Rolnicy pół wieku bez własnej reprezentacji
Choć dla młodszego pokolenia rolników izby rolnicze są naturalnym elementem krajobrazu instytucjonalnego, niewielu pamięta, że przez ponad pół wieku samorząd rolniczy w Polsce nie istniał. Izby rolnicze, które przed wojną odgrywały ważną rolę w życiu gospodarczym kraju, zostały zlikwidowane w 1946 roku. Przez kolejne dziesięciolecia rolnicy nie mieli własnej, ustawowo umocowanej reprezentacji.
Zmieniło się to dopiero po przemianach ustrojowych 1989 roku. W całym kraju rozpoczęła się dyskusja o odbudowie samorządu zawodowego rolników. Nie inaczej było na Pomorzu Zachodnim, gdzie środowisko rolnicze szybko dostrzegło potrzebę stworzenia organizacji zdolnej reprezentować interesy gospodarzy wobec władz państwowych i samorządowych.
- W dniu 30 czerwca tego roku minie dokładnie 30 lat od utworzenia samorządu rolniczego na Pomorzu Zachodnim. Pomorzu Zachodnim i Pomorzu Środkowym, tutaj powinienem dodać, ponieważ jako w ogóle pierwsze na ziemiach polskich powstały izby w Wielkopolsce 125 lat temu w oparciu o ustawodawstwo pruskie. Natomiast dokument regulujący działalność izb rolniczych w II Rzeczypospolitej był rozporządzeniem prezydenta Rzeczypospolitej o izbach rolniczych z 22 marca 1928 roku. W roku międzywojennym w Polsce funkcjonowało 13 izb rolniczych. Wykonywały one wiele aktywności w zakresie oświaty rolniczej, prowadzenia postępu technicznego i racjonalizacji produkcji. Cieszyły się wysokim autorytetem środowisku wiejskim i to było bardzo ważne i istotne dla tego środowiska – przypomniał podczas rozpoczęcia uroczystości Andrzej Karbowy, prezes Zarządu Zachodniopomorskiej Izby Rolniczej.
Rolnicy sami zaczęli odbudowę samorządu
Jeszcze przed uchwaleniem ustawy o izbach rolniczych na terenie dawnych województw szczecińskiego i koszalińskiego działały organizacje tworzone przez samych rolników. Szczecińska Izba Rolna oraz Koszalińska Izba Rolna stały się miejscem wymiany doświadczeń i dyskusji o przyszłości polskiego rolnictwa. To właśnie działacze tych organizacji należeli do grona osób, które zabiegały o przywrócenie samorządu rolniczego w Polsce.
- Po II wojnie światowej izby rolnicze zostały rozwiązane na podstawie dekretu rady ministrów z dnia 26 sierpnia 1946 roku. Dopiero w roku 1992 w drodze oddolnych inicjatyw w oparciu o ustawę o izbach gospodarczych powołano Szczecińską Izbę Rolną, a nieco później Środkowo Pomorską, czyli Koszalińską dzisiaj byśmy to tak na wprost powiedzieli, Izbę Rolną. Pomimo podejmowania wielu pożytecznych działań obie izby były jednostkami prywatnoprawnymi, nie były instytucjami samorządu rolniczego i nie mogły podejmować zadań publicznych. Przełomem było uchwalenie ustawy o izbach rolniczych w dniu 14 grudnia 1995 roku. Na mocy tej ustawy w dniu 30 czerwca 1996 odbyły się wybory delegatów dowolnego zgromadzenia izb rolniczych byłego województwa szczecińskiego i koszalińskiego – dodał prezes ZIR.
Rolnicy po raz pierwszy wybrali swoich delegatów
30 czerwca 1996 roku odbyły się pierwsze wybory do izb rolniczych. W dawnych województwach szczecińskim i koszalińskim frekwencja okazała się wystarczająca do utworzenia samorządu rolniczego.
Kilka tygodni później odbyły się pierwsze walne zgromadzenia nowo wybranych izb. W Szczecinie miało to miejsce 25 lipca 1996 roku, a w Koszalinie 30 lipca. Rozpoczęła się działalność dwóch samorządów rolniczych, które przez następne lata reprezentowały interesy rolników w swoich regionach.
Był to okres ogromnych zmian. Rolnictwo dostosowywało się do zasad gospodarki rynkowej, powstawały nowe gospodarstwa rodzinne, rozwijał się sektor prywatny, a rolnicy uczyli się funkcjonowania w zupełnie nowych realiach ekonomicznych.
Jedna izba rolnicza dla całego regionu
Kolejny przełom nastąpił w 1999 roku wraz z reformą administracyjną państwa. Utworzenie województwa zachodniopomorskiego oznaczało konieczność połączenia dotychczasowych struktur samorządu rolniczego.
W ten sposób powstała Zachodniopomorska Izba Rolnicza z siedzibą w Szczecinie. Nowa organizacja przejęła zadania dotychczasowych izb i stała się reprezentantem wszystkich rolników regionu – od wybrzeża Bałtyku po południowe krańce województwa.
Było to wyzwanie organizacyjne, ale również szansa na stworzenie silnej reprezentacji jednego z najważniejszych rolniczych regionów kraju. Zachodniopomorskie dysponuje bowiem jednymi z największych gospodarstw w Polsce, a rolnictwo odgrywa tu istotną rolę gospodarczą.
- Reforma administracyjna kraju wymusiła reorganizację izb rolniczych. W miejscu 49 izb powstało 16 nowych. I tak do dzisiaj w tym układzie działamy jako 16 izb. W każdym województwie każda izba ma swoją niezależność, a skupia nas oczywiście Krajowa Rada Izb Rolniczych. W walnym zgromadzeniu w dniu 29 stycznia 1999 roku utworzono Zachodniopomorską Izbę Rolniczą, której terenem działania jest obecny obszar województwa zachodniopomorskiego. Wówczas prezesem zarządu został wybrany pan Edward Sadłowski, pierwszy prezes Zachodniopomorskiej Izby Rolniczej. Początek działalności izb rolniczych przypadł na okres burzliwych przemian ustrojowych w kraju oraz głębokiego kryzysu, jaki dotykał rolnictwo i cały kontekst żywnościowy – kontynuował Prezes Karbowy.
Towarzyszyli rolnikom podczas wejścia do UE
Minione trzy dekady były dla polskiego rolnictwa okresem bezprecedensowych przemian. Zachodniopomorska Izba Rolnicza uczestniczyła w nich od samego początku. Przedstawiciele Izby angażowali się w konsultacje aktów prawnych, opiniowali projekty ustaw i rozporządzeń, uczestniczyli w pracach zespołów doradczych oraz zabiegali o rozwiązania odpowiadające potrzebom producentów rolnych.
Szczególnie ważnym momentem było przygotowanie Polski do członkostwa w Unii Europejskiej. Dla wielu gospodarstw oznaczało to konieczność dostosowania produkcji do nowych standardów oraz nauczenia się korzystania z funduszy pomocowych. Izba organizowała szkolenia, spotkania informacyjne i pomagała rolnikom odnaleźć się w nowych realiach.
W kolejnych latach samorząd rolniczy angażował się w sprawy związane z dopłatami bezpośrednimi, polityką rolną Unii Europejskiej, ochroną środowiska, gospodarką wodną, szkodami łowieckimi czy funkcjonowaniem rynku ziemi.
Od ASF po ceny zbóż. Problemy trafiały do Izby
Jedną z podstawowych ról Izby jest reprezentowanie środowiska rolniczego wobec administracji państwowej. Przez lata samorząd wielokrotnie zabierał głos w sprawach budzących emocje wśród producentów rolnych.
Dotyczyło to zarówno problemów ekonomicznych, takich jak spadki cen skupu czy wzrost kosztów produkcji, jak i kwestii związanych z klęskami żywiołowymi, suszą, ASF, grypą ptaków czy skutkami zmian klimatu.
Dla wielu rolników Izba pozostaje pierwszym miejscem, do którego zwracają się z problemami dotyczącymi prowadzenia gospodarstwa. To tutaj trafiają postulaty, które później stają się elementem dyskusji na szczeblu wojewódzkim i krajowym.
- Największy problem rolników w początkowym okresie istnienia izb to perturbacje w zakresie zbytu surowców rolniczych, nieopłacalność produkcji. Można powiedzieć, że 30 lat i sytuacja w rolnictwie jest bardzo podobna.
Dziś również z podobnymi sprawami borykamy się, jak miało to miejsce wtedy, kiedy izby powstawały. Tymi właśnie sprawami, czyli najbardziej nurtującymi rolników oraz różnymi interwencjami naszych rolników zajmują się i zajmowali zarządy naszych izb. Przez ten okres działalności 30 lat, jako Zachodniopomorska Izba Rolnicza, nawiązaliśmy też współpracę z francuskimi izbami rolniczymi z Departamentu w Somy i Loary oraz w Loary Atlantyckiej – zaznaczył Prezes ZIR.
30 lat pracy na rzecz zachodniopomorskiej wsi
Choć mówimy o 30-leciu Zachodniopomorskiej Izby Rolniczej, jubileusz ten jest przede wszystkim świętem ludzi. Delegatów, członków rad powiatowych, pracowników biur, ekspertów oraz tysięcy rolników, którzy przez lata angażowali się w działalność samorządową.
To dzięki ich pracy możliwe było budowanie organizacji, która przez trzy dekady stała się ważnym uczestnikiem życia społecznego i gospodarczego regionu.
Uroczystość stała się więc dobrą okazją do wręczenia wielu odznaczeń zasłużonym działaczom rolniczym, wśród wielu odznaczeń i nagród były między innymi odznaczenia Zasłużony dla Rolnictwa czy złote i srebrne odznaki Honorowego Gryfa Zachodniopomorskiego.
Dziś przed rolnictwem stoją nowe wyzwania. Zielony Ład, zmiany klimatyczne, bezpieczeństwo żywnościowe, rozwój nowych technologii oraz rosnące oczekiwania konsumentów sprawiają, że rola samorządu rolniczego pozostaje równie istotna jak trzydzieści lat temu.
Jubileusz jest więc nie tylko okazją do wspomnień i podsumowań, ale również momentem spojrzenia w przyszłość. Bo historia samorządu rolniczego na Pomorzu Zachodnim pokazuje, że gdy rolnicy potrafią mówić jednym głosem, ich głos jest słyszalny.
Oprac. Anna Arabska
