyzabiegowej wcześniej, w fazie BBCH 39–49 do ochrony rozwiniętego liścia flagowego. W technologii dwuzabiegowej w pszenicy jarej drugi zabieg w T2 wykonujemy w BBCH 45–49. Głównym zadaniem umownego i ruchomego zabiegu T2 w pszenicy ozimej jest ochrona górnych liści przed sprawcami najważniejszych chorób liści: septoriozy paskowanej liści, rdzy brunatnej i żółtej, brunatnej plamistości liści oraz mączniaka prawdziwego.
Zabieg T1 i T2 w zbożach
W pszenżycie i życie hybrydowym opłacalne są na ogół dwa zabiegi fungicydami z pierwszym T1 w fazie do drugiego kolanka (BBCH 30–32) i drugim T2 do pełni kłoszenia (BBCH 59). Jeżeli zaplanowaliśmy wykonanie jednego zabiegu powinien być wykonany – krótko przed kłoszeniem lub na początku kłoszenia (BBCH 45–51).
W życie z mniejszą presją chorób z założonym wykonaniem jednego zabiegu powinniśmy przesunąć ochronę na BBCH 37–39, czyli stosować fungicyd od fazy liścia flagowego. Takie podejście do ochrony pozytywnie wpływa nam na zdrowotność górnych liści i chroni je przed rdzą brunatną, która w przypadku żyta powoduje corocznie duże straty.
W jęczmieniu ozimym w przypadku mokrej wiosny, większej presji chorób pierwszy zabieg T1 powinniśmy wykonać w fazie BBCH 31–32 – zwalczanie mączniaka, rynchosporiozy i plamistości siatkowej, a drugi T2 w momencie wypuszczania ości, tj. w BBCH 45–49, w jarym do BBCH 55.
Pamiętajmy, aby w zabiegu T2 postawić na mieszaniny lub gotowe produkty skomponowane z dwóch lub trzech substancji aktywnych najlepiej z grupy triazoli w mieszaninie ze strobiluryną lub jedną z substancji z grupy karboksyamidów (SDHI). Dobór środków i substancji czynnych do zabiegu T2 powinien uwzględniać skład produktów zastosowanych w terminie T1. Jest to ważne z punktu widzenia zapobiegania odporności sprawców chorób grzybowych.
Progi sprawców chorób liści w pszenicy
Ochrona musi być integrowana, a zatem musi uwzględniać progi ekonomicznej szkodliwości chorób zwalczanych zabiegami w okresie T2. Poniżej kilka przykładów dla pszenicy.
Progiem szkodliwości mączniaka prawdziwego zbóż i traw w pszenicy w fazie strzelania w źdźbło jest 10% roślin z pierwszymi objawami porażenia, a w fazie kłoszenia pierwsze objawy porażenia na liściu podflagowym, flagowym lub na kłosie.
Progiem szkodliwości rdzy brunatnej pszenicy w fazie strzelania w źdźbło jest 10% źdźbeł z pierwszymi objawami porażenia, a w fazie kłoszenia pierwsze objawy porażenia na liściu podflagowym lub flagowym.
Progiem szkodliwości rdzy żółtej zbóż i traw w fazie strzelania w źdźbło jest 10% porażonej powierzchni liścia podflagowego, a w fazie kłoszenia pierwsze objawy porażenia na liściu podflagowym lub flagowym.
Progiem szkodliwości septoriozy paskowanej liści pszenicy w fazie strzelania w źdźbło jest 10–20% porażonej powierzchni liścia podflagowego lub 1% liści z owocnikami, a w fazie kłoszenia 5–10% porażonej powierzchni liścia flagowego lub 1% liści z owocnikami.
Progiem szkodliwości septoriozy plew pszenicy w fazie strzelania w źdźbło jest 20% porażonej powierzchni liścia podflagowego lub 1% liści z owocnikami, a w fazie kłoszenia 10% porażonej powierzchni liścia flagowego lub 1% liści z owocnikami.
Progiem szkodliwości brunatnej plamistości liści zbóż w fazie strzelania w źdźbło i kłoszenia jest 5% liści z pierwszymi objawami porażenia.
Technika oprysku ma wpływ na działanie fungicydu
Dla skuteczności ochrony nie mniej ważna od wybranych fungicydów jest technika oprysku. Do ochrony fungicydowej zbóż najczęściej stosuje się wydatek 200 l/ha cieczy użytkowej. Natomiast, gdy używa się opryskiwaczy zaopatrzonych w pomocniczy strumień powietrza, dawkę cieczy użytkowej można zmniejszyć do 100 l/ha, gwarantując przy tym wysoką skuteczność działania środka grzybobójczego. Wszystko rozgrywa się tak naprawdę o wielkość kropli użytej do oprysku, ciśnienie robocze, rodzaj dysz opryskiwacza i względną wilgotność powietrza. Generalnie do stosowania fungicydów w zbożach zaleca się używać rozpylaczy wytwarzających drobne krople, ale to wszystko zależy od fazy rozwojowej zbóż i tego, co chcemy chronić – kłos, czy całą roślinę od kłosa po dolne części źdźbeł.
Drobne krople lepiej kryją powierzchnie odjazdowe liści zbóż niż powierzchnie najazdowe. Grube krople zachowują się odwrotnie, czyli mocniej atakują powierzchnie najazdowe. To można pogodzić używając rozpylaczy dwustrumieniowych, które dobrze kryją i równie nanoszą ciecz na powierzchnie najazdowe i odjazdowe. Co do penetracji w głąb łanu, zdecydowanie lepiej zachowują się większe krople. A zatem, jeżeli chcemy, aby oprysk w wysokiej pszenicy pokrył górne powierzchnie, ale też dotarł w niskie partie łanu, powinniśmy stosować oprysk grubszymi kroplami i z większym wydatkiem cieczy. Do ochrony samego kłosa i górnych liści dobre rezultaty dadzą mniejsze krople.
Marek Kalinowski
