Rolnicy chcą zmian w dopłatach ekologicznych. Chodzi o małe gospodarstwa
Rolnicy apelują do ministra rolnictwa o zmianę zasad przyznawania dopłat ekologicznych. Podlaska Izba Rolnicza domaga się, aby wsparcie obejmowało całą powierzchnię użytków rolnych w małych gospodarstwach, a nie jak obecnie jedynie ich część.
"Obecne przepisy krzywdzą małych rolników"
Jak wskazuje Izba, obowiązujące regulacje pozwalają na uzyskanie płatności ekologicznej jedynie do 20% trwałych użytków zielonych (TUZ) w skali całego gospodarstwa. W praktyce zdaniem samorządu prowadzi to do nierównego traktowania rolników, którzy prowadzą produkcję ekologiczną w małej skali.
Rolnicy realizujący produkcję ekologiczną na trwałych użytkach zielonych zobowiązani są do spełniania jednakowych wymagań środowiskowych i agrotechnicznych na całej powierzchni gospodarstwa. Mimo to, jak podkreśla Podlaska Izba Rolnicza, wsparcie finansowe obejmuje jedynie niewielką część użytków, podczas gdy pozostała powierzchnia musi być utrzymywana zgodnie z zasadami rolnictwa ekologicznego, bez możliwości uzyskania należnej płatności.
„To obniża efektywność ekonomiczną gospodarstw”
W ocenie Izby takie rozwiązanie obniża efektywność ekonomiczną małych gospodarstw ekologicznych i pogarsza ich konkurencyjność wobec większych podmiotów, które mogą korzystać z pełnego zakresu wsparcia.
– Takie ograniczenie nie znajduje uzasadnienia ani w zakresie faktycznie ponoszonych kosztów, ani w realizowanych celach środowiskowych wspólnej polityki rolnej – wskazuje samorząd rolniczy w swoim stanowisku.
Zdaniem Izby, obecne przepisy utrudniają realne prowadzenie rolnictwa ekologicznego w małych gospodarstwach i zniechęcają rolników do podejmowania lub kontynuowania takiej produkcji.
Będą dopłaty do całej powierzchni użytków rolnych?
Podlaska Izba Rolnicza postuluje więc o wprowadzenie możliwości przyznawania płatności ekologicznej do całej powierzchni użytków rolnych w małych gospodarstwach. Jak podkreślają przedstawiciele Izby, pozwoliłoby to na bardziej sprawiedliwe traktowanie rolników oraz lepsze dostosowanie instrumentów wsparcia do realiów prowadzenia produkcji ekologicznej.
Kamila Szałaj
