Żurawie wydziobały rolnikowi 2 ha kukurydzy w 3 dniJacek Musiejczuk/ Tiktok, Canva
StoryEditorizby rolnicze

Ma 60 hektarów i 90 sztuk bydła, a i tak liczy straty. Na jego polach pojawił się kolejny problem

27.10.2026., 19:00h

Ma 60 hektarów ziemi i 90 sztuk bydła, ale coraz trudniej mu zarobić na produkcji rolnej. Ceny zbóż i kukurydzy są niskie, koszty rosną, a straty na polach pogłębia jeszcze jeden problem, z którym rolnicy nie potrafią sobie poradzić. Dariusz Nowicki z Mazowsza alarmuje, że sytuacja wymyka się spod kontroli. Co niszczy jego uprawy i dlaczego rolnicy zostają z tym sami?

Produkcja roślinna jest zupełnie nieopłacalna, patrząc na relacje cen zbóż czy też kukurydzy do cen paliwa, nawozów, środków ochrony roślin oraz energii elektrycznej. Dlatego Dariusz Nowicki utrzymuje 90 sztuk bydła opasowego, aby chociaż część płodów przeznaczyć na paszę, a nie na bezpośrednią sprzedaż. Chociaż jak przyznaje, w ostatnim czasie również ceny bydła rzeźnego spadły po długim okresie stabilizacji.

Plaga żurawi i krzywdzące wyliczenia aplikacji suszowej

– Niskie ceny zbóż i wysokie koszty produkcji to niejedyny problem. Dużym problemem jest też niekontrolowana w żaden sposób populacja żurawi, która sieje ogromne spustoszenie na polach. To widać w całym kraju, a zwłaszcza u nas na polach położonych w pobliżu rzeki Wisły. Żurawie niszczą zasiewy, a potem uprawy. Są pod ochroną i jest ich bardzo dużo, opuszczają swoje gniazda i żerują na polach położonych nawet o kilkadziesiąt kilometrów od gniazd. Nikt nie chce pomóc rolnikom uporać się z tym problemem i żurawie pozostają na utrzymaniu rolników. Innym dużym problemem, jakiego nie widzi władza, to błędne działanie, już od lat, aplikacji suszowej. Na naszym terenie wystąpiła susza, która spowodowała obniżenie plonów zbóż na słabszych glebach nawet o 50%, a aplikacja wyliczyła straty rzędu 8–11% – powiedział Dariusz Nowicki.

WIZYTÓWKA GOSPODARSTWA

Dariusz Nowicki ze wsi Zyck Polski (pow. płocki, gm. Słubice) gospodaruje na 60 ha. Oprócz produkcji roślinnej, obejmującej zboża, kukurydzę, buraki cukrowe i trwałe użytki zielone, prowadzi również produkcję zwierzęcą. Utrzymuje stado bydła opasowego liczące ok. 90 sztuk. Pełni funkcję przewodniczącego Rady Powiatowej Mazowieckiej Izby Rolniczej Powiatu Płockiego.

Trudności z zakupem cieląt i spadek cen żywca

W ostatnim czasie rolnik boryka się z dość dużymi problemami związanymi z zakupem cieląt do opasu. Zazwyczaj kupuje je bezpośrednio od znajomych hodowców, a sztuki brakujące do pełnej obsady od pośredników.

– Ceny bydła rzeźnego spadły, a ceny cieląt do opasu poszły w górę. Zatem opas jest mniej opłacalny, ale nadal znacznie korzystniejszy niż sama produkcja roślinna. Opasamy głównie buhajki, rzadziej jałówki. Są to różne sztuki zarówno hf-y, jak i mieszańce, zależy co się trafi. Sprzedajemy opasy w wieku poniżej dwóch lat w wadze 800–900 kg przy rozliczeniu za żywą wagę – wyjaśnił Dariusz Nowicki.

Mokra kukurydza poniżej kosztów i iluzoryczne dopłaty nawozowe

Wysokie ceny energii w każdej postaci to nie tylko horrendalnie droga uprawa pól, ale też drogie dosuszanie ziarna kukurydzy, przez co rolnik sprzedający mokre ziarno kukurydzy otrzyma niższe stawki cenowe.

– Część kukurydzy zbieramy na kiszonkę dla bydła, a część na ziarno i sprzedajemy bezpośrednio z pola. Ruszyły już żniwa kukurydzy ziarnowej i oferowana cena za ziarno o wilgotności 30% to 500 zł netto za tonę, co jest śmiesznie niską ceną przy kosztach produkcji, jakie ponosimy. Przecież mamy najdroższy w historii olej napędowy, a jednocześnie nawał jesiennych prac polowych. Ponadto obniżka cen paliwa na zasadzie obniżki VAT-u, dla gospodarstw takich jak moje, które prowadzą rozliczenie VAT-u na zasadach ogólnych, nic nie pomogła. Tak samo wątpliwe wydają się dopłaty do nawozów, ceny referencyjne nawozów, jakie przyjęło ministerstwo rolnictwa są tak wysokie (uważam, że sztucznie zawyżone), że rolnicy dostaną śmieszne sumy np. 10–20 zł do hektara – podkreślił Dariusz Nowicki.

W przeszłości rolnik utrzymywał również trzodę chlewną, jednak ze względu na czerwoną strefę ASF i wynikające z tego faktu duże utrudnienia podjął decyzję o likwidacji stada, oczywiście nie bez znaczenia były też dołki cenowe.

Andrzej Rutkowski

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
27. październik 2026 19:02