Rolnicy jako „kozły ofiarne” systemu zdrowia
– W ostatnim czasie próbuje się zrobić z rolników głównych winowajców, by nie powiedzieć kozłów ofiarnych, odpowiadających za problemy finansowe NFZ. Ci, którzy brną w taką retorykę sugerują, że rolnicy płacą zbyt mało albo wcale nie płacą i stąd te problemy. Owszem, składka zdrowotna w KRUS-ie jest niższa niż w ZUS-ie, ale wszyscy rolnicy te składki płacą, nie zalegają z nimi. A przecież nie od dziś wiadomo, że NFZ ma ogromne problemy finansowe i wina tkwi w działaniu oraz organizacji tego systemu, który potrzebuje głębokiej reformy. A żadna władza nie chce takiej reformy dokonać i problemy się nawarstwiają – podkreślił Jan Antonowicz.
Rozmówca zwrócił również uwagę na to, że rolnicy to grupa zawodowa, która rzadko korzysta z usług medycznych i rzadko korzysta ze zwolnienia lekarskiego, bo rolnik tak naprawdę nie ma czasu chorować.
– Rolnik idzie do lekarza, jak jest już ciężko chory, a nie z błahostką. Rolnicy też rzadko w porównaniu do innych grup zawodowych jeżdżą do sanatoriów. Nie wykorzystują limitów miejsc, jakie im przyznano w sanatoriach. I tak w poprzednim roku nie wykorzystali 2 tys. takich miejsc – podkreślił Jan Antonowicz.
Kryzys opłacalności produkcji a ceny żywności
Ta nagonka na rolników zbiega się w czasie z załamaniem rynków i bardzo niskich cen płodów rolniczych, które rolnicy sprzedają znacznie poniżej kosztów produkcji.
– Społeczeństwo musi też wiedzieć, że to dzięki polskim rolnikom ma stosunkowo tanią żywność. A byłaby jeszcze tańsza, gdyby nie olbrzymie marże pośredników. Rolnik zarabia bardzo mały procent albo nie zarabia wcale, tak jak jest to teraz – podkreślił Jan Antonowicz.
Zagrożenia wynikające z umowy UE-Mercosur
Inną ważną kwestią i bardzo niebezpieczną dla polskich rolników jest oczywiście umowa handlowa UE z krajami Mercosur i wielu rolników podobnie jak Jan Antonowicz ma wrażenie, że sprawa już dawno jest przesądzona.
– Zawarto umowę o rolnikach bez wiedzy rolników. Moim zdaniem, w wyniku tej umowy padnie wiele gospodarstw w UE, w tym w Polsce, ale w Polsce najwięcej, bo u nas po prostu tych gospodarstw jest więcej, nie ma jeszcze takiej koncentracji produkcji jak na zachodzie Europy. Będą potrzebne rozwiązania osłonowe dla rolników, nad którymi już w ministerstwie rolnictwa powinny trwać wytężone prace, mam tu na myśli programy pomocowe w postaci emerytur pomostowych i inne rozwiązania, które powinny być poddane do dyskusji wśród organizacji rolniczych – zakończył Jan Antonowicz.
Andrzej Rutkowski
fot. Red.
