W Bądkach (gmina Zalewo) miała powstać nowoczesna ferma bydła mlecznego na około 1200 krów dojnych z własną biogazownią. Inwestorzy przekonywali, że spełnili wszystkie wymagania i uzyskali pozytywne opinie instytucji. Mimo to 22 maja burmistrz Zalewa odmówił wydania decyzji środowiskowej dla inwestycji. Gospodarstwo KREKI sp. z o.o. nie zgadza się z tą decyzją, złożyło odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Elblągu i zapowiada dalszą walkę o realizację przedsięwzięcia.
Mimo pozytywnych opinii burmistrz odmówił wydania decyzji środowiskowej
Jak pisaliśmy inwestycja od miesięcy budziła spore emocje w gminie Zalewo. Mimo uzyskania pozytywnych opinii Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ), sanepidu i Wód Polskich, a także wielokrotnej pozytywnie zweryfikowanej oceny raportu o oddziaływaniu na środowisko burmistrz Zalewa odmówił wydania decyzji środowiskowej dla planowanej fermy.
Zwróciliśmy się do burmistrza z prośbą o komentarz. Otrzymana po ponad dwóch tygodniach odpowiedź odesłała nas z powrotem do uzasadnienia decyzji o odmowie wydania decyzji środowiskowej, bez konkretnej odpowiedzi na zadane przez nas pytania.
Gospodarstwo odwołało się od decyzji burmistrza do Samorządowego Kolegium Odwoławczego
Gospodarstwo KREKI sp. z o.o. kategorycznie nie zgadza się z wydaną decyzją środowiskową i złożyło odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Elblągu. W dokumencie tym wskazano szereg istotnych naruszeń prawa. Według przedstawicieli Gospodarstwa KREKI, organ pierwszej instancji nie wykazał zaistnienia ustawowych przesłanek odmowy, a swoje rozstrzygnięcie oparł na przepisach Kodeksu cywilnego, które nie znajdują zastosowania w postępowaniu administracyjnym. Ponadto zarzuca się błędne określenie kręgu stron postępowania oraz uczynienie z niezadowolenia społecznego faktycznej podstawy decyzji. Tymczasem orzecznictwo sądów administracyjnych jasno wskazuje, że sam protest mieszkańców nie może stanowić samodzielnej przesłanki odmowy wydania decyzji środowiskowej.
Odwołanie wnosi o zmianę zaskarżonej decyzji poprzez uwzględnienie wniosku o wydanie decyzji środowiskowej, a w razie braku takiej możliwości – o jej uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji. Gospodarstwo KREKI zapowiada, że jeśli rozstrzygnięcie SKO będzie niekorzystne, sprawa trafi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
– Jesteśmy głęboko przekonani o słuszności naszego stanowiska i liczymy na rzetelną, opartą na faktach ocenę sprawy przez SKO. Nie zamierzamy rezygnować z inwestycji, która jest w pełni zgodna z prawem, spójna z zasadą zrównoważonego rozwoju i – co potwierdziły wszystkie właściwe organy państwowe i środowiskowe – bezpieczna dla środowiska oraz dla zdrowia mieszkańców – podkreślają przedstawiciele Gospodarstwa KREKI.
Warmińsko-Mazurska Izba Rolnicza popiera rolników, ale tylko małych
Do inwestora trafiło także oficjalne pismo z Warmińsko-Mazurskiej Izby Rolniczej, w którym wskazano, że jego statutowym celem jest popieranie wyłącznie małych gospodarstw rolnych. Jak podkreślają przedstawiciele Gospodarstwa KREKI, stanowisko to jest dla nich niezrozumiałe. Wcześniej bowiem, podczas konsultacji społecznych, mieli oni uzyskać wyraźne ustne zapewnienie ze strony przedstawicieli Izby o poparciu inwestycji.
– Warmińsko-Mazurska Izba Rolnicza zaskoczyła nas zmianą stanowiska. Liczymy, że Izba w toku dalszego postępowania zechce ponownie pochylić się nad argumentami merytorycznymi i dostrzeże, że nowoczesne rolnictwo potrzebuje silnych podmiotów – komentują przedstawiciele Gospodarstwa KREKI. Podkreślają, że działają w pełni transparentnie na każdym etapie postępowania, bazując na ekspertyzach organów.
– Dołożyliśmy wszelkich starań, by mieszkańcy Bądek mogli szczegółowo zapoznać się z parametrami inwestycji i wyrazić swoje opinie. Żałujemy, że deklarowane wsparcie Izby Rolniczej nie przełożyło się na dokument pisemny. Wierzymy jednak, że rzetelna analiza prawna i merytoryczna, którą przeprowadzi SKO, potwierdzi, iż odmowna decyzja burmistrza Zalewa była błędem wynikającym z emocji, a nie z przepisów prawa – dodają.
Nie tylko burmistrz ale i plan ogólny może zablokować inwestycję
Gospodarstwo KREKI wskazuje, że lokalna społeczność, zorganizowana wokół Stowarzyszenia „Czyste Bądki”, może w dalszym ciągu wywierać presję na Radę Gminy Zalewo. Celem tych działań ma być wprowadzenie do planu ogólnego takich zapisów, które kategorycznie wykluczą możliwość jakiejkolwiek zabudowy inwentarskiej na działkach przeznaczonych pod inwestycję. Inwestor przypomina, że dotychczas obowiązujące dokumenty planistyczne (studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego) od lat określały rolniczy charakter tego terenu, dopuszczając rozwój tego typu zabudowy. Ostateczny kształt nowego planu ogólnego wciąż pozostaje jednak wielką niewiadomą.
Warto przypomnieć, że właściciel Gospodarstwa KREKI ma ogromne doświadczenie w branży – od ponad 20 lat z powodzeniem prowadzi fermę bydła mlecznego w Cieszymowie (Fortune). Przedstawiciele gospodarstwa deklarują, że chcieliby, aby ferma w Bądkach stała się wizytówką regionu. Podobnie jak gospodarstwo w Cieszymowie, obiekt miał być otwarty na współpracę ze szkołami rolniczymi, organizację wizyt studyjnych i prezentacje nowoczesnych technologii. Co ważne, gospodarstwo w Cieszymowie prowadzi we współpracy z Instytutem Rozrodu Zwierząt i Badań Żywności Polskiej Akademii Nauk badania naukowe. Potwierdza to, że jednostka ta jest postrzegana w środowisku jako jedna z czołowych ferm bydła mlecznego w Polsce.
– Chcielibyśmy, aby ferma w Bądkach była postrzegana analogicznie jak nasze gospodarstwo w Cieszymowie – jako perła polskiego rolnictwa, otwarta na naukę, współpracę międzynarodową i lokalną społeczność – akcentują przedstawiciele Gospodarstwa KREKI.
Sytuacja w Bądkach nie jest odosobnionym przypadkiem, ale częścią szerszego, niezwykle niepokojącego trendu, który paraliżuje modernizację polskiej wsi. W całym kraju, ze szczególnym uwzględnieniem województwa warmińsko-mazurskiego, drastycznie przybywa konfliktów na linii inwestorzy rolniczy – lokalne społeczności (często zasilane przez osoby napływowe).
Podobne spory toczą się lub zakończyły się przegraną inwestorów w całej Polsce. Przykładem jest blokada biogazowni w Przyjaźni i Wólce pod Gdańskiem i konflikt wokół biometanowni w gminie Janów Podlaski, który doprowadził do próby odwołania wójta i rady gminy w referendum. To tylko niektóre przypadki zablokowania takich inwestycji.
Będziemy na bieżąco śledzić rozwój wydarzeń w Bądkach i poinformujemy o kolejnych krokach prawnych podjętych przez SKO oraz o decyzjach Rady Gminy Zalewo.
Dorota Kolasińska
